Prognozy PKB i inflacji (czerwiec 2026). Słabszy PKB, niższa inflacja
Czerwiec przyniósł korektę prognoz dla polskiej gospodarki. Instytucje międzynarodowe ostrożniej patrzą na wzrost PKB, a krajowi ekonomiści najczęściej obniżają ścieżkę inflacji. Nasza gospodarka będzie musiała się mierzyć z cenami energii, słabszym popytem zewnętrznym, polityką fiskalną i niepewnością geopolityczną.
Czerwcowe prognozy makroekonomiczne dla Polski układają się w dość czytelny obraz: gospodarka nadal ma rosnąć solidnie, ale słabiej, niż zakładano kilka miesięcy temu, natomiast inflacja w prognozach większości krajowych banków wygląda łagodniej niż w poprzednich scenariuszach.
Najbardziej konsekwentnie w dół przesuwane są prognozy wzrostu gospodarczego. Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju obniżył prognozę wzrostu PKB Polski na 2026 r. z 3,7% do 3,5%, a na 2027 r. z 3,0% do 2,8% (poprzednie dane z lutego). EBOiR tłumaczy rewizję m.in. wyższymi cenami energii, napięciami handlowymi oraz słabszym popytem zewnętrznym, zwłaszcza ze strony Niemiec. Jednocześnie bank wskazuje, że wzrost nadal powinien być wspierany przez popyt krajowy, fundusze unijne i wydatki obronne.
Jeszcze ostrożniejsze jest OECD. W czerwcowym „Economic Outlook” organizacja prognozuje wzrost PKB Polski o 3,0% w 2026 r. i 2,6% w 2027 r. W porównaniu z grudniową prognozą oznacza to obniżenie oczekiwań dla 2026 r. z 3,4% do 3,0%. OECD jednocześnie podniosła prognozę inflacji na 2026 r. z 2,9% do 3,7%, wskazując na wzrost cen w pierwszej połowie roku oraz ryzyka związane z energią i sytuacją geopolityczną. Warto jednak pamiętać, że stosunkowo duża różnica między poprzednią a obecną edycją to efekt półrocznej częstotliwości publikacji.
Reklama
W prognozach Banku Światowego w porównaniu z kwietniem nie odnotowano zmian. To wówczas obniżono oczekiwany wzrost PKB Polski w 2026 r. z 3,2% do 3,1%, a w 2027 r. z 2,9% do 2,6%. Bank Światowy nadal zakłada, że inwestycje finansowane z funduszy unijnych będą ważnym wsparciem dla gospodarki, ale jednocześnie wskazuje na ryzyka związane z cenami surowców, inflacją i wysokim deficytem sektora finansów publicznych.
W prognozach krajowych banków, publikujących prognozy najczęściej co miesiąc, widać przede wszystkim lekkie obniżenie prognoz inflacji. PKO BP utrzymał prognozę wzrostu PKB na 2026 r. na poziomie 3,5%, ale mocno obniżył prognozę inflacji: średniorocznie z 3,3% do około 3,0%, a dla końca roku z okolic 3,8% do około 3,2% w IV kwartale. Bank wskazuje, że niższa od oczekiwań inflacja w maju zmieniła krótkoterminową ścieżkę CPI, ale jednocześnie zakłada stabilizację stopy referencyjnej NBP na poziomie 3,75%. Przypomnijmy, że również w czerwcu inflacja według szybkiego szacunku okazała się zaskakująco niska.
Pekao również obniżyło prognozę inflacji. Średnioroczna CPI na 2026 r. została zrewidowana z 3,3% do 3,0%, inflacja na koniec roku z 4,0% do 3,5%, a prognoza na 2027 r. z 3,0% do 2,9%. Jednocześnie Pekao lekko podniosło prognozę PKB na 2027 r. z 2,7% do 2,9%, zakładając, że inwestycje i środki unijne pozostaną ważnym amortyzatorem dla gospodarki.
Najmocniejszą korektę inflacyjną w dół wśród wskazanych prognoz pokazał Credit Agricole. Bank obniżył prognozę średniorocznej inflacji w 2026 r. z 3,2% do 2,8%, a inflacji na koniec 2026 r. z około 4,1% do około 3,3%. Prognoza na 2027 r. została skorygowana tylko symbolicznie, z 3,9% do 3,8%. Credit Agricole tłumaczy rewizję przede wszystkim niższą od oczekiwań ścieżką cen żywności, choć podkreśla, że scenariusz pozostaje wrażliwy na ceny surowców energetycznych i sytuację na Bliskim Wschodzie.
Alior Bank obniżył prognozę wzrostu PKB na 2026 r. z 3,7% do 3,5%, wskazując na słabszy punkt startowy po I kwartale oraz wpływ przedłużającego się szoku energetycznego. Inflacja średnioroczna została lekko obniżona z 3,0% do 2,9%, ale inflacja na koniec roku podniesiona z 2,9% do 3,3%. To oznacza bardziej „pochyloną w górę” ścieżkę CPI pod koniec roku. Alior podniósł też prognozę stopy NBP na koniec 2026 r. z 3,5% do 3,75%, zakładając, że RPP pozostanie ostrożna.
mBank prognozuje wzrost PKB w 2026 r. na poziomie 3,7%, czyli relatywnie wysoko na tle instytucji międzynarodowych, i traktuje ten rok jako szczyt cyklu koniunkturalnego. Inflacja średnioroczna na 2026 r. została obniżona z 3,4% do 3,3%, a w prognozach pojawiła się także ścieżka na 2027 r., zakładająca wyraźniejsze spowolnienie wzrostu PKB do 2,4% i inflację średnioroczną 2,8%.
Erste Bank także wpisał się w trend obniżania prognoz inflacyjnych. Prognoza CPI na 2026 r. spadła z 3,5% do 3,0%, inflacja w IV kwartale 2026 r. z około 4,2% do 3,7%, a prognoza inflacji na 2027 r. z 3,5% do 3,2%. Jednocześnie Erste zakłada wzrost PKB o 3,6% w 2026 r. i 2,9% w 2027 r., a dług publiczny na koniec 2026 r. na poziomie 65,3% PKB.
W przypadku Citi Handlowy najnowsza tabela prognoz pokazuje inflację średnioroczną na poziomie 3,3% w 2026 r. i 3,4% w 2027 r. W porównaniu z wcześniejszą prognozą oznacza to lekkie obniżenie oczekiwań inflacyjnych na 2027 r. z 3,5% do 3,4%. Citi pozostaje natomiast jednym z bardziej optymistycznych ośrodków w odniesieniu do PKB, prognozując wzrost gospodarczy na poziomie 3,9% w 2026 r. i 2,9% w 2027 r.
30.06.2026
Źródło: MMD Creative/ Sutterstock.com




Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Przejdź do logowania