Rollercoaster w Turcji
Jeszcze w poniedziałek rano za jednego dolara Turcy musieli płacić ponad 18 lir. We wtorek w nocy kurs USDTRY osiągnął minimum na poziomie 11. To największy dzienna zmiana od co najmniej 1983 roku. Co się wydarzyło?
Jeszcze wczoraj za jednego dolara Turcy musieli płacić ponad 18 lir. Dziś w nocy notowania pary walutowej USDTRY sięgnęły 11 lir. Oznacza to ruch na kursie o ponad 35 proc. To największy dzienny wzrost od co najmniej 1983 roku. Co się wydarzyło? Prezydent ogłosił program walki z dolaryzacją systemu finansowego. Głównym instrumentem ma być dopłata do wartości depozytów w walucie krajowej.
Reklama
- Prezydent Erdogan zapowiedział walkę ze spekulantami na lirze, deklarując wdrożenie szeregu rozwiązań, które miałyby przywrócić zaufanie do tureckiej waluty. Jednym z nich ma być forma przymuszenia obywateli do oszczędzania w lirze, do czego miałby dodatkowo zachęcać mechanizm rekompensaty z tytułu strat poniesionych w wyniku spadku jej wartości do zagranicznych walut - wyjaśnia Marek Rogalski, główny analityk walutowy DM BOŚ.
Kryzys walutowy w Turcji
Jeszcze w 2013 r. turecka waluta miała mniej więcej tę samą wartość, co polski złoty. Dziś jedna lira to około 30 groszy. Kryzys walutowy w Turcji rozpędził się na dobre w tym roku, bo z uporem maniaka Erdogan twierdzi, że z inflacją należy walczyć obniżkami stóp procentowych, tworząc w ten sposób nowe prawa ekonomii. W efekcie, stopy procentowe w Turcji spadły w tym roku do 14 proc., podczas gdy inflacja przekracza 21 proc. W poniedziałek, po ostatniej obniżce stóp procentowych (o 100 pkt bazowych, 16 grudnia), turecka waluta znów się osłabiła, przekraczając poziom 18 lir za dolara. Pomimo tego, autorytarny prezydent bronił swej szkodliwej strategii.
Czytaj także: Szalone eksperymenty monetarne zubożają Turcję
- Erdogan po raz kolejny popisał się znajomością ekonomii, broniąc słusznej - jego zdaniem - polityki niskich stóp procentowych. Na rynku nie brakowało komentarzy, że poziom 20 lir za dolara jest w zasięgu ręki, a Turcja może w najbliższych miesiącach zbankrutować. Kolejne godziny przyniosły jednak dość zimny prysznic i wyrzuciły sporo spekulantów z rynku. Dzisiaj w nocy kurs USDTRY osiągnął minimum przy 11,00 - wskazuje Marek Rogalski.
Co się wydarzyło? Erdogan zapowiedział podjęcie kroków, które mają zapobiec dalszej "dolaryzacji gospodarki" i zachęcić Turków do oszczędzania w krajowej walucie. Zapewnił obywateli, że inflacja spadnie "w ciągu miesięcy" i ponownie ogłosił, że bardzo poważne osłabienie kursu liry nie jest odzwierciedleniem "fundamentalnej kondycji" tureckiej gospodarki.
- Jeżeli waluta osłabi się o 15 proc., a stopy w TRY wynoszą 14 proc., to państwo ma ten 1 pkt proc. obywatelowi tureckiemu wyrównać. Państwo weźmie zatem część ryzyka kursowego na swój bilans. W gruncie rzeczy jest to sposób na bezpośrednie wykorzystanie depozytów walutowych ludności do interwencji na rynku walutowym - jeśli skuszeni tym pomysłem obywatele zaczną wymieniać twarde waluty na lirę, to efekt na niepłynnym rynku fx będzie spory i to właśnie zobaczyliśmy - wyjaśniają ekonomiści banku Pekao. Dodają jednak, że problem inflacji wciąż pozostaje, a wiosną Turcja będzie mieć realne stopy rzędu -20 proc.
Marek Rogalski z DM BOŚ wskazuje, że w długim okresie zapowiadane przez Erdogana działania przybiorą efekt błędnego koło, które będzie prowadzić do wzrostu tureckiego zadłużenia. - Działania podejmowane przez Erdogana są doraźne, a sytuacja w kraju - wbrew temu co twierdzi autokratyczny prezydent - coraz gorsza. Przyszły rok zapowiada się dość ciekawie - kwituje Marek Rogalski z DM BOŚ.
21.12.2021
Źródło: Marcio Jose Bastos Silva/ Shutterstock.com




Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Przejdź do logowania