Fundusznie opublikowałjeszcze strukturyaktywów9 copyikonaikonacheckrxFill 1filmIconinfografikaIconwywiadIconGroup 2!!whitesvg/lupaWhitewhitesvg/megafonWhiteGroup 3Page 1GroupGrouplocationcheckBigKontaktGroup 4Fill 1Group 2GroupDO GÓRYWfGroup 8iGroup 3rvxGroup 9

KupFundusz.pl

Odkryj naszą platformę do inwestowania w fundusze. Bez opłat manipulacyjnych!

Content 700x200
Content 300x250

Reklama

Notowania - Fundusze Inwestycyjne Otwarte Porównywarka funduszy i ETF-ów

Portfel ETF od zera – jak zacząć inwestować i uniknąć błędów

Inwestowanie nie musi być wcale skomplikowanym procesem wymagającym specjalistycznej wiedzy i poświęconych wielu godzin czasu na analizowanie i podejmowanie decyzji. W uproszczeniu całego procesu może pomóc łatwy dostęp do całej palety różnych produktów ETF.

Według ostatniego badania Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych obecnie około 62% inwestorów w Polsce deklaruje doświadczenie w inwestowaniu jedynie 5 lat i krócej. To pokazuje, że większość inwestorów na naszym rynku, to aktualnie osoby z niewielkim doświadczeniem w inwestowaniu. Zapewne jest też spora część społeczeństwa, która chciałaby rozpocząć inwestowanie, ale nie wie, jak się za to zabrać. Z tego artykułu dowiesz się o podstawach, które jednak mogą być przydatne dla obydwu tych grup. A zatem jak zbudować portfel ETF-ów od zera?

Świadoma decyzja o podjęciu ryzyka

Po pierwsze powinniśmy mieć pewność, że chcemy wejść w świat inwestycji, z pełną odpowiedzialnością za konsekwencje takiej decyzji. Inwestowanie w różne instrumenty może być i często jest zyskowniejsze niż przetrzymywanie środków na lokacie w banku, ale tutaj nie ma żadnych gwarancji i obietnic. Są szanse na wyższe zyski, ale i ryzyka poniesienia strat, czasem nawet znacznych, szczególnie w krótkim okresie. Świadoma decyzja o rozpoczęciu inwestowania powinna uwzględniać ten aspekt i powinna wynikać z racjonalnych przesłanek z tym związanych, zaś nie powinna wynikać z działania pod wpływem emocji, czy też innych czynników (na przykład znajomy zainwestował i zarobił, to ja też tak chcę). Świadoma decyzja o inwestowaniu powinna również zawierać w sobie decyzję o formule inwestowania – czy chcę samodzielnie inwestować, czy z pomocą wyspecjalizowanych podmiotów? Czy to mają być klasyczne fundusze inwestycyjne oraz fundusze ETF, czy też same akcje i obligacji oraz ewentualnie inne „instrumenty bazowe”?

Przy pomocy wyspecjalizowanych podmiotów i usług, możemy skorzystać z formuły doradztwa inwestycyjnego albo z usługi zarządzania aktywami (dla tych usług wymagana jest licencja KNF, więc pierwsze co należy zrobić, to sprawdzić, czy dany podmiot taką licencję ma; dla obydwu tych usług wymagana jest też specjalna umowa). Przy usłudze zarządzania aktywami oddajemy po prostu w zarządzanie nasze środki. Nie potrzeba tutaj naszego zaangażowania, to specjaliści podejmują za nas decyzje inwestycyjne. Od nas zależy właściwie jedynie realizowana strategia inwestycyjna, która jest wynikiem „zbadania” naszego profilu inwestora.

Usługa doradztwa inwestycyjnego wymaga od nas już nieco więcej zaangażowania. Bowiem tutaj, w skrócie, otrzymujemy propozycję konkretnych inwestycji (również w ramach konkretnej strategii inwestycyjnej), ale to ostatecznie my podejmujemy decyzję o zainwestowaniu lub nie środków. Najwięcej oczywiście zaangażowania wymaga od nas samodzielne inwestowanie. Nieco mniejsze jest potrzebne przy inwestowaniu w fundusze inwestycyjne, zaś największe przy samodzielnym inwestowaniu w konkretne pojedyncze instrumenty (typu akcje czy obligacje).

Reklama

Wsparcie osoby z doświadczeniem

W inwestowaniu, zwłaszcza na początku warto korzystać ze wsparcia osób bardziej doświadczonych (choć nawet i specjalistom w inwestowaniu może się czasem przydać wsparcie innej osoby). Generalnie im Ktoś dłużej zajmuje się inwestycjami i ma większe i dłuższe doświadczenie, tym lepiej. Przy czym nie chodzi o to, żeby osoba, która nas wspiera, podejmowała za nas decyzję (no chyba, że akurat na taką ścieżkę współpracy się zdecydujemy w ramach usługi zarządzania aktywami). Chodzi bardziej o to, że ktoś z większym doświadczeniem ma wiedzę, chociażby o częstych błędach popełnianych przez początkujących inwestorów. Ta wiedza może nam pomóc na początku w ograniczeniu podstawowych błędów, na które jest narażony każdy początkujący inwestor.

Ponadto w osobie, od której oczekujemy wsparcia, warto szukać umiejętności patrzenia na inwestowanie „naszymi oczami”. Lepiej poszukiwać kogoś, kto będzie wskazywał na szanse i na ryzyka oraz kogoś, kto będzie patrzył w miarę całościowo na nasze zasoby finansowe, a inwestycje traktował jako ich pewną część, niż kogoś, kto uważa się za tzw. guru inwestycji.

Warto też zachować daleko idącą ostrożność w stosunku do osób, które koncentrują się albo na jakimś jednym konkretnym instrumencie twierdząc z całą pewnością, że to tzw. „pewniak” albo osób, które przedstawiają się jako te, które „znają przyszłość”, posiadają magiczną kulę i wydaje im się, że wiedzą jak się zachowają poszczególne aktywa, szczególnie w krótkim terminie. Bo nawet jeśli mamy do czynienia z osobą, która świetnie sobie sama radzi na rynkach i ma wypracowany swój własny model działania w tym zakresie, to wcale nie znaczy to, że ten sam model można przyłożyć do nas i co najważniejsze, że również w naszym przypadku będzie on równie skuteczny. Bowiem nie ma jednej najlepszej strategii dla wszystkich – jest tylko taka, która pasuje indywidualnie do każdego z nas.

Portfel ETF - pierwsze kroki w samodzielnym inwestowaniu

Budowa portfela inwestycyjnego z wykorzystaniem funduszy ETF to jedna z najprostszych i najefektywniejszych metod inwestowania długoterminowego. Nie wymaga codziennego śledzenia rynku ani specjalistycznej wiedzy, a jednocześnie pozwala osiągnąć szeroką dywersyfikację przy niskich kosztach. Oto krok po kroku, jak zacząć.

💡Opracowanie zdywersyfikowanego portfela ETF wymaga podejścia dostosowanego do Twoich celów finansowych, akceptowalnego poziomu ryzyka oraz horyzontu inwestycyjnego. Dopasuj strategię do swoich potrzeb i warunków rynkowych.

Na samym początku, zanim na dobre wejdziemy w inwestowanie, warto zadbać o tzw. poduszkę finansową, czyli odłożoną kwotę stanowiącą odpowiednik 3–6 miesięcy kosztów życia i trzymane w bezpiecznych i płynnych instrumentach (np. konto oszczędnościowe). To swego rodzaju „polisa” nie nieprzewidziane okoliczności (jak na przykład nagła utrata pracy), które mają (i powinny mieć) również wpływ na realizowany model inwestowania.

1. Określenie celu i horyzontu inwestycyjnego

Kiedy już jesteśmy gotowi na zainwestowanie pierwszych środków, odpowiedzmy sobie na trzy podstawowe pytania:

  • Na co inwestujesz? (na przykład: emerytura, budowanie majątku)
  • Na jak długo? (5, 10, 20+ lat)
  • Jaką zmienność jesteś w stanie zaakceptować?

Te elementy zawsze powinny się pojawić, gdy współpracujemy z dowolną licencjonowaną firmą inwestycyjną. Bowiem są one częścią szerszego kwestionariusza inwestycyjnego wykorzystywanego przez wszystkie licencjonowane firmy inwestycyjne. Nie warto spoglądać na ten etap, jak na niepotrzebny, uciążliwy i czasochłonny element procesu. Natomiast warto uzmysłowić sobie, że to niezbędny element całego procesu, który ma pomóc nam jak najlepiej określić nasze preferencje inwestycyjne (co może w przyszłości uchronić nas przed niepotrzebnymi błędami).

A zatem zanim zainwestujemy pierwszą złotówkę, zatrzymajmy się na chwilę i odpowiedzmy sobie na jedno kluczowe pytanie: po co inwestujemy? Bo to właśnie cel inwestycyjny będzie fundamentem wszystkich naszych dalszych decyzji. Bez jasno określonego celu, inwestowanie łatwo zamienia się w chaotyczne działania – kupowanie „modnych” aktywów, reagowanie na emocje czy krótkoterminowe wahania rynkowe. Zaś określony cel działa jak kompas – pomaga trzymać kierunek nawet wtedy, gdy sytuacja na rynku staje się niepewna. Przykładowe cele inwestycyjne to na przykład – budowa kapitału emerytalnego, zabezpieczenie przyszłości dzieci, osiągnięcie niezależności finansowej, pomnażanie oszczędności szybciej niż inflacja.

Horyzont inwestycyjny to po prostu czas, przez jaki planujemy inwestować swoje pieniądze. Określenie potencjalnego horyzontu jest o tyle ważne, że w dużym stopniu powinno ono determinować potencjalny poziom akceptowalnego ryzyka (czyli zmienność). Im krótszy horyzont inwestycyjny (krótkoterminowy to rok do dwóch lat; średnioterminowy ponad 2-3 lat, zaś mniej niż 5-10 lat; długi horyzont czasowy  ponad 5 lat), tym większy powinniśmy kłaść nacisk na bezpieczeństwo i płynność. Im dłuższy horyzont inwestycyjny, tym możemy dopuszczać większą tolerancję na wahania (straty w krótkim terminie) i możliwość wyższych zysków (poprzez podjęcie większego ryzyka). 

Przy okazji określenia horyzontu inwestycyjnego dobrze jest zastanowić się, na jaką zmienność jesteśmy gotowi, zarówno w stosunku do pojedynczych instrumentów jak i do całego portfela. Jakie maksymalne obsunięcie kapitału jestem w stanie zaakceptować? I co zrobię z inwestycją czy też całym portfelem kiedy tego typu sytuacja wydarzy się w rzeczywistości?

Warto pamiętać też, że nasz cel i horyzont powinny być realistyczne i dopasowane do naszej sytuacji (dochodów, stabilności zatrudnienia, zobowiązań, poziomu akceptacji ryzyka).

2. Wybór struktury portfela ETF (alokacji aktywów)

Kiedy już wiemy, po co inwestujemy i na jak długo, kolejnym krokiem jest podjęcie decyzji: jak rozdzielić swoje pieniądze między różne rodzaje aktywów. To właśnie nazywamy alokacją aktywów – i jest to jeden z najważniejszych elementów wpływających na osiągane wyniki inwestycyjne. Alokacja aktywów to podział kapitału pomiędzy różne klasy inwestycji, takie jak akcje, obligacje, gotówka (lub jej odpowiedniki), nieruchomości, surowce (np. złoto), kryptowaluty itd. Każda z tych klas aktywów zachowuje się inaczej – jedne są bardziej ryzykowne, inne bardziej stabilne. Decyzja o alokacji aktywów jest kluczowa, bo to nie pojedyncze „trafione” inwestycje decydują o sukcesie, ale właśnie struktura portfela (inwestorzy często przeceniają znaczenie wyboru konkretnych spółek, a nie doceniają tego, jak duże znaczenie ma właściwy podział kapitału). Dobrze dobrana alokacja pomaga ograniczyć ryzyko, stabilizuje wyniki w czasie i zwiększa szansę na osiągnięcie celu. 

Najprostszym i sprawdzonym podejściem jest model 60/40 (akcje/obligacje). W przypadku budowania portfela złożonego z funduszy ETF przekłada się to na 60% portfela w ETF-ach akcyjnych oraz 40% w ETF-ach obligacyjnych. Oczywiście można i należy to podejście modyfikować, szczególnie w kontekście naszego wieku oraz zmian portfela w czasie. Generalna zasada jest taka, że im jesteśmy młodsi, tym bardziej możemy sobie pozwolić na odchylenie od tej zasady w stronę większego ryzyka. Im jesteśmy zaś bliżej wieku emerytalnego, tym bardziej powinniśmy być konserwatywni. Alokacja nie powinna być też stała w czasie. W miarę upływu czasu nasz horyzont inwestycyjny się skraca, zmienia się nasza sytuacja życiowa, zmieniają się też warunki rynkowe.

3. Szeroka dywersyfikacja

Jedną z najprostszych, a jednocześnie najskuteczniejszych zasad inwestowania jest: nie stawiaj wszystkiego na jedną kartę. Dywersyfikacja, czyli rozproszenie kapitału, pozwala ograniczyć ryzyko bez konieczności rezygnowania z potencjalnych zysków. Dywersyfikacja to inwestowanie w różne aktywa, które nie reagują identycznie na te same wydarzenia rynkowe. Dzięki temu słabsze wyniki jednej części portfela mogą być równoważone przez lepsze wyniki innej. Innymi słowy – zamiast próbować zgadnąć, co „wystrzeli”, budujemy portfel, który działa w różnych warunkach.

Najlepszą zasadą, jaką można przyjąć w stosunku do rynków finansowych jest zasada, że rynki finansowe są nieprzewidywalne. Nawet najlepsze spółki czy sektory mogą mieć gorsze okresy. Dywersyfikacja zmniejsza ryzyko dużych strat, wygładza wahania portfela, zwiększa stabilność wyników w długim terminie. To oczywiście nie eliminuje ryzyka całkowicie, ale sprawia, że jest ono bardziej kontrolowane, a to ogranicza również decyzje podejmowane pod wpływem emocji w okresach największej rynkowej euforii czy też paniki.

Dobra dywersyfikacja działa na kilku poziomach jednocześnie – różne klasy aktywów (akcje obligacje, surowce, gotówka), różne rynki geograficzne (rynki rozwinięte, rynki wschodzące), różne sektory gospodarki (technologia, zdrowie, finanse), różne instrumenty (fundusze ETF, klasyczne fundusze, pojedyncze akcje). Ale uwaga na pułapki – kupienie kilku spółek z tej samej branży to nie jest prawdziwa dywersyfikacja, podobnie jak inwestowanie w jeden rynek (na przykład wyłącznie Polska, albo wyłącznie USA). Warto też pamiętać, że więcej nie zawsze znaczy lepiej. Bo z kolei zbyt duża liczba inwestycji może utrudnić kontrolę portfela i rozmyć potencjalne zyski. A zatem są też i granice rozsądnej dywersyfikacji. 

4. Wybór konkretnych ETF-ów

Kiedy mamy już określony cel, horyzont inwestycyjny oraz strukturę portfela, czas przejść do praktyki: wyboru konkretnych ETF-ów, które wypełnią nasz portfel. ETF-y to jedno z najprostszych narzędzi dla początkującego inwestora – pozwalają uzyskać szeroką dywersyfikację przy niskich kosztach i bez konieczności analizowania pojedynczych spółek. Nie każdy ETF jest taki sam.

Przy wyborze warto zwrócić uwagę na kilka kluczowych elementów:

  1. Indeks, który odwzorowuje ETF, powinien odpowiadać realizowanej strategii, na przykład globalny rynek akcji (jak globalny indeks MSCI ACWI), rynki rozwinięte (MSCI World, SP 500) lub wschodzące emerging markets, obligacje);
  2. Koszty (TER) – Im niższe opłaty roczne, tym więcej na końcu zostaje dla nas. (różnice rzędu 0,1–0,5% rocznie mogą mieć ogromne znaczenie w długim terminie);
  3. Wielkość i płynność funduszu – większe ETF-y są bardziej stabilne i mają mniejsze spready (różnice między kupnem a sprzedażą);
  4. Replikacja indeksu – fizyczna (ETF kupuje realne aktywa) czy syntetyczna (odwzorowanie przez instrumenty finansowe);
  5. Waluta i miejsce notowania – warto zwrócić uwagę, w jakiej walucie notowany jest ETF (czy jest bez ryzyka walutowego) oraz na jakiej giełdzie jest notowany, bo to wpływa na wygodę inwestowania i koszty.

Na początek (zwłaszcza jeśli mamy zamiar budować zrównoważony portfel stopniowo, zaczynając od małych kwot) nie ma co przesadzać. Jeden ETF akcyjny i obligacyjny to najprostsze rozwiązanie na start. Następnie można rozbudowywać portfel i dywersyfikować go sektorowo i geograficznie, dołączając kolejne ETF-y (na przykład różne typy funduszy obligacyjnych, różne typy funduszy akcyjnych). W każdym razie nie ma co nadmiernie komplikować na początek. Tutaj wystarczy 1-3 dobrze dobrane ETF-y, regularne inwestowanie oraz trzymanie się planu. Konsekwencja i czas to najważniejszy sprzymierzeniec inwestora.

5. Regularne inwestowanie (DCA)

Jednym z największych błędów początkujących inwestorów jest próba „trafienia idealnego momentu” na wejście w rynek. W praktyce jest to niemal niemożliwe – nawet doświadczeni inwestorzy rzadko robią to skutecznie. Dlatego warto zastosować podejście znane jako Dollar-Cost Averaging (DCA), czyli regularne inwestowanie stałych kwot. Strategia DCA polega na tym, że, inwestujemy określoną kwotę (np. 500 zł), w regularnych odstępach czasu (np. co miesiąc), niezależnie od sytuacji na rynku. DCA eliminuje potrzebę podejmowania decyzji „kiedy wejść”. Zamiast tego automatyzujemy proces inwestowania, zmniejszamy wpływ emocji oraz uśredniamy cenę zakupu w czasie. W efekcie unikamy sytuacji, w której inwestujemy wszystko tuż przed spadkami, a w zamian otrzymujemy sytuację, w której średnia cena zakupu staje się bardziej zrównoważona. DCA działa nie tylko finansowo, ale przede wszystkim psychologicznie, bo nie musimy śledzić rynku codziennie, nie podejmujemy emocjonalnych decyzji pod wpływem zbytniej euforii rynkowej albo niepotrzebnej paniki. To szczególnie ważne na początku drogi inwestycyjnej.

W praktyce sprowadza się to do ustalenia stałej kwoty inwestycji (np. 10–20% dochodu), wyboru konkretnego dnia miesiąca oraz inwestowania w wybrane wcześniej ETF-y, trzymając się planu niezależnie od sytuacji rynkowej (najlepiej potraktować to jak rachunek do zapłacenia – coś obowiązkowego, a nie opcjonalnego). DCA zmniejsza ryzyko złego timingu, jest łatwiejsze psychicznie, lepiej pasuje do osób, które inwestują z bieżących dochodów. DCA ma też swoje wady i ograniczenia. Bywa i tak, że jednorazowa inwestycja często daje lepsze wyniki, bo rynek długoterminowo rośnie. Z drugiej strony stosowanie DCA, szczególnie w przypadku pojedynczych instrumentów typu akcje może się okazać bardzo niewłaściwą strategią jeśli dobraliśmy do swojego portfela inwestycyjnego po prostu niewłaściwą spółkę (w takim wypadku uśrednianie ceny jest złą strategią).

6. Rebalancing, czyli utrzymywanie proporcji

Z czasem własny portfel inwestycyjny zacznie „żyć własnym życiem”. Jedne aktywa będą rosły szybciej, inne wolniej – i to naturalnie zaburzy pierwotne proporcje, które wcześniej zostały ustalone. Właśnie dlatego potrzebny jest rebalancing (szczególnie w zmiennych warunkach rynkowych), czyli przywracanie docelowej struktury portfela. Rebalancing to proces sprzedawania części aktywów, które urosły najbardziej lub/i dokupywania tych, które stanowią teraz zbyt małą część portfela. Celem jest powrót do ustalonej wcześniej alokacji (np. 60% akcje / 40% obligacje).

👉Systematyczne przeglądy alokacji pozwalają zachować zgodność z założonymi celami i uniknąć nadmiernej ekspozycji na bardziej zmienne aktywa.

Bez rebalancingu portfel może z czasem stać się bardziej ryzykowny, niż zakładaliśmy (np. gdy akcje mocno rosną) oraz niedopasowany do celu i horyzontu. Natomiast rebalancing pomaga w sposób systematyczny kontrolować poziom ryzyka, utrzymać spójność strategii, realizować zasadę „kupuj taniej, sprzedawaj drożej”. Nie ma jednej idealnej częstotliwości, ale najczęściej rebalancing wystarczy stosować raz w roku – to najprostsze i wystarczające dla większości osób, albo progowo – gdy proporcje odchylą się np. o 5–10%.

Rebalancing w praktyce można realizować poprzez dopłaty – zamiast sprzedawać, kierujemy nowe środki tam, gdzie mamy niedobór. Można też sprzedać nadwyżki i zakupić brakujące aktywa. Natomiast przy rebalancingu ważne jest również zrównoważenie pomiędzy docelową strukturą portfela a kosztami i podatkami, które są w ten sposób dodatkowo generowane. Dlatego nie warto go robić zbyt często. Rebalancing to nie tylko liczby – to też moment, by sprawdzić, czy cel się nie zmienił, czy horyzont inwestycyjny jest nadal aktualny oraz, czy poziom ryzyka nadal jest odpowiedni. 

7. Realizacja dyspozycji

W odróżnieniu od nabywania klasycznych funduszy inwestycyjnych realizacja dyspozycji na fundusze ETF ma miejsce w środowisku giełdowym. W tym kontekście warto pamiętać, że mamy do dyspozycji kilka różnych możliwych opcji realizacji dyspozycji (rodzajów zleceń). Przy czym najgorszym wyborem są zlecenia PKC, czyli po każdej cenie. Bowiem takie zlecenie oznacza: „kup teraz, niezależnie od ceny”. Problem tutaj polega na tym, że jeśli rynek jest mało płynny albo akurat tzw. spread pomiędzy najlepszą ofertą kupna a najlepszą ofertą sprzedaży jest duży, możemy kupić znacznie powyżej aktualnej „uczciwej” ceny co może oznaczać, że przepłacimy nawet kilka procent. W przypadku ETF-ów lub mniej płynnych instrumentów to realne ryzyko. Dlatego zamiast zleceń PKC zdecydowanie lepiej jest używać zleceń z limitem ceny. Działanie takiego rodzaju zlecenia jest bardzo proste: „Kup, ale tylko jeśli cena nie przekroczy X”.

Przykład:

ETF kosztuje ok. 100 zł --> ustawiamy limit: 100,50 zł

Efekt: kupimy po 100,20 / 100,30 itd. I nigdy nie zapłacimy więcej niż 100,50 zł

Ryzykiem jest tutaj sytuacja, w której cena wzrośnie powyżej naszego limitu i już później do tego poziomu nie wróci. W takiej sytuacji nie uda się zrealizować zlecenia kupna. Dlatego tutaj warto po złożeniu zlecenia sprawdzić, czy aby na pewno zostało wykonane. Zanim złożymy zlecenie, warto jest też spojrzeć na arkusz zleceń i sprawdzić najlepsze oferty sprzedaży (ask; sprzedaż) i najlepsze oferty kupna (bid; kupno). Bo to pokazuje, jaka jest realna cena rynkowa oraz jak duży jest spread, czyli różnica pomiędzy najlepszą ofertą kupna a najlepszą ofertą sprzedaży. Warto też pamiętać, że nie wszystkie godziny notowań są sobie równe.

Najlepsza płynność na instrumentach (czyli najmniejsze spready, a więc sytuacja pożądana w takiej sytuacji) jest w trakcie głównej sesji oraz kiedy czynne są duże rynki (np. USA dla ETF-ów globalnych) lub gdy aktywne są rynki bazowe dla niektórych ETF-ów. Najprostszy i najlepszy schemat działania, to sprawdzenie aktualnej ceny oraz spreadu, a następnie ustawienie zlecenia z limitem lekko powyżej (w przypadku kupna) albo poniżej (w przypadku sprzedaży) aktualnej ceny rynkowej. Pośpiech nie jest tutaj wskazany, więc jeśli zlecenie z jakiegoś powodu nie zostało zrealizowane, należy powtórzyć wskazane czynności, zamiast przepłacać wykorzystując do tego na przykład zlecenia PKC.

Podsumowanie

Choć generalnie inwestowanie może wydawać się dość skomplikowaną i wymagającą dużej wiedzy czynnością, zarezerwowaną dla pasjonatów i osób poświęcających „drugi etat” na analizowanie i podejmowanie decyzji, to w rzeczywistości cały proces można uprościć do kilku podstawowych czynności, szczególnie jeśli korzystamy z tak „uniwersalnych” instrumentów jak ETF-y. 

Zapisz się na Newsletter
Bądźmy w kontakcie! Prosto na Twojego maila będziemy wysyłać skrót najważniejszych informacji ze świata finansów, powiadomienia o nowościach rynkowych, najnowsze oceny i raporty oraz codzienne notowania wybranych przez Ciebie funduszy inwestycyjnych.
Newsletter

‼️Analizy.pl ponoszą żadnej odpowiedzialności za Twoje decyzje inwestycyjne.‼️

/ Inwestuj odpowiedzialnie / UCITS ETF / szeroki ETF /  potencjał wzrostu / zalety ETF / portfel złożony z samych ETF-ów / pasywne strategie

Tylko u nas

31.03.2026

portfel

Źródło: SvitlanaRo / Shutterstock.com

Napisz komentarz

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Przejdź do logowania

Wszystkie komentarze (0)

Polecamy

Jak rozliczyć podatek z funduszy inwestycyjnych
Reklama
Ranking funduszy inwestycyjnych marzec 2026
Reklama
Dbamy o twoją prywatność
Strona Analizy.pl używa plików cookies i przetwarza dane w celu zapewnienia prawidłowego działania serwisu i poprawy jakości świadczonych usług oraz w celach analitycznych, statystycznych i marketingowych. Szanujemy Twoją prywatność, dlatego używamy plików cookies tylko za Twoją zgodą. Wybierz Ustawienia, aby zapoznać się ze szczegółami i zarządzać opcjami. Możesz dostosować swoje preferencje w każdym momencie na stronie Ustawienia prywatności. Aby uzyskać więcej informacji zapoznaj się z naszą Polityką prywatności.

Rozdzielczość Twojego urządzenia jest zbyt niska.
Obróć ekran lub powiększ okno przeglądarki.