TFI szykują fundusze pod OKI. Najpierw jednak potrzebny jest podpis prezydenta
Towarzystwa funduszy inwestycyjnych wybierają subfundusze, które będą mogły skorzystać z preferencji podatkowych w ramach OKI. Część chce udostępnić klientom całą ofertę, inni ograniczą się do produktów spełniających ustawowe kryteria. Branża nadal zachowuje jednak ostrożność. Ustawa czeka na podpis prezydenta, a nie ma pewności, że ją podpisze.
Osobiste Konto Inwestycyjne ma być dobrowolnym rachunkiem służącym do oszczędzania i inwestowania. Będzie można na nim gromadzić m.in. akcje, obligacje, jednostki funduszy inwestycyjnych, ETF-y oraz środki pieniężne. W odróżnieniu od IKE i IKZE ustawa nie przewiduje rocznego limitu wpłat ani konieczności czekania z wypłatą do osiągnięcia wieku emerytalnego.
Najważniejszą zachętą ma być zwolnienie z podatku dla aktywów inwestycyjnych o wartości do 100 tys. zł. W ramach tego limitu część oszczędnościowa – obejmująca m.in. lokaty, detaliczne obligacje skarbowe i wybrane produkty o najniższym ryzyku – będzie mogła wynosić najwyżej 25 tys. zł. Oba progi nie sumują się więc do 125 tys. zł. Od 2030 r. limity mają być waloryzowane zgodnie ze wskaźnikiem inflacji ogłaszanym przez GUS. Pod uwagę będzie brany wzrost cen w pierwszych trzech kwartałach roku poprzedzającego rok podatkowy w porównaniu z analogicznym okresem rok wcześniej.
Dochody z aktywów zgromadzonych na OKI nie będą podlegać 19% podatkowi od zysków kapitałowych. Zamiast niego od nadwyżki ponad ustawowe limity, a także od aktywów niespełniających warunków zwolnienia, pobierany będzie podatek od wartości aktywów. W 2027 r. jego stawka ma wynieść 0,85%. W kolejnych latach będzie odpowiadała 19% stopy referencyjnej NBP obowiązującej 31 października poprzedniego roku, ale nie będzie mogła być niższa niż 0,1%.
Senat przyjął ustawę bez poprawek. Dokument trafi teraz do prezydenta, który może go podpisać, skierować do Trybunału Konstytucyjnego albo zwrócić Sejmowi.
TFI pracują warunkowo
Brak podpisu prezydenta nie zatrzymał przygotowań w towarzystwach funduszy inwestycyjnych. Większość firm, które odpowiedziały na ankietę Analiz Online, deklaruje zamiar uruchomienia własnego OKI albo przygotowania funduszy, które będzie można włączyć do kont parasolowych oferowanych przez banki i domy maklerskie.
Nie oznacza to jednak, że wszystkie instytucje rozpoczęły już pełne wdrożenia technologiczne i operacyjne. Część ankietowanych nie wierzy, że ustawa zostanie podpisana w obecnej postaci. Inni prowadzą analizy i przygotowują warianty działania, ale z najważniejszymi decyzjami czekają na zakończenie procesu legislacyjnego.
Czym są aktywa kwalifikowane
Dla TFI kluczowe znaczenie ma pojęcie aktywów kwalifikowanych. Od struktury portfela funduszu będzie zależało, czy jego jednostki zostaną objęte zwolnieniem w ramach limitu 100 tys. zł.
Do aktywów kwalifikowanych należą przede wszystkim:
- obligacje denominowane w złotych, z wyjątkiem obligacji strukturyzowanych,
- listy zastawne denominowane w złotych,
- bony skarbowe denominowane w złotych,
- akcje, prawa do akcji i prawa poboru spółek, których kapitał zakładowy jest denominowany w złotych (także spółek będących przedmiotem kwalifikowanej oferty publicznej, np. IPO).
- środki pieniężne i należności na rachunku pieniężnym denominowane w złotych.
Instrumenty te powinny być notowane na rynku regulowanym lub w alternatywnym systemie obrotu albo spełniać ustawowe warunki związane z ofertą publiczną.
Fundusz skorzysta z preferencji, jeżeli jego statut lub polityka inwestycyjna będzie przewidywać, że co najmniej 70% aktywów stanowią aktywa kwalifikowane. W praktyce rozwiązanie to premiuje przede wszystkim fundusze skoncentrowane na polskich akcjach i obligacjach złotowych.
Fundusze z dużym udziałem inwestycji zagranicznych również będą mogły znaleźć się na OKI. Jeżeli jednak nie spełnią warunku 70%, wartość ich jednostek zostanie objęta podatkiem od aktywów od pierwszej złotówki.
Jeszcze trudniej będzie zakwalifikować fundusz do części oszczędnościowej z limitem 25 tys. zł. Produkt musi nie tylko utrzymywać co najmniej 70% aktywów kwalifikowanych, ale także mieć najniższy poziom ogólnego wskaźnika ryzyka SRI, czyli 1 w siedmiostopniowej skali. Według danych Analiz Online na rynku są zaledwie cztery takie fundusze. Większość popularnych funduszy dłużnych ma wskaźnik ryzyka na poziomie 2, dlatego zostanie zaliczona do części inwestycyjnej z limitem 100 tys. zł, a nie do oszczędnościowej.
Bank lub makler może połączyć różne produkty
Ustawa pozwala funduszowi prowadzić OKI bezpośrednio, w formie wyodrębnionego zapisu w rejestrze uczestników. Alternatywą będzie OKI parasolowe, w którym bank lub dom maklerski połączy w jednej umowie część bankową, funduszową i maklerską.
W takim modelu inwestor nie będzie musiał podpisywać dodatkowej umowy bezpośrednio z funduszem. Koordynator OKI będzie zbierał i udostępniał klientowi informacje o aktywach zgromadzonych w poszczególnych częściach konta.
Umowa ma określać zakres, częstotliwość oraz formę informowania klienta o aktywach. Fundusz i koordynator będą również wymieniać dane potrzebne do prawidłowego prowadzenia konta i wykonania obowiązków podatkowych.
W praktyce instytucje powinny jednoznacznie wskazywać, czy dany fundusz spełnia warunek 70% aktywów kwalifikowanych i czy jego jednostki korzystają ze zwolnienia. Sam inwestor nie powinien być zmuszony do bieżącego analizowania struktury portfela funduszu.
Jedni zaoferują całą półkę, inni wybrane produkty
Ankieta przeprowadzona wśród TFI pokazuje, że instytucje przyjmują różne strategie. Część zamierza udostępnić klientom wszystkie fundusze na OKI, również te niespełniające progu 70%. Inne chcą ograniczyć ofertę do produktów kwalifikowanych, zmniejszając w ten sposób ryzyko, że klient zostanie zaskoczony podatkiem od aktywów.
Generali Investments TFI podkreśla, że inwestowanie za pośrednictwem OKI może być opłacalne również w przypadku funduszy nieobjętych zwolnieniem. Towarzystwo chce więc zapewnić możliwie szeroką ofertę odpowiadającą potrzebom klientów o różnych profilach ryzyka.
Ma to znaczenie szczególnie przy aktywach o wysokim potencjale stopy zwrotu. Na zwykłym rachunku inwestor może jednak przez wiele lat odraczać zapłatę podatku Belki – do momentu sprzedaży funduszu. Na OKI danina od nadwyżki będzie naliczana co roku od średniej wartości aktywów.
Przy stawce 0,85% OKI będzie korzystniejsze niż 19% podatek od zysku, jeżeli roczna stopa zwrotu przekroczy około 4,5%. Może się natomiast okazać mniej atrakcyjne przy niskich stopach zwrotu, stratach lub wieloletnim utrzymywaniu aktywów bez realizacji zysku.
PKO TFI stawia na rozwiązanie grupowe
Największe krajowe TFI zamierza wdrożyć OKI wspólnie z bankiem i biurem maklerskim. Grupa Kapitałowa PKO Banku Polskiego planuje wprowadzenie konta w ramach umowy parasolowej, łączącej produkty bankowe, funduszowe i maklerskie. – Uznajemy takie rozwiązanie za korzystne dla rozwoju rynku kapitałowego, a zarazem ułatwiające obywatelom dywersyfikację oszczędności. Chcemy, aby nasi obecni i potencjalni klienci korzystali z najbardziej kompleksowego rozwiązania na rynku – deklaruje PKO TFI.
Według zapowiedzi od 1 stycznia 2027 r. klienci grupy mają móc otworzyć w ramach jednej umowy OKI obejmujące lokaty terminowe, fundusze inwestycyjne, obligacje skarbowe, akcje oraz ETF-y. Grupa chce również udostępnić narzędzia pomagające dopasować portfel do profilu ryzyka i monitorować wykorzystanie limitów podatkowych.
PKO TFI zamierza w wybranych przypadkach uzupełnić lub zmienić polityki inwestycyjne subfunduszy, ale wyłącznie w zakresie koniecznym do dostosowania ich do przepisów. Towarzystwo chce zaoferować możliwie szeroką paletę funduszy, choć nie planuje przygotowywać osobnego produktu do oszczędnościowego limitu 25 tys. zł.
Strategia PKO pokazuje przewagę, jaką mogą uzyskać grupy posiadające jednocześnie bank, TFI i biuro maklerskie. Klient będzie mógł rozdzielić środki między lokaty, obligacje, fundusze i instrumenty giełdowe bez wychodzenia poza jedną grupę kapitałową.
Generali rozważa produkt dla ostrożnych
Generali Investments TFI chce oferować zarówno bezpośrednie funduszowe OKI, jak i produkty dostępne za pośrednictwem partnerów prowadzących konta parasolowe. Towarzystwo prowadzi rozmowy biznesowe i zamierza zbudować szeroką ofertę dla klientów o różnym poziomie akceptowanego ryzyka.
Firma planuje dostosować polityki inwestycyjne wybranych subfunduszy do progu 70%. Zmiany nie powinny jednak istotnie wpływać na dotychczasowy sposób zarządzania. Zdaniem towarzystwa obowiązujące od 2024 r. zalecenia KNF dotyczące udziału poszczególnych klas aktywów w dużej mierze pokrywają się z wymogami OKI.
Generali jest jednym z nielicznych TFI rozważających także przygotowanie funduszu mieszczącego się w oszczędnościowym limicie 25 tys. zł. Wymagałoby to stosunkowo niewielkich zmian w jednym z istniejących produktów. Towarzystwo chce w ten sposób zapewnić rozwiązanie także klientom, dla których najważniejsze są stabilność i ograniczanie ryzyka.
PZU udostępni wszystkie fundusze
PZU TFI chce udostępnić w ramach OKI wszystkie fundusze otwarte – zarówno zarządzane aktywnie, jak i indeksowe. Tylko część z nich będzie jednak korzystać ze zwolnienia. Towarzystwo zakłada sprzedaż bezpośrednią oraz współpracę z dystrybutorami. TFI nie zamierza przebudowywać funduszy wyłącznie po to, aby spełniły kryteria preferencji podatkowej. W przypadku części produktów polskich akcji i obligacji potrzebne będą jedynie formalne zmiany w statutach.
Obecnie dokumenty niektórych funduszy przewidują co najmniej 66% udziału polskich aktywów, choć w rzeczywistych portfelach ich udział przekracza zwykle 80%, a czasem sięga 90%. Dostosowanie do OKI będzie więc polegało na podniesieniu statutowego minimum do 70%, bez zmiany faktycznej strategii.
Skarbiec chce działać samodzielnie i przez dystrybutorów
Skarbiec TFI planuje uruchomić własne funduszowe OKI. Jednocześnie zakłada, że zarządzane przez niego fundusze będą włączane do kont parasolowych przygotowywanych przez zewnętrznych dystrybutorów, przede wszystkim banki i domy maklerskie.
Towarzystwo chce udostępnić wszystkie swoje fundusze, a nie tylko produkty spełniające warunki zwolnienia. Klient będzie więc mógł wybrać także fundusz niespełniający kryterium 70% aktywów kwalifikowanych, choć w takim przypadku wartość jednostek zostanie objęta podatkiem od pierwszej złotówki. Skarbiec analizuje możliwość zmiany polityk inwestycyjnych części funduszy, aby uzyskały status produktów kwalifikowanych do limitu 100 tys. zł. Ostateczna decyzja jeszcze nie zapadła.
Towarzystwo rozważa również przygotowanie produktu spełniającego bardziej rygorystyczne warunki części oszczędnościowej z limitem 25 tys. zł. Na razie nie przesądza jednak, których funduszy mogłyby dotyczyć zmiany statutowe ani czy wpłynęłyby one na realizowane strategie.
QUERCUS TFI deklaruje, że chce prowadzić OKI samodzielnie i udostępnić na nim wszystkie fundusze, choć tylko część będzie objęta zwolnieniem. Towarzystwo zamierza dostosować polityki inwestycyjne i statuty, ale nie planuje przygotowania funduszu do limitu 25 tys. zł.
Kilka TFI ograniczy ofertę
Investors TFI zamierza udostępnić w OKI sześć funduszy: Oszczędnościowy, Obligacji Uniwersalny, Zabezpieczenia Emerytalnego, Zrównoważony, Top Małych i Średnich Spółek oraz Fundamentalny Dywidend i Wzrostu. Towarzystwo ocenia, że już dziś prowadzone w nich strategie pozwalają spełnić kryterium aktywów kwalifikowanych. Potrzebne będą jedynie potwierdzające to zapisy statutowe.
mTFI planuje prowadzić OKI samodzielnie i ograniczyć ofertę do funduszy kwalifikowanych. W dwóch produktach potrzebne zmiany mają być niewielkie. W przypadku jednego funduszu dostosowanie do przepisów może natomiast istotnie wpłynąć na strategię. Towarzystwo nie planuje produktu do części oszczędnościowej.
Allianz Polska TFI chce uruchomić OKI na wybranych subfunduszach o różnych profilach ryzyka. Planowane zmiany statutowe mają umożliwić uzyskanie statusu funduszy kwalifikowanych, ale nie powinny wpływać na realizowane strategie. Towarzystwo także nie przygotowuje obecnie produktu do limitu 25 tys. zł.
Erste TFI, ING TFI czy Esaliens TFI potwierdzają zamiar wdrożenia OKI, nie podają jednak na razie szczegółów oferty.
Rewolucji w sprzedaży może nie być
TFI liczą, że preferencja podatkowa przyciągnie nowych klientów, ale nie wszyscy oczekują przełomu. Fundusze dłużne odpowiadają za blisko połowę krajowego rynku i pozostają podstawowym produktem kupowanym przez gospodarstwa domowe.
OKI prawdopodobnie nie zmieni szybko tych preferencji. Większość funduszy obligacji znajdzie się w części inwestycyjnej i będzie korzystać z takiego samego limitu jak fundusze akcji.
Część środków może ponadto pochodzić nie z nowych oszczędności, ale z dotychczasowych funduszy, zwykłych rachunków maklerskich, IKE i IKZE.
Optymiści wskazują jednak, że możliwość przeznaczenia do 75 tys. zł ogólnego limitu na aktywa inne niż oszczędnościowe powinna zwiększyć zainteresowanie funduszami. TFI mogą zaoferować klientom pełną skalę strategii – od dłużnych po akcyjne – zarówno osobom rozpoczynającym inwestowanie, jak i bardziej doświadczonym uczestnikom rynku.
Maklerzy są bardziej ofensywni
O ile część TFI czeka na ostateczne rozstrzygnięcie procesu legislacyjnego, domy maklerskie przystąpiły do wyraźnej rywalizacji o przyszłych klientów OKI.
Według ankiety przeprowadzonej przez „Parkiet” wszystkie dziesięć największych ankietowanych biur deklaruje, że chce wprowadzić nowe konta możliwie szybko. Siedem zapowiada gotowość już 1 stycznia 2027 r. Wyzwaniem pozostaje krótki czas na przygotowanie systemów oraz trwające w branży wdrożenie nowego systemu giełdowego WATS.
Największe ambicje zgłaszają XTB i Biuro Maklerskie PKO BP. XTB liczy, że dzięki OKI pozyska kolejny milion rachunków. BM PKO BP chce natomiast zaoferować w ramach jednej umowy lokaty, fundusze, obligacje, akcje i ETF-y oraz narzędzia do monitorowania wykorzystania limitów podatkowych. Biuro szacuje, że cały rynek OKI może zgromadzić nawet 200 mld zł w ciągu dwóch pierwszych lat funkcjonowania.
Maklerzy widzą w OKI szansę na przejęcie części oszczędności trzymanych dziś na lokatach i tradycyjnych rachunkach. TFI podchodzą do projektu spokojniej. Przygotowują produkty i statuty, lecz wiedzą, że ostateczny podział rynku będzie zależał nie tylko od wyników funduszy. Zdecydują również siła dystrybucji banków i brokerów, prostota oferty oraz – w pierwszej kolejności – podpis prezydenta.
Reklama
Na co inwestor powinien uważać?
Samo pojawienie się funduszu na OKI nie oznacza jeszcze, że jego jednostki korzystają ze zwolnienia. Na koncie będą mogły być przechowywane również aktywa niespełniające ustawowych warunków.
Przed zakupem warto zatem sprawdzić:
- czy fundusz został oznaczony jako kwalifikujący się do limitu 100 tys. zł albo 25 tys. zł;
- czy w statucie lub polityce inwestycyjnej znajduje się warunek co najmniej 70% aktywów kwalifikowanych.
KID pomoże poznać strategię i ryzyko produktu, ale najbardziej rozstrzygający dla preferencji OKI będzie statut lub formalna polityka inwestycyjna funduszu.
03.08.2026
Źródło: Shutterstock.com



Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Przejdź do logowania