J.P. Morgan przebadał Europejczyków. Polska wśród krajów, które martwią go najbardziej
J.P. Morgan Asset Management przebadał 17 tys. Europejczyków, w tym 2 tys. Polaków. Polska, obok Francji i Hiszpanii, trafiła do grupy krajów budzących największe obawy. Problemem jest połączenie przywiązania do gotówki z przekonaniem, że za dochód na emeryturze powinno odpowiadać przede wszystkim państwo.
Europejczycy dużo oszczędzają, ale zbyt rzadko zamieniają oszczędności w inwestycje. J.P. Morgan Asset Management postanowił sprawdzić, dlaczego tak się dzieje. W badaniu Saver to Investor przeprowadzonym przez Opinium udział wzięło 17 tys. osób w wieku od 18 do 65 lat z dziewięciu europejskich państw. W każdym kraju przebadano po 2 tys. osób, z wyjątkiem Finlandii, gdzie próba liczyła 1 tys. respondentów. Badanie przeprowadzono w drugiej połowie lipca 2026 r.
Polska znalazła się na niechlubnym końcu tego zestawienia. J.P. Morgan wskazuje Francję, Hiszpanię i właśnie Polskę jako kraje, które budzą największe obawy. Wspólny problem to silne oczekiwanie, że za utrzymanie na emeryturze powinno odpowiadać państwo, oraz duże przywiązanie gospodarstw domowych do gotówki.
Oszczędzają, ale nie inwestują
Pełnych wyników dla Polski J.P. Morgan publicznie nie pokazuje. Dane dla całej europejskiej próby pokazują jednak skalę problemu, którego Polska – według autorów badania – jest jednym z najbardziej wyrazistych przykładów. Mniej niż jedna czwarta badanych Europejczyków ma konkretny plan oszczędzania na emeryturę. 30 proc. zakłada, że podstawowym źródłem utrzymania na starość będzie emerytura państwowa. Jednocześnie 27 proc. respondentów trzyma większość oszczędności, których nie potrzebuje na nagłe wydatki, w gotówce lub jej odpowiednikach. Dla porównania 21 proc. wskazało akcje jako główną formę lokowania takich środków.
Barierą jest przede wszystkim strach przed stratą. Ponad jedna trzecia osób nieposiadających akcji wskazuje właśnie ryzyko utraty pieniędzy jako główny powód pozostawania poza rynkiem. Aż 43 proc. osób nieinwestujących w akcje albo nigdy nawet nie rozważało takiej możliwości, albo nie wie, jak zacząć inwestować.
Widać również problem z oceną relacji między ryzykiem a potencjalnym zyskiem. Na pytanie, która forma oszczędzania ma największy potencjał przyniesienia wysokiego zwrotu w długim terminie, 18 proc. respondentów wskazało gotówkę. Akcje wybrało 15 proc.
Co ciekawe, nie wynika to z deklarowanego braku pewności siebie. Niemal dwie trzecie ankietowanych uważa, że przynajmniej w pewnym stopniu potrafi podejmować decyzje dotyczące inwestowania własnych pieniędzy. Deklarowana pewność siebie wyraźnie rozmija się więc z faktycznymi wyborami.
Reklama
J.P. Morgan próbuje również oszacować koszt nadmiernego przywiązania Europejczyków do gotówki. Od początku 2020 r. gospodarstwa domowe w UE zwiększyły zasoby gotówki i instrumentów gotówkowych o 2,8 bln euro. Łącznie mają w nich już 12,4 bln euro.
Według symulacji J.P. Morgana, gdyby dodatkowe 2,8 bln euro zgromadzone od czasu pandemii zostało ulokowane w globalnych akcjach, na koniec 2025 r. byłoby warte 5,4 bln euro. Pozostawione w gotówce urosło do 3 bln euro. Różnica wynosi zatem 2,4 bln euro.
To oczywiście hipotetyczne wyliczenie. Zakłada ono inwestycję całej kwoty w globalne akcje i wykorzystuje historyczną stopę zwrotu indeksu MSCI All Country World. Dobrze pokazuje jednak koszt alternatywny pozostawania przez wiele lat poza rynkiem kapitałowym.
Na drugim biegunie zestawienia J.P. Morgana znalazły się Szwecja, Finlandia i Holandia. Co istotne, autorzy badania podkreślają, że mieszkańcy tych państw niekoniecznie mają znacznie większą wiedzę finansową ani większą pewność siebie przy podejmowaniu decyzji inwestycyjnych. Różnica tkwi przede wszystkim w konstrukcji systemu, który kieruje większą część długoterminowych oszczędności na rynek kapitałowy.
Najbardziej wyrazistym przykładem jest Szwecja. Aż 38 proc. szwedzkich respondentów deklaruje, że większość swoich oszczędności posiada w akcjach, podczas gdy tylko 9 proc. wskazuje gotówkę. Jedynie 20 proc. liczy głównie na państwo jako źródło finansowania emerytury, a ponad połowa zakłada wykorzystanie emerytury pracowniczej lub prywatnej.
J.P. Morgan wskazuje m.in. na obowiązkowy system premiepension, w ramach którego 2,5 proc. wynagrodzenia emerytalnego trafia na rynek finansowy, oraz dobrowolne rachunki inwestycyjne ISK. Z tych ostatnich korzysta już niemal 40 proc. Szwedów.
Czy OKI zmieni Polaków z oszczędzających w inwestorów?
Ten wniosek jest szczególnie interesujący w kontekście uruchamianych od 1 stycznia 2027 r. Osobistych Kont Inwestycyjnych. Nowe konto ma zachęcić Polaków do lokowania większej części oszczędności na rynku kapitałowym.
Na OKI dochody z inwestycji, w tym zyski kapitałowe, dywidendy i odsetki, nie będą objęte podatkiem Belki. Aktywa inwestycyjne do 100 tys. zł będą natomiast zwolnione również z nowego podatku od wartości aktywów. W przypadku części oszczędnościowej limit wyniesie 25 tys. zł.
Konstrukcja OKI wpisuje się więc dokładnie w jeden z mechanizmów, które J.P. Morgan wskazuje jako sposób na przenoszenie oszczędności z gotówki na rynek kapitałowy – zachęty podatkowe. Samo preferencyjne opodatkowanie może jednak nie wystarczyć. Wyniki badania sugerują, że duża część Europejczyków nie omija rynku dlatego, że inwestowanie jest podatkowo nieatrakcyjne, lecz dlatego, że obawia się straty, nie wie, jak zacząć albo w ogóle nie bierze inwestowania pod uwagę.
J.P. Morgan ocenia wręcz, że w krajach, w których awersja do ryzyka jest mocno zakorzeniona, same ulgi i subsydia mogą nie zmienić zachowań w wystarczającym stopniu. Znacznie skuteczniejsze mogą być rozwiązania systemowe, które automatycznie kierują część długoterminowych oszczędności na rynek kapitałowy, tak jak dzieje się to w części systemów emerytalnych.
W tym sensie największym testem dla OKI nie będzie samo tempo napływu pieniędzy po 1 stycznia. Ważniejsze będzie to, kto otworzy te rachunki. Jeśli przede wszystkim osoby, które już dziś inwestują w akcje czy fundusze, OKI może zmienić sposób opodatkowania istniejącego kapitału. Jeżeli jednak nowe konto rzeczywiście przekona do pierwszej inwestycji część osób pozostających dziś przy lokatach i gotówce, wtedy zacznie realizować znacznie ambitniejszy cel: zamianę oszczędzających w inwestorów.
17.09.2026
Źródło: wellphoto / Shutterstock.com


Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Przejdź do logowania