Węgry tną stopy po raz trzeci z rzędu. Rajd obligacji ma jeszcze paliwo?
Inflacja na Węgrzech spadła w lipcu do zaledwie 1,2 proc., a bank centralny obniżył stopę do 5,5 proc. To kolejny element wyjątkowo korzystnej w tym roku układanki dla węgierskich obligacji. Skorzystał na niej również dostępny w Polsce fundusz, który od początku roku zarobił niemal 20 proc.
Narodowy Bank Węgier (MNB) obniżył we wtorek główną stopę procentową o 25 pkt baz., do 5,5 proc. Była to trzecia kolejna obniżka - po ruchach wykonanych w czerwcu i lipcu - i decyzja zgodna z oczekiwaniami wszystkich 20 ekonomistów ankietowanych przez Bloomberga. Jeszcze na początku roku główna stopa na Węgrzech wynosiła 6,5 proc. Pierwsze cięcie, do 6,25 proc., nastąpiło w lutym, a po kilkumiesięcznej przerwie MNB wznowił obniżki w czerwcu.
Przestrzeń do łagodzenia polityki pieniężnej daje przede wszystkim gwałtowna poprawa danych inflacyjnych. W lipcu ceny konsumpcyjne na Węgrzech były tylko o 1,2 proc. wyższe niż rok wcześniej, i był to najniższy odczyt od 2016 r. i wyraźny spadek z 1,7 proc. w czerwcu. W ujęciu miesięcznym ceny obniżyły się o 0,1 proc. Inflacja bazowa wyniosła 1,9 proc. r/r. Presja cenowa nie zniknęła jednak całkowicie. Ceny usług były w lipcu nadal o 4,7 proc. wyższe niż rok wcześniej. Niski wskaźnik CPI jest częściowo efektem spadku cen żywności i energii oraz mocniejszego forinta, który obniża koszty importu.
Jeszcze w czerwcu bank centralny szacował średnią inflację w 2026 r. na 1,8 proc., podczas gdy trzy miesiące wcześniej oczekiwał 3,8 proc. Tak duża rewizja prognoz pozwoliła MNB wyraźnie złagodzić dotychczas bardzo ostrożne podejście.
Czytaj także: Obligacje węgierskie wystrzeliły. Jeden fundusz zyskał na tym szczególnie
Polityka zmieniła wycenę Węgier
Za spadkiem inflacji i rentowności obligacji stoi jednak nie tylko polityka pieniężna. W tym roku gruntownie zmieniła się również postrzegana przez inwestorów premia za ryzyko Węgier. W kwietniu, po 16 latach rządów Viktora Orbána, wybory parlamentarne wygrała centroprawicowa Tisza Pétera Magyara. Nowy rząd zapowiedział odbudowę relacji z Brukselą, reformy antykorupcyjne oraz działania mające umożliwić odzyskanie zamrożonych środków unijnych. Reakcja rynku była natychmiastowa: po wyborach umocnił się forint, a rentowności węgierskiego długu zaczęły spadać.
Dziś ten polityczny scenariusz zaczyna nabierać bardziej konkretnych kształtów. Węgry starają się spełnić warunki niezbędne do uruchomienia 10 mld euro środków z unijnego Funduszu Odbudowy. Budapeszt jest na dobrej drodze do spełnienia wymaganych kryteriów przed końcem miesiąca. Nowy rząd postawił sobie też za cel spełnienie kryteriów umożliwiających wejście do strefy euro. Nie oznacza to jednak szybkiego przyjęcia wspólnej waluty, bo w czerwcowym raporcie Komisja Europejska wskazywała, że Węgry nie spełniają obecnie warunków przyjęcia euro. Sama perspektywa większej dyscypliny fiskalnej i silniejszego zakotwiczenia Węgier w strukturach europejskich została jednak dobrze przyjęta przez inwestorów.
Reklama
Niemal 20 proc. zysku z funduszu obligacji
Beneficjentem zmiany nastawienia inwestorów jest UNIQA Obligacji Węgierskich Walutowy. Do 21 sierpnia fundusz zarobił w tym roku niemal 20 proc., i jest to najepszy wynik w całym segmencie funduszy dłużnych (polskich i zagranicznych).
Tak wysoka stopa zwrotu nie wynika wyłącznie z bieżącego oprocentowania węgierskich obligacji. Nałożyły się na nią dwa mechanizmy. Pierwszym był wzrost cen obligacji. Na koniec marca ponad 90 proc. portfela funduszu stanowiły węgierskie papiery skarbowe zapadające w 2030 r. lub później. Fundusz ma więc znaczącą ekspozycję na średni i długi odcinek krzywej, który mocniej reaguje na zmianę oczekiwań dotyczących przyszłych stóp procentowych.
W 2026 r. rentowność węgierskich obligacji dziesięcioletnich spadła z 6,9 proc. pod koniec ubiegłego roku do około 5,6 proc. obecnie. Ruch nie był przy tym jednostajny: w marcu rentowności przejściowo przekraczały 7,5 proc., ale wraz z poprawą sytuacji politycznej, spadkiem inflacji i rosnącymi oczekiwaniami na obniżki stóp ceny obligacji gwałtownie wzrosły.
Drugim źródłem wyniku był kurs walutowy. Zarządzający UNIQA już przy uruchamianiu strategii wskazywali, że ryzyko HUF/PLN nie będzie zabezpieczane. Przy wyższych stopach na Węgrzech hedging byłby kosztowny, dlatego inwestor otrzymał również ekspozycję na forinta. W tym roku okazała się ona bardzo korzystna. Od początku roku węgierska waluta umocniła się wobec złotego o 8,6 proc.
Polski inwestor zarabiał więc jednocześnie na spadku rentowności węgierskich obligacji oraz na umocnieniu forinta względem złotego. To tłumaczy, dlaczego stopa zwrotu funduszu jest tak wysoka na tle pozostałych funduszy dłużnych.
Co dalej?
Dzisiejsze cięcie stóp samo w sobie nie jest jednak argumentem za równie spektakularnym wynikiem w kolejnych miesiącach. Obniżka do 5,5 proc. była powszechnie oczekiwana i w dużej mierze uwzględniona wcześniej w cenach aktywów. W czerwcu prezes MNB Mihály Varga otwarcie sygnalizował, że bank widzi przestrzeń do dalszych obniżek w okresie letnim. Jednocześnie zapowiedział, że po wakacjach skala dalszego luzowania zostanie ponownie oceniona. Kluczowe będzie wrześniowe posiedzenie, podczas którego MNB przedstawi nowe prognozy inflacyjne.
Jeżeli inflacja pozostanie bardzo niska, forint stabilny, a nowy rząd będzie konsekwentnie poprawiał relacje z UE i wiarygodność polityki fiskalnej, rynek może zacząć wyceniać dalsze obniżki. To byłoby korzystne szczególnie dla obligacji o długim terminie zapadalności. Tyle że znaczna część pozytywnych informacji została już w tym roku uwzględniona w cenach. Przy rentownościach dziesięcioletnich papierów w okolicach 5,5-5,6 proc. potencjał do kolejnego spektakularnego wzrostu cen jest mniejszy niż kilka miesięcy temu.
Największym znakiem zapytania pozostają finanse publiczne. Tegoroczny deficyt budżetowy może wynieść 7 proc. PKB, podczas gdy kryterium z Maastricht zakłada poziom nie wyższy niż 3 proc. PKB. Nowy rząd będzie więc musiał pogodzić ambicję wejścia do strefy euro z trudną konsolidacją fiskalną. Ryzykiem pozostają również ceny energii. Węgry są mocno uzależnione od importu surowców, dlatego ponowny wzrost cen ropy i gazu związany z konfliktem USA z Iranem mógłby pogorszyć perspektywy inflacyjne. Sam MNB wskazywał już wcześniej, że sytuacja geopolityczna i rynek energii pozostają istotnymi elementami jego decyzji. Waluta pozostaje w tym roku mocna, ale od czerwcowego maksimum - gdy kurs EUR/HUF spadł poniżej 350 - oddała część zysków. 24 sierpnia za euro płacono już 362 HUF. Odwrócenie tegorocznej aprecjacji forinta oznaczałoby, że waluta przestanie pomagać wynikom funduszu. Zresztą w skali ostatniego miesiąca UNIQA Obligacji Węgierskich Walutowy jest -1,24 proc. pod kreską.
25.08.2026
Źródło: Shutterstock



Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Przejdź do logowania