Kiedy wychodzić z akcji?
Kiedy wychodzić i jak do tego podchodzić? Jak brzmi odpowiedź zgodna z regułami profesjonalnego doradztwa inwestycyjnego? Na to pytanie, między innymi, odpowie 💥💥💥Łukasz Mickiewicz, CFA 💥💥💥, człowiek od inwestycji w PKO Banku Polskim.
Spotykamy się w ciekawym momencie ponieważ Łukasz ostatnio gościł na Analizy.pl cztery lata temu! Prawie w samym covidowym dole. Jak wtedy zachowywali się inwestorzy, a jak powinni zachowywać się teraz? Odniesienia do ostatniej szokującej huśtawki na jednej z największych spółek nie da się uniknąć, ale w nieco innym ujęciu.
Reklama
💥💥💥Rafał Bogusławski 💥💥💥 też będzie z Wami i poglądem na temat tego, „jak wychodzić”, się podzieli.
Poza tym wejdziemy w kilka innych tematów. USA – jak zmieniła się gospodarka po lockdownach, czyli kilka pytań na które Jerome Powell kiedyś mógłby w końcu odpowiedzieć. Strefa euro – tam spada tempo wzrostu wynagrodzeń. Co na to EBC? Niemcy – optymizm inwestorów w górę! Albo wskaźnik, który to pokazuje, jest zwodniczy.
Łukasz Mickiewicz
📣Kiedy wychodzić z akcji?
Akcje warto trzymać. Dziś jesteśmy na rekordach, mamy dobre dane z gospodarki. Możemy się zastanowić, czy nie skracać pewnych pozycji lub dokonać selekcji sektorów, całkowite opuszczenie rynku akcji to strata zarobku. Można sobie ustawić portfel dla samego siebie, samemu odpowiadając na pytania stawiane w ankiecie doradczej: jaką chcę mieć proporcję akcji do obligacji. Mowa o portfelu długoterminowym. Choć ciekawe jest to, że spekulanci też inwestują długoterminowo, bo zajmują się tym aktywnie przez lata. Inwestorzy „wygodni” mogą zdać się na rekomendację doradcy. Mamy różne poziomy doradztwa, standardowo budujemy portfel i zostawiamy go na lata, ale w bankowości osobistej zmieniamy rekomendacje i dopasowujemy portfel do rynku. Jeśli ktoś chce aktywnie zarządzać portfelem, to może patrzeć na sytuację geopolityczną, na wybory w USA, na dane z gospodarek (Polska przyspiesza, Europa w kłopotach, USA spowolnią). To wymaga czasu, ale można też sprawdzać portfel co jakiś czas. W Polsce ponad 1,5 miliona rachunków maklerskich (pytanie, ile aktywnych). PPK, TFI, IKE, IKZE, OFE – w tych systemach są miliony ludzi, większość osób ma potrzebę ulokowania pieniędzy i niezajmowania się nimi.
Można grać z trendem albo pod fundamenty i wyceny. Historycznie kupowanie po spadkach (przez 30 lat było 9 bess) okazywało się bardzo korzystne. Naturalna wydaje się dywersyfikacja geograficzna, czyli np. wyjście z Polski na USA i Europę, może trochę na rynki wschodzące, choć to mniej oczywisty kierunek. Można zastanowić się nad sektorem bardziej defensywnym częściowo kosztem technologicznych, które są bardzo popularne. Hossa jeszcze potrwa, bo jesteśmy w niej od 1,5 roku, ale jesteśmy wyżej niż rok czy pół roku temu. Lepiej sprawdziła się koncepcja funduszy z akcjami i obligacjami niż strategia 100% obligacji, gdy rynek spada i 100% akcji, czy rośnie.
Czy portfel 60/ 40 jeszcze działa? Jak najbardziej. Lata 2021/2022 zasiały wiele wątpliwości, ale to był czas szoku inflacyjnego i związanych z tym szybkich i mocnych podwyżek stóp. W jakimś momencie wrócimy do ujemnej korelacji akcji i obligacji, bo inflacja spada. Wysokie rentowności obligacji dają nam bufor, który nas chroni przed zmiennością na akcjach.
📣Korekta na WIG-u
Od kilku sesji korekta w trendzie wzrostowym, przyspieszona po piątkowym spadku LPP o 36%. Jak się zachować w takiej sytuacji? Może to być szokiem, jeśli się ma tę spółkę, ale o inne spółki nie należy się bać. Inwestor musi się liczyć z szokami, natomiast jeśli ktoś inwestował przez fundusze czy ETF-y, to pewnie nawet nie zauważy tego osunięcia.
Rafał Bogusławski
📣Kiedy wychodzić z akcji?
Wiele zależy od tego, czy inwestujemy w akcje konkretnych spółek, czy w jakiś portfel. Jeśli zarząd psuje spółkę lub okoliczności jej nie sprzyjają, to z takiej spółki lepiej wyjść. Trzeba jednak poświęcić dużo czasu na analizę sytuacji w spółkach. Zamożni inwestorzy nigdy nie trzymają 100% portfela w akcjach, mają od 25% do 40%, natomiast dokupują po spadkach. Teraz jesteśmy po wzrostach, ale wcześniej mieliśmy olbrzymie spadki. S&P 500 jest raptem 7% od poprzedniego szczytu. Dziś portfel powinien przeważać krótkoterminowe obligacje. Ryzykiem dla akcji jest geopolityka, można trochę zmniejszyć udział akcji, ale nie pozbywać się ich zupełnie.
Od szczytu w 2021 roku wzrosty nie są kosmiczne, one wyglądają imponująco od dołka z października 2022, ale to był okres nadzwyczajnej zmienności, to widać po WIG-u, który przez ostatnie 4 lata jeździł od 40 tys. punktów do 75 tys. i z powrotem, ostatnio podeszliśmy pod 85 tys.
LPP dzisiaj rośnie o 4%, do odrobienia jeszcze 4 tys. zł za akcję (teraz 14 tys.), na razie do 18-19 tys. nie wróci, bo ciągle jeszcze kładzie się na niej cień.
📣Czekając na Fed. USA – jak zmieniła się gospodarka?
Zwykle posiedzenie Fedu to istotne wydarzenie, ale patrząc na dolara w okresie ostatnich dwóch tygodni, Powell ma chyba dobrze przygotowane przemówienie, będzie ono miało znaczenie dla rynku walutowego. Jest kilka zagwozdek: czy będzie obniżka (rynek zakłada, że podwyżek nie będzie) i kiedy, czy Powell zakomunikuje, kiedy ta obniżka może przyjść, bo rynek zaczyna wątpić w czerwiec. Bardzo istotne będą prognozy makroekonomiczne. Fed nie zmienił ich od 2019 roku, a gospodarka się zmieniła: jest bardzo ciasny rynek pracy w niektórych sektorach, to jest element trwały, to spowoduje nierówności w podwyżkach wynagrodzeń, ale też brak pracowników może hamować wzrost PKB. Druga rzecz, to kwestia inflacji, Fed zakłada powrót do 2%, tymczasem może należałoby zmienić cel, bo gospodarka się zmieniła. Szybko rośnie wydajność pracy, czy to trwały trend? Jeśli Powell odniesie się do tych kwestii i rynek na to zareaguje (dolar, obligacje). Kolejny aspekt to wyprzedawanie portfela obligacji przez Fed (QT), pojawiają się głosy, że tempo tej wyprzedaży powinno spowolnić, żeby nie było powtórki z 2018 roku. Jeśli Fed nie wyhamuje wyprzedaży, to w ciągu trzech miesięcy taka powtórka jest prawdopodobna. To doprowadziłoby do przeceny na rynkach akcji i obligacji. Powell powinien zadeklarować, co dalej z bilansem.
📣Niemcy: poprawa nastrojów inwestorów?
Indeks ZEW, pokazujący nastroje wśród inwestorów instytucjonalnych i analityków. To jest indeks oczekiwań. Pytanie, czy badani widzą poprawę w gospodarce, czy są w dobrych nastrojach, bo DAX rośnie. Raczej Rafał się skłania do tej drugiej odpowiedzi. To rodzi pewne ryzyko. Dane z przemysłu, z gospodarki, nie dają powodów do optymizmu. Za chwilę może przyjść korekta. Na razie wzrost DAX-a wynika z niskich wycen spółek i nadziei na poprawę w gospodarce. Zdaniem Rafała ten optymizm jest za duży w realcji do sytuacji w gospodarce, to efekt myślenia życzeniowego.
📣Stopy w Eurolandzie szykują się do spadku?
Wynagrodzenia w strefie euro nie rosną tak szybko, jak się spodziewano, ten wzrost hamuje (3,4%). EBC obawiał się presji wynagrodzeń i już w kwietniu Christine Lagarde może się odnieść do tych danych. Euro się osłabiło, bo rynek przypuszcza, że ścieżka obniżek stóp może być szybsza, niż się spodziewano. Trzeba poczekać do 11 kwietnia (posiedzenie EBC).
📣Oczywiście do tego Wasze pytania i komentarze.
Zapraszamy!!
20.03.2024
Źródło: analizy.pl



Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Przejdź do logowania