Coraz chętniej sięgamy po fundusze stabilnego wzrostu
Klienci, którzy jeszcze do niedawna stawiali głównie na bezpieczne inwestycje (lokaty, fundusze dłużne), stopniowo zwiększają udział akcji w swoich portfelach. Rośnie popularność funduszy mieszanych, których aktywa lokowane są zarówno na rynku długu, jak i akcji, przy czym klienci wolą te o niższym profilu ryzyka, czyli fundusze stabilnego wzrostu. W tym roku wpłacili do nich już blisko +0,5 mld zł.
Fundusze stabilnego wzrostu funkcjonują na naszym rynku od kilkunastu lat. Zostały stworzone z myślą o inwestorach, którzy chcą czerpać zyski z rynku akcji, ale obawiają się zbyt dużego ryzyka. Ogromnym zainteresowaniem cieszyły się w latach 2003-2007. Dopiero krach na rynku akcji z 2008 roku skłonił inwestorów do masowego wycofywania z nich środków, co trwało praktycznie do końca 2012 roku. W 7 miesięcy tego roku 2/3 funduszy tego typu osiągnęło dodatni bilans sprzedaży. W grupie liczącej 30 rozwiązań każdego miesiąca przewagę wpłat nad wypłatami notowało 5.

Z tego grona najwięcej nowych środków pozyskał PZU Stabilnego Wzrostu Mazurek, który jest największym pod względem aktywów funduszem stabilnego wzrostu na rynku. Jest on oferowany m.in. w ramach PPE, IKE, dzięki czemu co miesiąc otrzymuje nowe środki. Część akcyjna jego portfela jest mocno zorientowana na najbardziej płynne spółki, których udział tylko raz w historii spadł poniżej 40% portfela akcyjnego. Dominująca jest część dłużna portfela, która niemal w 100% składa się z obligacji skarbowych z niewielkim udziałem obligacji przedsiębiorstw. W ciągu ostatnich 12 miesięcy fundusz zarobił +9,4% i pobił średni wynik w grupie o +2,1 pkt proc. Zarządzający wypracowali sporą nadwyżkę przede wszystkim w drugiej połowie 2012 roku, natomiast ostatnie miesiące należały już do mniej udanych. Sporą zaletą rozwiązania są bardzo niskie koszty - średni poziom kosztów mierzony wskaźnikiem TER wynosi 1,4%, podczas gdy średnia dla grupy wynosi 2,7%.
Ponad +70 mln zł klienci wpłacili do funduszu Credit Agricole Stabilnego Wzrostu, którym zarządzają specjaliści z BZ WBK TFI – Szymon Borawski-Reks, który odpowiada za część akcyjną portfela oraz Mariusz Zaród odpowiadający za część dłużną, który na początku 2013 roku zastąpił Witolda Garstkę. Zarządzający z wypracowanym wynikiem na poziomie +9,6% w ciągu ostatnich 12 miesięcy zamykają pierwszą dziesiątkę zestawienia stóp zwrotu. Jest to fundusz ze stosunkowo wysokim progiem wejścia, jak na tego typu rozwiązania. Podczas gdy przeciętnie na zakup funduszu stabilnego wzrostu wystarczy 200 zł (mediana), chcąc nabyć jednostki uczestnictwa Credit Agricole Stabilnego Wzrostu trzeba dysponować kwotą przynajmniej 1 000 zł.
Nieustającym zainteresowaniem klientów w tym roku cieszył się także PKO Stabilnego Wzrostu Plus, młodszy odpowiednik PKO Stabilnego Wzrostu. Zespół zarządzających częścią dłużną portfela przewagi konkurencyjnej poszukuje na rynku obligacji przedsiębiorstw, wybierając papiery o stosunkowo krótkim terminie do wykupu, emitentów o wysokiej jakości kredytowej zobowiązań. W ciągu ostatniego roku jednostka funduszu zachowuje się nieco słabiej niż PKO Stabilnego Wzrostu. W lipcowym rankingu, bazującym na information ratio oceniającym relację zysku do ryzyka, PKO Stabilnego Wzrostu Plus otrzymał ocenę 2a w horyzoncie rocznym, podczas gdy jeszcze w listopadzie 2012 był najwyżej oceniany (5a).
Co miesiąc środki pozyskują także dwa mniejsze rozwiązania – BNP Paribas Stabilnego Wzrostu oraz KBC Stabilny, których bilans sprzedaży od początku roku wyniósł odpowiednio +24,3 oraz +5,9 mln zł. Ostatniemu z nich nasi analitycy przyznali wysoką ocenę - 4 gwiazdki w ostatnim ratingu.
W ciągu ostatniego roku aktywa funduszy stabilnego wzrostu wzrosły w sumie o blisko +650 mln zł do 9,7 mld zł.
Anna Księżak, młodszy analityk
Analizy Online
Fundusze stabilnego wzrostu funkcjonują na naszym rynku od kilkunastu lat. Zostały stworzone z myślą o inwestorach, którzy chcą czerpać zyski z rynku akcji, ale obawiają się zbyt dużego ryzyka. Ogromnym zainteresowaniem cieszyły się w latach 2003-2007. Dopiero krach na rynku akcji z 2008 roku skłonił inwestorów do masowego wycofywania z nich środków, co trwało praktycznie do końca 2012 roku. W 7 miesięcy tego roku 2/3 funduszy tego typu osiągnęło dodatni bilans sprzedaży. W grupie liczącej 30 rozwiązań każdego miesiąca przewagę wpłat nad wypłatami notowało 5.

Z tego grona najwięcej nowych środków pozyskał PZU Stabilnego Wzrostu Mazurek, który jest największym pod względem aktywów funduszem stabilnego wzrostu na rynku. Jest on oferowany m.in. w ramach PPE, IKE, dzięki czemu co miesiąc otrzymuje nowe środki. Część akcyjna jego portfela jest mocno zorientowana na najbardziej płynne spółki, których udział tylko raz w historii spadł poniżej 40% portfela akcyjnego. Dominująca jest część dłużna portfela, która niemal w 100% składa się z obligacji skarbowych z niewielkim udziałem obligacji przedsiębiorstw. W ciągu ostatnich 12 miesięcy fundusz zarobił +9,4% i pobił średni wynik w grupie o +2,1 pkt proc. Zarządzający wypracowali sporą nadwyżkę przede wszystkim w drugiej połowie 2012 roku, natomiast ostatnie miesiące należały już do mniej udanych. Sporą zaletą rozwiązania są bardzo niskie koszty - średni poziom kosztów mierzony wskaźnikiem TER wynosi 1,4%, podczas gdy średnia dla grupy wynosi 2,7%.
Ponad +70 mln zł klienci wpłacili do funduszu Credit Agricole Stabilnego Wzrostu, którym zarządzają specjaliści z BZ WBK TFI – Szymon Borawski-Reks, który odpowiada za część akcyjną portfela oraz Mariusz Zaród odpowiadający za część dłużną, który na początku 2013 roku zastąpił Witolda Garstkę. Zarządzający z wypracowanym wynikiem na poziomie +9,6% w ciągu ostatnich 12 miesięcy zamykają pierwszą dziesiątkę zestawienia stóp zwrotu. Jest to fundusz ze stosunkowo wysokim progiem wejścia, jak na tego typu rozwiązania. Podczas gdy przeciętnie na zakup funduszu stabilnego wzrostu wystarczy 200 zł (mediana), chcąc nabyć jednostki uczestnictwa Credit Agricole Stabilnego Wzrostu trzeba dysponować kwotą przynajmniej 1 000 zł.
Nieustającym zainteresowaniem klientów w tym roku cieszył się także PKO Stabilnego Wzrostu Plus, młodszy odpowiednik PKO Stabilnego Wzrostu. Zespół zarządzających częścią dłużną portfela przewagi konkurencyjnej poszukuje na rynku obligacji przedsiębiorstw, wybierając papiery o stosunkowo krótkim terminie do wykupu, emitentów o wysokiej jakości kredytowej zobowiązań. W ciągu ostatniego roku jednostka funduszu zachowuje się nieco słabiej niż PKO Stabilnego Wzrostu. W lipcowym rankingu, bazującym na information ratio oceniającym relację zysku do ryzyka, PKO Stabilnego Wzrostu Plus otrzymał ocenę 2a w horyzoncie rocznym, podczas gdy jeszcze w listopadzie 2012 był najwyżej oceniany (5a).
Co miesiąc środki pozyskują także dwa mniejsze rozwiązania – BNP Paribas Stabilnego Wzrostu oraz KBC Stabilny, których bilans sprzedaży od początku roku wyniósł odpowiednio +24,3 oraz +5,9 mln zł. Ostatniemu z nich nasi analitycy przyznali wysoką ocenę - 4 gwiazdki w ostatnim ratingu.
W ciągu ostatniego roku aktywa funduszy stabilnego wzrostu wzrosły w sumie o blisko +650 mln zł do 9,7 mld zł.
Anna Księżak, młodszy analityk
Analizy Online
Rynek funduszy
Puls rynku
14.08.2013



Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Przejdź do logowania