UBS pomógł zbudować fundusz. Potem ruszyła fala umorzeń
UBS pomógł stworzyć i sprzedać klientom jeden z największych detalicznych funduszy private credit Blue Owl. Gdy później zalecił części inwestorów ograniczenie ekspozycji na prywatny dług, zależność od jednego dystrybutora obróciła się przeciwko zarządzającemu – opisuje "Financial Times".
Fala wypłat z funduszu Blue Owl Technology Income Corp. nie zaczęła się od gwałtownego pogorszenia jakości jego portfela. Jej bezpośrednim impulsem była zmiana podejścia UBS, czyli banku, który wcześniej odegrał istotną rolę w stworzeniu funduszu i dotarciu z nim do inwestorów. Jak ustalił "Financial Times", pod koniec 2025 r. UBS zaczął zalecać klientom mającym szczególnie duże zaangażowanie w private credit ograniczenie tej ekspozycji i większą dywersyfikację portfeli. Rekomendacja nie dotyczyła bezpośrednio produktu Blue Owl, ale to właśnie on najmocniej odczuł zmianę nastawienia banku.
Reklama
Zarządzający private credit coraz częściej sięgają po pieniądze klientów bankowości prywatnej, ponieważ pozwala im to uniezależnić się od tradycyjnych inwestorów instytucjonalnych i szybciej zwiększać aktywa. Banki mogą dostarczyć funduszowi miliardy dolarów kapitału, ale zmiana ich rekomendacji może równie szybko uruchomić falę wypłat.
Czytaj także: Private debt w USA: problem zaczyna się w dystrybucji?
Fundusz uzależniony od jednego dystrybutora
Blue Owl uruchomił technologiczny fundusz w 2022 r., po konsultacjach z UBS dotyczących konstrukcji produktu odpowiadającego potrzebom klientów banku. Według informacji "Financial Times" co najmniej 60 proc. zgromadzonego kapitału pochodziło od klientów UBS, przede wszystkim z Azji. Był to poziom koncentracji znacznie przekraczający standardy, do których dążą inni zarządzający aktywami alternatywnymi. Cytowany przez dziennik przedstawiciel konkurencyjnej firmy wskazywał, że udział pojedynczej platformy dystrybucyjnej w aktywach funduszu detalicznego nie powinien przekraczać 20-30 proc.
Dopóki UBS pozyskiwał kolejnych klientów, koncentracja pozwalała funduszowi szybko rosnąć. Kiedy jednak bank zmienił rekomendację, ten sam model dystrybucji stał się źródłem problemu. Decyzja jednego pośrednika przełożyła się na dużą liczbę klientów próbujących w podobnym czasie zmniejszyć swoje inwestycje.
W czwartym kwartale 2025 r. inwestorzy zgłosili do odkupu 15,4 proc. akcji funduszu. Blue Owl zrealizował wówczas wszystkie żądania, co przełożyło się na około 400 mln USD odpływów netto. W pierwszym kwartale 2026 r. presja była już znacznie większa. Inwestorzy zgłosili chęć sprzedaży 40,7 proc. akcji funduszu. Zarządzający odkupił jednak jedynie równowartość 5 proc. pozostających w obrocie walorów – zgodnie ze standardowym limitem przewidzianym w takiej konstrukcji.
Zobacz także: Amerykański private debt pod coraz większą presją
Obawy o private credit i branżę technologiczną
Według "Financial Times" na zmianę podejścia UBS wpłynęły szersze obawy dotyczące rynku private credit. Bank zwracał uwagę, że silna konkurencja między pożyczkodawcami prowadzi do spadku marż kredytowych, a tym samym ogranicza potencjalne stopy zwrotu z nowych inwestycji. Niepokój zwiększyły również problemy amerykańskich firm Tricolor i First Brands Group, które ponownie wywołały dyskusję o standardach oceny ryzyka na prywatnym rynku długu.
W przypadku Blue Owl pojawił się także dodatkowy problem: koncentracja na sektorze technologicznym, w tym na producentach oprogramowania, którym zagraża rozwój sztucznej inteligencji. Pogorszenie nastawienia do branży uderzyło więc również w podmioty finansujące takie przedsiębiorstwa.
Duża liczba żądań odkupu nie oznaczała jednak, że portfel funduszu już znajdował się w kryzysie kredytowym. Na koniec 2025 r. tylko jedna inwestycja miała status non-accrual, czyli nie generowała zgodnie z harmonogramem należnych odsetek. Odpowiadała ona za zaledwie 0,2 proc. wartości godziwej portfela. Agencja KBRA wskazywała ponadto, że ponad 94 proc. inwestycji osiągało wyniki zgodne z założeniami z momentu udzielenia finansowania lub od nich lepsze.
Blue Owl podkreślał również, że fundusz utrzymywał wskaźnik wypłat dla inwestorów na poziomie około 9 proc. Nie zmienia to jednak podstawowego problemu: nawet dobrze obsługiwane prywatne pożyczki pozostają aktywami niepłynnymi, których nie można szybko sprzedać na rynku w taki sposób jak obligacji notowanych na giełdzie.
10.07.2026
Źródło: BearFotos/ Shutterstock.com



Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Przejdź do logowania