Mniej dolara, więcej złota. Tak zmieniają portfele najwięksi inwestorzy świata
Banki centralne nie porzucają dolara, ale coraz wyraźniej szukają dla niego przeciwwagi. Z badania OMFIF wynika, że po raz pierwszy w historii więcej z nich chce w najbliższej dekadzie ograniczać niż zwiększać udział USD w rezerwach. Największym beneficjentem tej zmiany pozostaje złoto.
Z najnowszego badania OMFIF, czyli międzynarodowego think tanku specjalizującego się w bankowości centralnej, polityce gospodarczej i inwestycjach publicznych, wynika, że po raz pierwszy w historii tego badania więcej banków centralnych deklaruje, że w kolejnej dekadzie raczej zmniejszy udział dolara w rezerwach, niż go zwiększy.
Reklama
W ankiecie OMFIF wzięło udział 90 instytucji publicznych - banków centralnych, państwowych funduszy majątkowych i publicznych funduszy emerytalnych - zarządzających łącznie 10 bln USD aktywów.
To nie oznacza, że dolar stracił swój status. Według danych COFER, czyli bazy MFW pokazującej strukturę walutową oficjalnych rezerw banków centralnych, dolar wciąż pozostaje dominującą walutą rezerwową świata. Na koniec IV kwartału 2025 r. udział dolara w globalnych rezerwach walutowych wynosił 56,77 proc., wobec 20,25 proc. dla euro i 1,95 proc. dla chińskiego juana. Warto jednak przy tym pamiętać, że COFER obejmuje rezerwy walutowe, a nie złoto monetarne, SDR-y czy pozycję rezerwową w MFW. Zmiana widoczna w badaniu OMFIF dotyczy więc przede wszystkim kierunku. Dolar nadal jest największy, najbardziej płynny i najważniejszy dla globalnego systemu finansowego.
Według OMFIF 79 proc. banków centralnych i 60 proc. publicznych funduszy uważa, że globalny system monetarny zmierza w stronę większej wielobiegunowości. Banki centralne nie wskazują jednak jednego oczywistego następcy dolara. Zainteresowanie rośnie m.in. koroną norweską, dolarem nowozelandzkim i funtem, a także euro i juanem, choć w przypadku dwóch ostatnich walut ankietowani wskazują na ograniczenia strukturalne. Banki centralne chcą mieć portfele bardziej odporne na sankcje, napięcia geopolityczne, ryzyko fiskalne USA i zmienność kursową.
Nakwiększym beneficjentem tej zmiany jest złoto. Z badania OMFIF wynika, że 82 proc. banków centralnych ma już złoto w rezerwach, a netto 30 proc. respondentów planuje zwiększyć jego udział w najbliższych 1-2 latach. Ten trend potwierdza także tegoroczne badanie World Gold Council. W ankiecie przeprowadzonej od lutego do maja 2026 r. 89 proc. respondentów oceniło, że globalne rezerwy złota banków centralnych wzrosną w ciągu kolejnych 12 miesięcy, a rekordowe 45 proc. zadeklarowało, że wzrosną także rezerwy ich własnej instytucji. WGC wskazuje jako główne motywy m.in. dywersyfikację portfela, zabezpieczenie przed inflacją i rolę złota jako aktywa ograniczającego ryzyko geopolityczne.
NBP w ostatnich latach istotnie zwiększał zasoby złota, a według informacji banku centralnego Polska posiada już ponad 613 ton kruszcu. Na koniec maja 2026 r. oficjalne aktywa rezerwowe Polski wynosiły 255,6 mld euro, czyli 297,2 mld dolarów.
Drugim ważnym wnioskiem z raportu OMFIF jest rosnące znaczenie sztucznej inteligencji. Ponad dwie trzecie banków centralnych objętych badaniem planuje zwiększyć wykorzystanie AI w najbliższym czasie. Na razie chodzi głównie o analizę danych i funkcje operacyjne.
30.06.2026
Źródło: FOTOGRIN / Shuterstock.com



Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Przejdź do logowania