Fundusznie opublikowałjeszcze strukturyaktywów9 copyikonaikonacheckrxFill 1filmIconinfografikaIconwywiadIconGroup 2!!whitesvg/lupaWhitewhitesvg/megafonWhiteGroup 3Page 1GroupGrouplocationcheckBigKontaktGroup 4Fill 1Group 2GroupDO GÓRYWfGroup 8iGroup 3rvxGroup 9

KupFundusz.pl

Odkryj naszą platformę do inwestowania w fundusze. Bez opłat manipulacyjnych!

Content 700x200
Content 300x250

Reklama

Notowania - Fundusze Inwestycyjne Otwarte Porównywarka funduszy i ETF-ów

WIG20 pobił rekord sprzed niemal 19 lat

3 sierpnia 2026 roku WIG20 ustanowił historyczny rekord, pokonując maksimum z października 2007 roku. Od dołka z jesieni 2022 roku indeks największych spółek zyskał już niemal 200%. Rekord sam w sobie nie przesądza jednak, czy hossa zbliża się do końca.

Na ten moment inwestorzy czekali prawie 19 lat. Podczas poniedziałkowej sesji 3 sierpnia WIG20 wzrósł maksymalnie do 3963,21 pkt, przebijając dotychczasowy rekord śródsesyjny wynoszący 3940,53 pkt. Poprzednie maksimum zostało ustanowione 29 października 2007 roku, krótko przed rozpoczęciem globalnego kryzysu finansowego.

Po ustanowieniu rekordu indeks cofnął się. O godz. 12:52 jego wartość wynosiła 3929,84 pkt, przy wzroście o 0,24%. Oznacza to, że historyczne maksimum zostało pokonane w trakcie notowań, ale losy rekordu na zamknięciu sesji pozostawały jeszcze nierozstrzygnięte.

Symboliczna bariera została jednak przełamana już wcześniej. W piątek 31 lipca WIG20 zakończył sesję na poziomie 3920,26 pkt, ustanawiając najwyższe zamknięcie w historii i przebijając wynik 3917,87 pkt z października 2007 roku.

WIG20 20 lat

Od 1338 do ponad 3960 punktów

Obecna hossa rozpoczęła się jesienią 2022 roku, kiedy po inwazji Rosji na Ukrainę, kryzysie energetycznym, wysokiej inflacji i gwałtownych podwyżkach stóp procentowych WIG20 spadł w okolice 1338 pkt.

Od tamtego dołka do maksimum z 3 sierpnia 2026 roku indeks wzrósł o około 196%. Oznacza to niemal potrojenie wartości w ciągu niespełna czterech lat. Tylko w 2025 roku WIG20 zyskał ponad 45%, a od początku 2026 roku – do rekordu z 3 sierpnia – około 24%.

Reklama

Wzrostom sprzyjało kilka czynników jednocześnie: poprawa wyników spółek, wysokie zyski i dywidendy banków, powrót kapitału zagranicznego, dobre zachowanie firm surowcowych i energetycznych oraz zmiana postrzegania Polski przez globalnych inwestorów. Już w 2025 roku eksperci wskazywali, że krajową hossę napędza przede wszystkim kapitał instytucjonalny i zagraniczny, podczas gdy z funduszy polskich akcji nadal odpływały pieniądze klientów detalicznych.

Na sesji 3 sierpnia wzrosty wspierały między innymi spółki energetyczne, banki oraz KGHM. Rekordom WIG20 towarzyszyły także historyczne maksima szerokiego WIG-u i indeksu średnich spółek mWIG40, co świadczyło o szerszym zasięgu zwyżek niż tylko wzrost kilku największych firm.

Rekord z dwiema gwiazdkami

Historyczny wynik WIG20 jest ważny psychologicznie, ale trzeba pamiętać o dwóch zastrzeżeniach.

Po pierwsze, jest to rekord nominalny. Prawie 19 lat inflacji sprawia, że 3960 pkt w 2026 roku ma inną realną wartość niż podobny poziom w 2007 roku. Pokonanie dawnego maksimum nie oznacza więc automatycznie, że siła nabywcza inwestycji wróciła do poziomu ze szczytu poprzedniej wielkiej hossy.

Po drugie, WIG20 jest indeksem cenowym. Przy jego obliczaniu nie uwzględnia się wypłacanych przez spółki dywidend ani dochodów z praw poboru. Pełniejszy obraz długoterminowego wyniku inwestora daje WIG20TR (total return), czyli indeks dochodowy, zakładający reinwestowanie dywidend.

WIG20TR 20 lat

Z tego punktu widzenia niemal dwie dekady oczekiwania na rekord WIG20 wyglądają nieco mniej dramatycznie. Inwestor posiadający akcje spółek z indeksu otrzymywał w tym czasie dywidendy, których zwykły WIG20 nie pokazuje.

Hossa ma zwykle trzy fazy

Każdy cykl giełdowy jest inny, ale klasyczny model rynku byka wyróżnia trzy zasadnicze etapy.

Akumulacja i niedowierzanie

Pierwsza faza rozpoczyna się zazwyczaj wtedy, gdy wiadomości nadal są złe, a większość inwestorów nie wierzy w trwałe odbicie. Gospodarka może zwalniać, wyniki przedsiębiorstw się pogarszają, a media koncentrują się na zagrożeniach.

Ceny akcji przestają jednak spadać. Najbardziej cierpliwi inwestorzy zaczynają kupować, zakładając, że rynek zdyskontował już znaczną część problemów.

Tak wyglądała jesień 2022 roku. WIG20 znajdował się blisko poziomów widzianych wcześniej w latach 90., a dominującymi tematami były wojna, inflacja, kryzys energetyczny i ryzyko recesji. Z perspektywy czasu był to początek nowego rynku byka.

Poprawa fundamentów i szeroki udział inwestorów

W drugiej fazie hossy wzrosty zaczynają znajdować potwierdzenie w danych. Poprawiają się wyniki spółek, prognozy gospodarcze i nastroje przedsiębiorców. Coraz więcej sektorów dołącza do zwyżek, a korekty są wykorzystywane do zakupów.

To zazwyczaj najdłuższa i najbardziej stabilna część hossy. Trend zostaje zauważony przez zarządzających funduszami i inwestorów zagranicznych, ale optymizm nie ma jeszcze charakteru powszechnej euforii.

Duża część wzrostów na GPW w latach 2023–2025 odpowiadała właśnie temu etapowi. Hossa była wspierana przez poprawę zysków przedsiębiorstw, atrakcyjne wyceny, dywidendy i napływ kapitału zagranicznego.

Euforia i nadmiar optymizmu

W ostatniej fazie inwestorzy zaczynają zakładać, że wzrosty będą trwały niemal bez końca. Rekordy przyciągają osoby, które wcześniej omijały giełdę, wyceny coraz bardziej odrywają się od fundamentów, a popularność zyskują najbardziej ryzykowne strategie.

Typowe sygnały to gwałtowny wzrost obrotów, masowy napływ pieniędzy do funduszy akcji, duża liczba debiutów giełdowych, rosnące wykorzystanie kredytu i powszechne przekonanie, że każda korekta jest okazją do szybkiego zarobku.

Euforia może trwać długo. Samo pojawienie się rekordów nie oznacza więc automatycznie końca hossy. Nowe maksima są naturalnym elementem każdego długoterminowego trendu wzrostowego.

Bessa również przebiega etapami

Rynek niedźwiedzia często rozpoczyna się wtedy, gdy wiadomości nadal są dobre, ale kursy przestają na nie reagować.

Dystrybucja

Najbardziej doświadczeni uczestnicy rynku stopniowo zmniejszają pozycje. Indeksy mogą nadal ustanawiać rekordy, ale coraz mniej spółek bierze udział we wzrostach. Dobre informacje wywołują jedynie krótkotrwałe zwyżki, a negatywne – coraz większe spadki.

To etap trudny do rozpoznania w czasie rzeczywistym, ponieważ często przypomina zwykłą korektę lub chwilową konsolidację.

Gwałtowna przecena i pogorszenie fundamentów

W drugiej fazie problemy stają się widoczne. Spadają prognozy zysków, pogarszają się dane gospodarcze, a inwestorzy ograniczają ryzyko. Pojawiają się silne sesje spadkowe i krótkie, dynamiczne odbicia.

Właśnie w tej części bessy rynek najczęściej przekracza umowną granicę 20-procentowego spadku od szczytu.

Panika, kapitulacja i zniechęcenie

Końcowy etap może przynieść gwałtowną wyprzedaż albo długi okres marazmu. Inwestorzy przestają wierzyć w odbicie, umarzają jednostki funduszy akcji, a zainteresowanie giełdą zanika.

Paradoksalnie właśnie wtedy tworzą się warunki do kolejnej fazy akumulacji. Rynek zaczyna rosnąć, zanim wiadomości gospodarcze staną się jednoznacznie pozytywne.

Historia WIG20 zna wiele takich przejść. Po pierwszym szczycie z kwietnia 1994 roku indeks spadł w marcu 1995 roku do historycznego minimum 577,8 pkt. Po hossie internetowej przyszła bessa z lat 2000–2001, a po rekordzie z 2007 roku globalny kryzys finansowy sprowadził indeks w okolice 1300 pkt. W marcu 2020 roku WIG20 zanotował największy jednodniowy spadek w historii, tracąc 13,28%, a 24 lutego 2022 roku, po rozpoczęciu rosyjskiej inwazji, spadł o 10,87%.

Zapisz się na Newsletter
Bądźmy w kontakcie! Prosto na Twojego maila będziemy wysyłać skrót najważniejszych informacji ze świata finansów, powiadomienia o nowościach rynkowych, najnowsze oceny i raporty oraz codzienne notowania wybranych przez Ciebie funduszy inwestycyjnych.
Newsletter

Czy GPW jest już w fazie euforii?

Skala i długość obecnego ruchu wskazują, że polski rynek znajduje się w zaawansowanej fazie hossy. Nie oznacza to jednak, że rynek wszedł już w klasyczną fazę powszechnej euforii. Jeszcze jesienią 2025 roku fundusze polskich akcji notowały odpływy, mimo bardzo dobrych wyników. Nie obserwowaliśmy więc typowego dla końcówki hossy masowego napływu klientów detalicznych.

Rekord jest potwierdzeniem siły trendu, ale nie daje odpowiedzi na pytanie, kiedy trend się zakończy. Dla inwestorów ważniejsze od samego poziomu indeksu powinny być zmiany zysków spółek, wyceny, szerokość rynku, przepływy do funduszy, kondycja banków oraz reakcja kursów na publikowane informacje.

Najgroźniejszym sygnałem nie musi być kolejny rekord. Może nim być sytuacja, w której wyniki przedsiębiorstw nadal się poprawiają, lecz ceny akcji przestają rosnąć.

Na razie WIG20 zrobił coś, czego nie udało mu się dokonać przez prawie dwie dekady. Pokonanie szczytu z 2007 roku zamyka jeden rozdział historii GPW. Nie przesądza jednak, czy jest to finał obecnej hossy, czy początek kolejnego etapu.

Puls rynku

03.08.2026

WIG20 pobił rekord sprzed niemal 19 lat

Źródło: MOZCO / Shutterstock.com

analizy.pl

Napisz komentarz

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Przejdź do logowania

Wszystkie komentarze (0)

Polecamy

W co zainwestować 100 tysięcy złotych
Reklama
Ranking funduszy inwestycyjnych lipiec 2026
Reklama
Dbamy o twoją prywatność
Strona Analizy.pl używa plików cookies i przetwarza dane w celu zapewnienia prawidłowego działania serwisu i poprawy jakości świadczonych usług oraz w celach analitycznych, statystycznych i marketingowych. Szanujemy Twoją prywatność, dlatego używamy plików cookies tylko za Twoją zgodą. Wybierz Ustawienia, aby zapoznać się ze szczegółami i zarządzać opcjami. Możesz dostosować swoje preferencje w każdym momencie na stronie Ustawienia prywatności. Aby uzyskać więcej informacji zapoznaj się z naszą Polityką prywatności.

Rozdzielczość Twojego urządzenia jest zbyt niska.
Obróć ekran lub powiększ okno przeglądarki.