W prostocie siła?

16.04.2018 | Weronika Kałuska
pobierz plik: xlsx
Zaproponowana przez nas w 2015 roku „Niezwykle prosta metoda wyboru funduszu”, o której pisaliśmy również w ubiegłym tygodniu, może być punktem wyjścia do planowania strategii inwestycyjnej. Stosując się do jej założeń, konstruując nasz portfel inwestycyjny, stawiamy na wysoko ocenione fundusze, odznaczające się dobrymi i powtarzalnymi w dłuższym okresie wynikami. Warto przekonać się, czy i na ile zaproponowany przez nas algorytm poradził sobie z rynkiem

Zacznijmy od krótkiego przypomnienia sposobu konstrukcji portfela zgodnie „Niezwykle prostą metodą”. Oba poniższe warunki muszą być spełnione:
  1. Wysoka ocena ratingowa funduszu, tj. 4 i 5 gwiazdek.
  2. Suma ocen rankingowych krótko- i długoterminowych funduszu wynosząca 7 lub więcej.

Skala ocen zarówno w przypadku Rankingów, jak i Ratingów, przyjmuje wartości od 1 do 5. Z metodologią ich tworzenia oraz wartościami i ewentualnymi komentarzami zapoznać można się w naszym serwisie.

Zapisz się na Newsletter

Co zyskujesz?

Powiadomienia o ważnych wydarzeniach i nowościach rynkowych, najnowsze
oceny i raporty oraz zawsze aktualną listę TOP5 funduszy inwestycyjnych.

Aby przekonać się co do skuteczności metody, cofnęliśmy się w czasie na koniec 2016 roku (patrz raport) i wybraliśmy produkty spełniające powyższe warunki. Następnie porównaliśmy rzeczywiste stopy zwrotu wybranych funduszy za 2017 rok oraz średnią z nich liczoną ze średnimi wynikami w grupie. Poniżej przedstawiamy najciekawsze wnioski z tego porównania. Swoją uwagę skupiliśmy na grupach funduszy, które cieszą się największym zainteresowaniem wśród inwestorów. W załączniku do artykułu znajdują się rezultaty naszej analizy dla pozostałych grup.


W pierwszej kolejności przeanalizowaliśmy stopy zwrotu w grupie funduszy akcji polskich uniwersalnych, które dla wielu inwestorów są najważniejszym obszarem rynku. W przypadku tej grupy wynik portfela zbudowanego według wskazań „Niezwykle prostej metody” mógł na koniec 2017 roku wywołać uśmiech na twarzy inwestora. Średnia stopa zwrotu dla wybranych funduszy wyniosła bowiem +17,1%. Jest to wynik znacząco powyżej średniej dla całej grupy. Różnica to aż +3,3 pkt. proc.

Jak wcześniej wspomnieliśmy, „Niezwykle prosta metoda” jest algorytmem, który pozwala zidentyfikować fundusze o powtarzalnych, dobrych wynikach. Nie służy ona jednak identyfikacji przyszłych liderów grup. Fundusze akcji polskich uniwersalnych dostarczają nam wyraźnego przykładu takiej sytuacji. Fundusz Novo Akcji (Novo FIO), który na dzień 29.12.2017 osiągnął stopę zwrotu na poziomie +39,6%, nie został zakwalifikowany do portfela, ponieważ nie posiada oceny ratingowej.


Załóżmy teraz, że na przełomie2016/2017 postanowiliśmy wykorzystać naszą metodę do zbudowania portfela z funduszy dłużnych uniwersalnych, w które zainwestujemy nasze oszczędności z początkiem 2017 roku. Na jego koniec nasza stopa zwrotu byłaby o +0,5 pkt. proc. wyższa niż średnia dla całej grupy. Przypadkiem dość szczególnym jest tu fundusz UniObligacje Aktywny (UniFundusze SFIO), który do portfela nie powinien zostać zaliczony – pomimo najwyższej oceny ratingowej - ze względu na niską sumę rankingów, natomiast jego wynik za 2017 rok znacząco przewyższał zarówno średnią dla całej grupy, jak i średnią dla portfela skonstruowanego w oparciu o omawianą metodę. Gdyby nie ten szczególny przypadek, skuteczność metody byłaby istotnie wyższa.
 

Kolejną z przeanalizowanych grup były fundusze gotówkowe i pieniężne uniwersalne. W ich przypadku wszystkie produkty, które na koniec 2016 roku oceniane były na 4 lub 5 gwiazdek, osiągnęły sumę rankingów krótko- i długoterminowych na poziomie 7 lub wyższym. Średnia roczna stopa zwrotu dla całej grupy na dzień 29.12.2017 roku wynosiła +2,8%. Tymczasem stosowanie zaproponowanej metody mogło przynieść inwestorowi zwrot na poziomie +3,7%, czyli o 0,9 pkt. proc. wyższy.

Podsumowując, „Niezwykle prosta metoda” wyboru funduszu w 2017 roku okazała się być całkiem skuteczna. Jeżeli wybierać fundusze do portfela w sposób niezbyt skomplikowany, bez przeprowadzania szczegółowych analiz i spędzania długich wieczorów nad sprawozdaniami funduszy, jest ona dość efektywnym narzędziem. Być może nie poradzi sobie z wytypowaniem lidera na nadchodzący rok, ale może dość skutecznie określić, które z funduszy mogą pobić średni wynik w grupie, do której przynależą. Zachęcamy do zapoznania się z załącznikiem do artykułu, gdzie pokrótce omówiliśmy pozostałe segmenty.

Weronika Kałuska

TAGI:

wyniki inwestycyjne

zobacz także

↑ na górę