Jak Polacy postrzegają swoje zdrowie finansowe?
„64% ludzi w Polsce i 61% w Europie nie czuje się bezpiecznie finansowo. To naszym zdaniem tzw. red flag i sygnał, że jest tutaj temat” – mówi Mariola Szymańska, prezeska Fundacji EFPA Polska.
Piotr Rosik (Analizy.pl): Fundacja na rzecz Standardów Doradztwa Finansowego uruchomiła Program Zdrowia Finansowego. W jakim stanie jest ten typ zdrowia Polaków? W jakim stanie są pacjenci?
Mariola Szymańska (prezeska Fundacji EFPA Polska): Może najpierw kilka słów wyjaśnienia skąd ta inicjatywa się wzięła. Ona wynika z naszej wieloletniej pracy i zaangażowania w edukację finansową w Polsce, ale też w Europie. W zakresie edukacji finansowej w Polsce bardzo dużo się dzieje, ale często słychać narzekania, że te działania są nieskuteczne. Prawda, jak mi się wydaje, leży pośrodku. My się temu problemowi przyglądaliśmy i szukaliśmy odpowiedzi na pytanie: dlaczego jest jak jest i co można zrobić, żeby było lepiej.
Szukaliśmy diagnozy i takiego rozwiązania, które nie będzie powielało tego, co już mamy, tylko wniesie coś nowego. A zawsze towarzyszy nam myślenie, że produkty i usługi finansowe nie są same dla siebie, tylko służą człowiekowi, klientowi. Warto też głębiej zastanowić się co to znaczy, że służą. W kontekście różnych rozwiązań regulacyjnych pojawia się sformułowanie: wartość dodana produktu finansowego dla człowieka.
Zaczęliśmy analizować ten obrazek i okazało się, że zdrowie finansowe w ciągu 5 lat trafiło do agendy różnych międzynarodowych organizacji. Mieliśmy imperatyw, żeby nie wymyślać koła na nowo, więc najpierw chcieliśmy się zorientować, jak wygląda diagnoza zdrowia finansowego w wymiarze międzynarodowym. Uruchomiliśmy badanie, w którym chcieliśmy przebadać stan zdrowia finansowego Polaków – i to zrobiliśmy. Ale w ramach tego badania zrobiliśmy też szeroki desktop research - co się dzieje w tym temacie na świecie.
I cóż się okazało? Jak zdrowie finansowe Polaków wypada na tle zdrowia innych nacji?
To co nazywamy zdrowiem finansowym, lub dobrostanem finansowym, coraz częściej jest pokazywane jako cel biznesowy dla instytucji finansowych. Mówi się, że produkty i usługi finansowe mają pomagać ludziom w budowie i utrzymaniu zdrowia finansowego.
Przygotowaliśmy bardzo pogłębione narzędzie badawcze i przebadaliśmy reprezentatywną próbę Polaków. Wynik? Optymiści powiedzą: szklanka do połowy pełna. Mieliśmy skalę od 0 do 7 i ta średnia ocena postrzegania swojego zdrowia finansowego przez Polaków jest na poziomie 4,6.
Skąd skala 0-7, a nie „szkolna” 1-6 lub 0-10?
Ta skala 0–7 badawczo jest bardziej precyzyjna niż 1-6, ale też nie chcieliśmy przesadzać i komplikować.
Reklama
To jak Polacy wypadają na tle innych europejskich nacji?
Mogę odpowiedzieć, bo jako EFPA Europa przeprowadziliśmy badanie zdrowia finansowego Europejczyków dwa lata temu. W Polsce było przebadanych ponad 1 000 osób, a w Europie ponad 14 000 osób z 10 krajów. Okazuje się, że Polska jest w tzw. ogonie pozytywnym, bo średnia europejska to 4,3. Najsłabszy wynik mieli Węgrzy, co łączyliśmy z ogólną sytuacją społeczno-polityczną.
Jednak postrzeganie siebie jest najczęściej zniekształcone, do jakiegoś stopnia. Czy założyliście jakiś margines błędu, np. pół punktu badawczego?
To jest bardzo ciekawe pytanie, ciekawa uwaga. Nasze codzienne myślenie idzie w tym kierunku, że potrzebujemy jakiegoś wzorca i chcemy wiedzieć, czy jest dobrze, czy źle. Pytanie, czy zawsze mamy taką odpowiedź. Ekonomia to nie jest nauka ścisła. W badaniach bardzo mocno wychodzi, że ocena zdrowia finansowego nie jest 1:1 powiązana z wysokością zarobków czy przychodów. Ktoś może mieć mniej, a czuć się bardziej zdrowym finansowo i odwrotnie. Stąd też, nie ma jednoznacznej odpowiedzi, kiedy można uznać, że ktoś jest zdrowy finansowo.
Teraz prowadzimy prace, żeby nasz wskaźnik był bardziej holistyczny, czyli zawierał elementy miękkie – czyli to jak ludzie postrzegają swoją kondycję - oraz twarde. Natomiast trzeba też dodać, że są pewne normy i kryteria bazowe, które powinny być spełnione, by dana osoba była zdrowa finansowo. Dobrym przykładem jest tu pytanie o poduszkę finansową. Są różne rekomendacje: 3-miesięczne, 6-miesięczne, roczne przychody. Najlepszą odpowiedzią jest znane: „to zależy”. Od naszych realnych możliwości, od profilu ryzyka, od momentu życiowego.
Najczęściej mówi się, że powinna ona być wielkości od 6 do 12 miesięcy wydatków.
Tak. Ważne, żeby poduszka była i się powiększała. Ale też nie ma sensu, żeby była za duża, bo jest na sytuacje awaryjne. To kwestia tego, ile potrzebujemy do odczuwania komfortu, żeby spać w nocy spokojnie. Ten subiektywizm w obszarze zdrowia finansowego jest integralną cechą podejścia do finansów osobistych.
Czy może Pani powiedzieć coś więcej o wynikach badania zdrowia finansowego Polaków?
Najważniejsze wnioski z badania są takie, że 64% ludzi w Polsce i 61% w Europie nie czuje się bezpiecznie finansowo. To naszym zdaniem tzw. red flag i sygnał, że jest tutaj „temat”. Ponadto, aż 75% uważa, że pieniądze wywołują silne emocje. Ponad 40% mówi, że pieniądze są źródłem sporów w rodzinie. Jeśli chodzi o bezpieczeństwo, tylko 11% mówi, że żyje nie martwiąc się w ogóle o finanse. W tym zakresie wyznaczyliśmy 12 kryteriów przemawiających za brakiem zmartwień finansowych.
Idąc dalej, 8 na 10 osób mówi, że zdrowie finansowe wpływa na zdrowie fizyczne, psychiczne i relacje społeczne. Zaskoczył nas duży poziom postaw materialistycznych w Polsce: pieniądz w naszym myśleniu przesądza o tym, jak myślimy o sobie i jak postrzegają nas inni. To w mojej opinii trochę smutne.
Pozytywne jest to, że 91% respondentów uważa zdrowie finansowe za bardzo ważne. Jednak z drugiej strony, gdy patrzymy na działania, to jest dużo gorzej. Jest apetyt na wiedzę, ale gorzej z przełożeniem na praktykę. Ponad 60% pytanych mówi, że ma cel, ale tylko około 15% cokolwiek z tym robi.
Wniosek? Kluczowe jest przejście od wiedzy do działania i budowania zdrowych nawyków. W tym kontekście zaproponowaliśmy Przegląd Zdrowia Finansowego, który można porównać z wizytą u lekarza pierwszego kontaktu i wstępną diagnozą lub pierwszym bezpłatnym treningiem w klubie sportowym, żeby poznać swoje możliwości i ograniczenia.
Reklama
W jaki sposób dokładnie ten przegląd będzie wyglądał i jak będzie organizowany? Rozumiem, że przeprowadzą go doradcy finansowi?
Przeglądy już trwają. Projekt rozpoczęliśmy organicznie ponad dwa lata temu, ale by zaoferować zmianę w wymiarze systemowym, potrzebna jest skala. Udało nam się pozyskać środki z Funduszu Edukacji Finansowej, którego dysponentem jest Minister Finansów i Gospodarki. Zdrowie i dobrostan finansowy są wpisane jako cel Krajowej Strategii Edukacji Finansowej zatwierdzonej przez rząd w 2025 roku.
Dzięki pozyskanym środkom skalujemy program. Proponujemy indywidualną, poufną rozmowę 1 na 1, ze specjalnie przygotowanym profesjonalistą – trenerem zdrowia finansowego. Naszymi trenerami są doświadczeni, certyfikowani doradcy EFPA, mający najczęściej kilkanaście lat doświadczenia zawodowego w bankowości prywatnej i wealth managemencie, oraz 160 godzin szkolenia i 5-godzinny egzamin. Mamy ekipę prawie 60 takich osób i prowadzą one konsultacje online.
Jak wygląda konsultacja? Podejrzewam, że jest jakaś ankieta do wypełnienia?
Konsultacja zaczyna się od ankiety dobrostanu finansowego, czyli od samodiagnozy. Daje ona sygnał trenerowi o tym, z kim właściwie się spotka. Przegląd realizowany jest według scenariusza, zgodnie ze znaną w sektorze finansowym zasadą proporcjonalności. Jeśli ktoś ma poważne problemy, skupiamy się na pracy z budżetem domowym. Jeśli jest przestrzeń, robimy bilans aktywów i pasywów. Trzeci krok to prosta hierarchia priorytetów i celów finansowych. Ważne jest przesłanie, że zawsze jest dobry moment, by zacząć. Przegląd nie musi być jednorazowy. Ponadto, mówimy otwarcie: jeśli masz wiedzę i czas, możesz zająć się tym sam.
Tylko że opanowanie takich podstaw zdrowia finansowego wymaga ze dwa, trzy tygodnie solidnego uczenia się…
I potem dyscypliny. Ja wykonuję ćwiczenia fizyczne w domu i lubię to, ale większość osób potrzebuje grupy albo trenera, żeby się wdrożyć i konsekwentnie ćwiczyć.
W grupie jest większa motywacja.
Tak. Zdrowie finansowe daje spokój psychiczny, przekłada się na zdrowie fizyczne i relacje. Chcemy pomóc ludziom znaleźć motywację i chcemy dać im trzy proste narzędzia: budżet, bilans oraz hierarchię celów. Zdrowie finansowe definiujemy jako poczucie kontroli nad finansami, posiadanie odpowiedniej poduszki finansowej, określanie i realizację celów oraz stan, w którym dzięki finansom żyjemy zgodnie z wartościami i cieszymy się życiem. Stawiamy też na przełamywanie tabu rozmów o pieniądzach. Mierzenie się z finansami przypomina decyzję o badaniach profilaktycznych: wielu ludzi woli nie wiedzieć jaka jest prawda, ale ten lęk trzeba przełamać.
Tymczasem wczesne wykrycie chorób czy zagrożeń dużo zmienia.
I takie myślenie towarzyszy nam w tym rozwiązaniu.
Ile badań do tej pory zrobiliście? Czytałem, że zakładacie dotarcie do około 3 000 osób bezpośrednio i do 12 000 pośrednio. Czy skala będzie większa? 3 000 osób w skali Polski to kropla w morzu.
Oczywiście. Tworzenie nowego rozwiązania wymaga czasu. W programie mamy kilka filarów: kampanię medialną, webinary edukacyjne dla 3 000 osób. Tworzymy sieć partnerską, przekonując pracodawców z sektora finansowego, by zadbali także o swoich pracowników. Spotykamy się z pracodawcami, izbami gospodarczymi i organizacjami takimi jak Ogólnopolska Sieć Rad Kobiet w całej Polsce.
Kto na dziś jest waszym partnerem w tej inicjatywie?
Główni partnerzy to instytucje finansowe: PKO BP, Pekao, BNP Paribas, ING, mBank, Xelion DI, FTrust iWealth. Pracodawcy tacy jak Drutex, Optima. Także ZHP, Ogólnopolska Sieć Rad Kobiet. Co bardzo ważne w ramach realizowanego Programu Zdrowia Finansowego rozwijamy współpracę z samorządami w 12 powiatach w różnych częściach Polski.
Czy dofinansowanie z Funduszu Edukacji Finansowej jest czasowe?
Uzyskaliśmy dofinansowanie w trybie pozakonkursowym, co oznacza samodzielne przedłożenie wniosku przez wnioskodawcę. Aktualny Program będziemy realizować do kwietnia przyszłego roku. Finansowanie wynosi 50/50, czyli połowę wyasygnowano z Funduszu Edukacji Finansowej, a drugą partner strategiczny mBank. Program realizuje cele społeczne i jest absolutnie niekomercyjny.
Czy po przejściu przeglądu trener nie zaproponuje mi na końcu jakiegoś produktu?
Wręcz przeciwnie. Obowiązuje kategoryczny zakaz sprzedaży i oferowania produktów. Trenerzy nie mówią nawet, w jakich bankach pracują na co dzień. Występują jako trenerzy zdrowia EFPA Polska.
Czy program będzie kontynuowany po zakończeniu dofinansowania?
Prowadzimy stały monitoring programu i raportujemy wyniki do Ministerstwa Finansów. Budujemy partnerstwa z biznesem oraz nawiązujemy współpracę z szeroką grupą podmiotów, aby rozwijać partnerstwo na rzecz zdrowia finansowego w długim terminie. Program spotyka się z bardzo pozytywnym odzewem.
Porozmawiajmy o samej organizacji EFPA w Polsce. Ilu macie certyfikowanych doradców, jak szybko rośniecie i jakie macie plany?
Wchodzimy w 18. rok funkcjonowania. Startowaliśmy w kryzysowym 2008 roku. Promujemy profesjonalne planowanie finansowe dopasowane do potrzeb i etapów życia klienta. W segmencie private banking i wealth management około 90% doradców w Polsce posiada nasze certyfikaty EFA i EFP. Oferujemy cztery poziomy certyfikatów w obszarze doradztwa finansowego, zgodne z wymogami compliance i MiFID. Mamy też certyfikaty z zakresu ESG oraz ten najnowszy Trenera Zdrowia Finansowego EFPA Polska.
Mimo braku formalnego uznania regulacyjnego ze strony nadzorcy, certyfikaty zyskały pełne uznanie rynkowe. Nasze długoletnie starania i rozmowy z UKNF mają obecnie szansę na zmaterializowanie się w formie nowej usługi planowania finansowego.
Wydaliśmy już ponad 3 600 certyfikatów. Nasze certyfikaty wymagają stałego rozwoju zawodowego i corocznej aktualizacji kwalifikacji. Doradcy zmieniają pracę, przekwalifikowują się, idą inną ścieżką, stąd nie wszyscy utrzymują swoje certyfikaty. Obecnie mamy około 2 300 aktywnych certyfikowanych doradców. Wielu z nich ma więcej niż jeden certyfikat EFPA.
Jakie jest tempo przyrostu nowych doradców?
Mamy wzrost na poziomie 200–450 nowych osób rocznie. Brak aktualizacji certyfikacji wynosi poniżej 5% wszystkich naszych certyfikatów.
A jeśli chodzi o strukturę sektorową, jak to wygląda z państwa perspektywy? W jakich sektorach pracują doradcy z certyfikatami EFPA?
Zdecydowana większość pracuje w bankach. Od kilku lat poszerza nam się grono certyfikowanych doradców, którzy pracują w firmach niezależnego doradztwa finansowego, a także pojawia się grupa pracująca w różnych rolach w TFI. Dzieje się to z dwóch kierunków: z jednej strony są to np. menadżerowie sprzedaży, którzy chcą lepiej rozumieć pracę doradcy, a z drugiej strony TFI zaczynają tworzyć własne sieci doradców finansowych, w których pojawiają się nasi certyfikowani specjaliści. Część naszych doradców awansuje też na stanowiska menedżerskie, nadal utrzymując swoje certyfikaty. To nasz ogromnie cieszy i trzymamy za nich kciuki.
Czy rozważacie wprowadzenie specjalnych certyfikatów inwestycyjnych?
Nie wchodzimy na pole zagospodarowane przez licencje doradców inwestycyjnych czy maklerów. Nasze certyfikaty mają inny profil i wspierają inne role zawodowe. Warto też podkreślić, że w kwalifikacjach nie chodzi o to, żeby były najwyższe, tylko żeby były dopasowane do tego, gdzie jesteśmy dzisiaj zawodowo i jaką pełnimy rolę. Posiadanie doktoratu przy pracy w bankowym okienku budzi jedynie frustrację. Dlatego jako EFPA oferujemy wachlarz certyfikatów, aby móc je elastycznie dobierać, z możliwością późniejszego rozwoju w górę lub horyzontalnie.
Natomiast na poziomie EFPA Europa wprowadzamy nowe certyfikaty. Aktualnie przygotowywany jest certyfikat z zakresu wykorzystania AI w pracy doradcy finansowego czy specjalny certyfikat dla doradców w obszarze kryptoaktywów, zgodnie z obowiązującymi w UE wymaganiami ESMA. Ten pierwszy dotyczy bezpiecznego, etycznego i skutecznego wykorzystania narzędzi AI w pracy hybrydowej doradcy z klientem. Ten drugi dotyczy inwestowania w kryptoaktywa.
Co istotne i ciekawe w kontekście sytuacji regulacyjnej w Polsce w obszarze kryptoaktywów, formalny wymóg szkoleniowo-certyfikacyjny określony przez ESMA wynosi dla osób udzielających informacji 80 godzin, a dla osób świadczących doradztwo w zakresie krypto 160 godzin plus wymóg doświadczenia. To pokazuje mocny kierunek regulacyjny w UE w tym zakresie
Te certyfikaty dotyczące AI i kryptoaktywów będą automatycznie zaimplementowane w Polsce?
Krajowe wdrożenia certyfikatów EFPA Europa należy do decyzji krajowych członków EFPA. My na pewno angażujemy się aktywnie w prace europejskie i wprowadzamy na polski rynek nowe certyfikaty w dostosowaniu do potrzeb firm i doradców pracujących w kraju.
Dziękuję za rozmowę.
17.09.2026
Źródło: EFPA


Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Przejdź do logowania