Do pasywnych funduszy w Europie trafiło 75 proc. napływów. Polskiego TFI brak w top 100
Europejski rynek funduszy coraz wyraźniej skręca w stronę pasywnych strategii i ETF-ów. W II kwartale 2026 r. fundusze pasywne przejęły 75 proc. napływów, a aktywa aktywnych ETF-ów sięgnęły 108 mld euro. BlackRock zarządza już 1,84 bln euro w europejskich funduszach. Wśród 100 największych grup nie ma polskiego TFI.
Morningstar opublikował najnowszą edycję Fund Family Digest: Europe in 2026, w której bierze pod lupę 100 największych grup funduszowych działających w Europie. Zestawienie obejmuje otwarte fundusze inwestycyjne i ETF-y dostępne w europejskiej dystrybucji. Z obliczeń aktywów i przepływów wyłączone są fundusze funduszy oraz fundusze rynku pieniężnego. Dane pochodzą z końca czerwca 2026 r.
Raport pokazuje rynek będący w połowie drogi między dwoma modelami. Z jednej strony większość pieniędzy nadal znajduje się w funduszach aktywnie zarządzanych. Z drugiej – strumień nowych pieniędzy kieruje się już zdecydowanie gdzie indziej.
75 proc. napływów do funduszy pasywnych
W II kwartale 2026 r. fundusze pasywne odpowiadały za 75 proc. wszystkich napływów netto do europejskich funduszy. Morningstar podkreśla, że przewaga pasywnych produktów w sprzedaży utrzymuje się już od kilku lat. Szczególnie szybko zmienia się rynek funduszy akcji. Pod względem wartości aktywów pasywne fundusze akcyjne zbliżają się już do aktywnie zarządzanych. W funduszach obligacji sytuacja jest na razie inna.
To jednak dobry przykład różnicy między stanem aktywów a kierunkiem przepływów. Wśród 100 największych grup 62 proc. aktywów nadal znajduje się w funduszach aktywnych. To niemal 8 bln euro wobec niespełna 5 bln euro w produktach pasywnych. Innymi słowy, aktywne zarządzanie w Europie wciąż dominuje, ale nowe pieniądze stopniowo przesuwają środek ciężkości rynku.
Reklama
BlackRock większy niż Amundi i UBS razem wzięte
Skala największego gracza jest nieporównywalna z konkurencją. BlackRock zarządza w objętych raportem europejskich funduszach 1,842 bln euro. Drugie Amundi ma 733 mld euro, a trzeci UBS – 724 mld euro. Oznacza to, że aktywa BlackRocka są większe niż aktywa dwóch kolejnych firm razem wziętych.
Źródłem tej przewagi jest w dużej mierze biznes pasywny. Około 80 proc. europejskich aktywów BlackRocka przypada na strategie pasywne, a 70 proc. na ETF-y. Sam iShares Core S&P 500 ETF ma 134,4 mld euro aktywów, a iShares Core MSCI World ETF – 127,4 mld euro.
Co ciekawe, dominacja jednego giganta nie oznacza, że cały europejski rynek jest mocno skoncentrowany. Pięciu największych zarządzających odpowiada za niewiele ponad jedną trzecią aktywów. Dla porównania w USA Vanguard, BlackRock i Fidelity wspólnie kontrolują ponad połowę aktywów 150 największych firm. W aktywnym zarządzaniu pięć największych firm ma zaledwie około 20 proc. aktywów. W produktach pasywnych sam BlackRock odpowiada za 30 proc., a Vanguard za kolejne 11 proc.
ETF-y zabierają rynek tradycyjnym funduszom
Druga wielka zmiana dotyczy już nie sposobu zarządzania, lecz opakowania produktu. Otwarte fundusze inwestycyjne nadal skupiają 75 proc. aktywów uwzględnionych w raporcie, ale rok wcześniej ich udział przekraczał 80 proc. Resztę rynku coraz szybciej przejmują ETF-y. Aktywa ETF-ów BlackRocka są już większe niż aktywa 97 najmniejszych grup z zestawienia razem wziętych. Europejski rynek aktywnie zarządzanych ETF-ów urósł do 108 mld euro na koniec czerwca 2026 r., niemal potrajając aktywa od końca 2023 r.
Najciekawszym przykładem jest J.P. Morgan Asset Management. Tylko 5 proc. jego europejskich aktywów jest zarządzanych pasywnie, ale już 15 proc. znajduje się w ETF-ach. JPM US Research Enhanced Equity Active ETF, z 13 mld euro aktywów, stał się drugim największym funduszem firmy.
Morningstar zwraca uwagę, że ETF-y – w przeciwieństwie do tradycyjnych funduszy – nie są tak uzależnione od sieci sprzedaży banków i ubezpieczycieli. Może to ułatwiać wejście na rynek mniejszym i nowszym zarządzającym.
Kto zgarnia najwięcej nowych pieniędzy?
BlackRock jest największy, ale nie on pozyskał najwięcej kapitału. W ciągu 12 miesięcy zakończonych w czerwcu 2026 r. liderem było Amundi z 83,3 mld euro napływów netto. BlackRock pozyskał 72,9 mld euro, a Vanguard 50,7 mld euro.
Tu pojawia się jednak ciekawy kontrapunkt do opowieści o niepowstrzymanej pasywnej rewolucji. Czwarte miejsce zajął Pimco z napływami rzędu 49 mld euro, choć aż 99 proc. jego europejskich aktywów jest zarządzanych aktywnie. Organiczna stopa wzrostu firmy sięgnęła 25 proc.
Z kolei spektakularne tempo wzrostu notują mniejsi dostawcy. VanEck zwiększył w ciągu roku europejskie aktywa dzięki napływom o 13,2 mld euro, co przełożyło się na 69,2-proc. organiczne tempo wzrostu. Dużą rolę odgrywają tu modne w ostatnim czasie ETF-y sektorowe – VanEck Defense ETF zgromadził już 6,1 mld euro, a fundusz półprzewodnikowy 8,7 mld euro. Morningstar zwraca przy tym uwagę na drugą stronę tego modelu. VanEck dostał ocenę Parent na poziomie Below Average m.in. z powodu częstego wprowadzania i zamykania młodych, tematycznych ETF-ów.
Na drugim końcu zestawienia znalazł się Baillie Gifford. W ciągu roku z europejskich funduszy firmy odpłynęło netto 10,1 mld euro, czyli najwięcej w całym zestawieniu, a organiczna stopa wzrostu wyniosła -25,4 proc. Morningstar wiąże utrzymujące się odpływy m.in. ze słabszymi wynikami i wysoką zmiennością części strategii growth po wcześniejszych mocnych spadkach.
Największy nie zawsze znaczy najwyżej oceniany
Morningstar nie utożsamia wielkości firmy z jakością jej organizacji inwestycyjnej. Analitycy Morningstar wystawiają własną ocenę Parent 51 ze 100 grup. Tylko siedem z nich otrzymało najwyższą notę High. W 2026 r. do tego grona po podwyżkach ocen dołączyły J.P. Morgan Asset Management i Pimco. Rating Parent uwzględnia m.in. kulturę inwestycyjną, utrzymanie talentów, zarządzanie ryzykiem, politykę produktową i poziom opłat.
Wśród 10 największych zarządzających aż siedmiu ma rating Gold, Silver lub Bronze dla mniej niż połowy klas jednostek. Wyjątkowo dobrze wypada pod tym względem Vanguard, któremu pomaga bardzo niski poziom kosztów.
Morningstar definiuje przy tym swój Success Ratio dość rygorystycznie: za sukces uznaje fundusz, który zarówno przetrwał cały analizowany okres, jak i po opłatach pokonał medianę swojej kategorii. Fundusze zlikwidowane są automatycznie zaliczane do nieudanych.
A gdzie Polska? Polski w raporcie nie ma. W indeksie 100 największych grup funduszowych nie znalazło się żadne polskie TFI. Nie jest to jednak ranking TFI według całkowitych aktywów grup kapitałowych, lecz zestawienie aktywów w otwartych funduszach i ETF-ach dostępnych w Europie, według metodologii Morningstar. Skalę potrzebną do znalezienia się w zestawieniu dobrze pokazuje jego koniec. Setny Van Lanschot Kempen Investment Management zarządzał w objętych badaniem europejskich produktach 25 mld euro. Nie jest to formalny próg wejścia, ale właśnie na tej wielkości zamyka się tegoroczne top 100.
17.09.2026
Źródło: Andrii Yalanskyi / Shutterstock.com


Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Przejdź do logowania