Fundusznie opublikowałjeszcze strukturyaktywów9 copyikonaikonacheckrxFill 1filmIconinfografikaIconwywiadIconGroup 2!!whitesvg/lupaWhitewhitesvg/megafonWhiteGroup 3Page 1GroupGrouplocationcheckBigKontaktGroup 4Fill 1Group 2GroupDO GÓRYWfGroup 8iGroup 3rvxGroup 9

Reklama

Eques Investment TFI / Franklin Templeton Company zaprasza na Temat Tygodnia:

Private equity bez tajemnic

KupFundusz.pl

Odkryj naszą platformę do inwestowania w fundusze. Bez opłat manipulacyjnych!

Content 700x200
Content 300x250

Reklama

Notowania - Fundusze Inwestycyjne Otwarte Porównywarka funduszy i ETF-ów

Złoto po wielkiej korekcie. Banki centralne wciąż kupują kruszec

Po rekordowej hossie złoto weszło w fazę dużej zmienności. Krótkoterminowe prognozy są ostrożniejsze niż kilka miesięcy temu, ale popyt inwestycyjny i zakupy banków centralnych nadal tworzą dla rynku mocne fundamenty.

Złoto ma za sobą jeden z najbardziej burzliwych okresów od lat. Po imponującym rajdzie z 2025 roku i ustanowieniu kolejnych rekordów na początku 2026 roku przyszła mocna korekta. Według World Gold Council cena kruszcu osiągnęła pod koniec stycznia rekordowe 5405 USD za uncję, by w czerwcu spaść w okolice 4002 USD. W efekcie od początku roku złoto było około 7% pod kreską, a średnia zmienność wzrosła do 30%. Mimo tej przeceny WGC podkreśla, że złoto wciąż pozostaje jednym z mocniejszych aktywów w ujęciu ostatnich 12 miesięcy.

Reklama

Złoto w dolarach lipiec 2026

Zapisz się na Newsletter
Bądźmy w kontakcie! Prosto na Twojego maila będziemy wysyłać skrót najważniejszych informacji ze świata finansów, powiadomienia o nowościach rynkowych, najnowsze oceny i raporty oraz codzienne notowania wybranych przez Ciebie funduszy inwestycyjnych.
Newsletter

Prognozy dla złota: mniej euforii, ale hossa nie musi być skończona

Najbardziej wyważony scenariusz prezentuje obecnie World Gold Council. WGC zakłada, że jeśli otoczenie makroekonomiczne nie zmieni się istotnie, czyli utrzymają się oczekiwania na przynajmniej jedną podwyżkę stóp procentowych w USA w 2026 roku, równoległe zacieśnianie polityki przez inne duże banki centralne i podwyższona inflacja, złoto może do końca roku poruszać się w przedziale około plus/minus 5% od poziomu 4100 USD za uncję. Wznowienie silniejszego trendu wzrostowego wymagałoby pogorszenia sytuacji gospodarczej lub geopolitycznej albo zmiany oczekiwań dotyczących stóp procentowych. WGC wskazuje, że dopiero silny sygnał globalnego spowolnienia mógłby wypchnąć złoto powyżej 4500 USD.

Prognozy banków inwestycyjnych są bardziej rozstrzelone. UBS zakłada, że w krótkim terminie złoto może jeszcze pozostawać pod presją mocnego dolara i wyższych realnych rentowności, ale w perspektywie 12 miesięcy widzi przestrzeń do ruchu w kierunku 5200 USD za uncję. Bank wskazuje na potencjalne osłabienie dolara, strukturalne deficyty USA, możliwy powrót oczekiwań na obniżki stóp w 2027 roku oraz utrzymujący się popyt banków centralnych.

Jeszcze bardziej optymistycznie patrzy J.P. Morgan, którego analitycy zakładają, że złoto może zbliżyć się do 6000 USD za uncję pod koniec 2026 roku, a w 2027 roku nawet do 6300 USD. Z kolei Citi w czerwcu przyjęło ostrożniejszy krótkoterminowy pogląd, obniżając trzymiesięczny cel dla złota do 4000 USD, ale pozostawiając cel na 6–12 miesięcy na poziomie 5000 USD. Goldman Sachs, według cytowanego przez Investopedię raportu, nadal widział potencjał wzrostu w kierunku 5400 USD.

Wniosek jest więc dość jasny: krótkoterminowo rynek złota pozostaje wrażliwy na dolara, rentowności obligacji i oczekiwania wobec Fedu, ale średnioterminowy scenariusz wielu instytucji nadal zakłada odbicie.

Popyt na złoto: inwestorzy kupują, jubilerzy pod presją

Najnowsze pełne dane sektorowe World Gold Council dotyczą pierwszego kwartału 2026 roku. Pokazują one, że globalny popyt na złoto, uwzględniający transakcje OTC, wzrósł o 2% r/r do 1231 ton. Wartość popytu skoczyła jednak aż o 74%, do rekordowych 193 mld USD, co było oczywiście efektem dużo wyższych cen kruszcu.

Najmocniejszym elementem rynku był popyt inwestycyjny na sztabki i monety. W pierwszym kwartale wyniósł on 474 tony i był o 42% wyższy niż rok wcześniej. Był to drugi najwyższy kwartalny wynik w historii. Szczególnie aktywni byli inwestorzy azjatyccy. Do funduszy ETF opartych na złocie napłynęły w tym czasie 62 tony kruszcu, choć było to znacznie mniej niż w bardzo mocnym pierwszym kwartale 2025 roku.

Słabszym punktem pozostaje biżuteria. Przy rekordowych cenach wolumen popytu jubilerskiego spadł w pierwszym kwartale o 23% r/r. Co ciekawe, wydatki na biżuterię wzrosły, co oznacza, że konsumenci nadal kupują złoto, ale w mniejszych ilościach. To ważna zmiana strukturalna: WGC zwraca uwagę, że w ostatnich latach popyt inwestycyjny zaczął wyraźnie dominować nad popytem jubilerskim.

Banki centralne nadal kupują złoto

Odpowiedź na pytanie, czy banki centralne kupują złoto, brzmi: tak, i robią to nadal w dużej skali. W pierwszym kwartale 2026 roku banki centralne kupiły netto 244 tony złota, o 3% więcej niż rok wcześniej.

Także dane miesięczne potwierdzają utrzymanie trendu. W maju oficjalne rezerwy złota banków centralnych wzrosły netto o 41 ton. Największym kupującym była Polska, która zwiększyła rezerwy o 18 ton. Chiny dokupiły 10 ton, Uzbekistan 9 ton, Kazachstan 7 ton, a Singapur 4 tony. Od początku roku Polska zwiększyła rezerwy złota o 64 tony i pozostaje największym oficjalnym nabywcą w 2026 roku. WGC podaje, że NBP posiada już 614 ton złota i zbliża się do deklarowanego celu 700 ton.

Zakupy banków centralnych mają charakter strukturalny, a nie wyłącznie spekulacyjny. Według badania WGC z 2026 roku banki centralne kupowały w ostatnich czterech latach średnio około 1000 ton złota rocznie, czyli dwa razy więcej niż średnio w poprzedniej dekadzie. Aż 89% ankietowanych banków centralnych spodziewa się wzrostu globalnych rezerw złota w ciągu kolejnych 12 miesięcy, a rekordowe 45% oczekuje wzrostu rezerw we własnej instytucji.

Banki centralne kupują złoto

Co może ruszyć ceną złota?

Dla złota kluczowe będą trzy czynniki: polityka Fedu, dolar i geopolityka. Wyższe stopy procentowe oraz mocny dolar zwykle działają negatywnie na kruszec, bo zwiększają koszt alternatywny utrzymywania aktywa, które nie wypłaca odsetek. Z drugiej strony napięcia geopolityczne, obawy o dług publiczny, ryzyko inflacyjne i chęć dywersyfikacji rezerw przez banki centralne nadal wspierają długoterminowy popyt.

To oznacza, że po mocnej korekcie złoto nie jest już tak jednostronnym zakładem jak w trakcie euforii z 2025 roku. Krótkoterminowo możliwa jest dalsza konsolidacja, zwłaszcza jeśli dolar pozostanie silny, a banki centralne będą zaskakiwać jastrzębim nastawieniem. Ale fundamenty rynku – popyt inwestycyjny, zakupy banków centralnych i rola złota jako zabezpieczenia przed ryzykiem systemowym – pozostają solidne.

Dla inwestorów najważniejszy wniosek jest taki: złoto po korekcie znów wygląda ciekawiej niż na szczytach euforii, ale nadal wymaga ostrożności. To aktywo defensywne, a nie prosty sposób na szybki zysk. W portfelu może pełnić rolę instrumentu zapewniającego dywersyfikację portfela inwestycyjnego, zwłaszcza w okresach napięć geopolitycznych, wysokiej inflacji i niepewności wokół dolara.

Tylko u nas

07.07.2026

Złoto po wielkiej korekcie. Banki centralne wciąż kupują kruszec

Źródło: FabreGov / Shuterstock.com

Napisz komentarz

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Przejdź do logowania

Wszystkie komentarze (0)

Polecamy

W co zainwestować 100 tysięcy złotych
Reklama
Ranking funduszy inwestycyjnych lipiec 2026
Reklama
Dbamy o twoją prywatność
Strona Analizy.pl używa plików cookies i przetwarza dane w celu zapewnienia prawidłowego działania serwisu i poprawy jakości świadczonych usług oraz w celach analitycznych, statystycznych i marketingowych. Szanujemy Twoją prywatność, dlatego używamy plików cookies tylko za Twoją zgodą. Wybierz Ustawienia, aby zapoznać się ze szczegółami i zarządzać opcjami. Możesz dostosować swoje preferencje w każdym momencie na stronie Ustawienia prywatności. Aby uzyskać więcej informacji zapoznaj się z naszą Polityką prywatności.

Rozdzielczość Twojego urządzenia jest zbyt niska.
Obróć ekran lub powiększ okno przeglądarki.