Fundusznie opublikowałjeszcze strukturyaktywów9 copyikonaikonacheckrxFill 1filmIconinfografikaIconwywiadIconGroup 2!!whitesvg/lupaWhitewhitesvg/megafonWhiteGroup 3Page 1GroupGrouplocationcheckBigKontaktGroup 4Fill 1Group 2GroupDO GÓRYWfGroup 8iGroup 3rvxGroup 9

KupFundusz.pl

Odkryj naszą platformę do inwestowania w fundusze. Bez opłat manipulacyjnych!

Content 700x200
Content 300x250

Reklama

Notowania - Fundusze Inwestycyjne Otwarte Porównywarka funduszy i ETF-ów

Czy nasze środki w funduszu inwestycyjnym są bezpieczne?

Większość osób trzymających oszczędności w bankach wierzy, że ich środki są w pełni bezpieczne. Bardziej bezpieczne niż w funduszu inwestycyjnym. Czy to odpowiada rzeczywistości?

„Masz to jak w banku”

Jesteśmy przekonani o tym, że przynajmniej wpłacony kapitał zostanie nam zwrócony, gdyby doszło do niewypłacalności banku. Funkcjonuje przecież instytucja Bankowego Funduszu Gwarancyjnego, z którego w razie upadłości banku finansowane są zwroty środków.

Reklama

Jednak ogłoszona kilka lat temu upadłość jednej ze spółdzielczych kas – SKOK Wołomin - pokazuje nam potencjalne zagrożenia. Upadłość tego SKOK-u – jednej z setek instytucji finansowych objętych gwarancjami BFG – oznaczała konieczność uszczuplenia aktywów BFG o około 2,2 miliarda złotych.

Zapisz się na Newsletter
Bądźmy w kontakcie! Prosto na Twojego maila będziemy wysyłać skrót najważniejszych informacji ze świata finansów, powiadomienia o nowościach rynkowych, najnowsze oceny i raporty oraz codzienne notowania wybranych przez Ciebie funduszy inwestycyjnych.
Newsletter

Czy to duża kwota? Bardzo duża, a staje się jeszcze większa, gdy zestawimy ją z aktywami BFG, który swoim majątkiem obejmuje gwarancje całego sektora bankowego i wszystkie kasy spółdzielcze. Jego aktywa w tamtym czasie wynosiły zaledwie 11 miliardów; na pokrycie zobowiązań wobec wszystkich osób, które powierzyły swoje oszczędności jednej instytucji finansowej, zostało przeznaczone prawie 20% aktywów funduszu.

Oczywiście w tym miejscu rodzi się pytanie o to, co by było, gdyby… nagle ogłosiło niewypłacalność kilka podobnej wielkości kas lub jeden średniej wielkości bank, któremu powierzono oszczędności przekraczające kilka razy aktywa BFG. Kto miałby sfinansować ewentualne wypłaty?

Takich obaw nie muszą mieć osoby deponujące środki w bankach, których większościowym akcjonariuszem jest Skarb Państwa.

A jak rozwiązana jest kwestia bezpieczeństwa naszych pieniędzy w funduszach inwestycyjnych?

Pierwszy poziom bezpieczeństwa

Zupełnie inaczej. Uczestnicy funduszy najczęściej zdają sobie sprawę z pierwszego poziomu bezpieczeństwa środków wynikającego z nadania osobowości prawnej funduszowi inwestycyjnemu. Dzięki temu aktywa funduszu inwestycyjnego, de facto powierzane funduszom oszczędności, nie wchodzą w masę upadłości firmy zarządzającej funduszem, jaką jest spółka akcyjna towarzystwo funduszy inwestycyjnych; nie mogą być przedmiotem roszczeń wierzycieli TFI.

W praktyce kapitały TFI, jego wypłacalność, wiarygodność finansowa są nam obojętne, bo ta firma jedynie zarządza naszymi środkami i nawet przez sekundę ich nie posiada. Cały czas pozostajemy właścicielami swoich pieniędzy, dzięki temu właśnie, że fundusz inwestycyjny posiada osobowość prawną, a nie jest częścią aktywów instytucji finansowych.

Drugi poziom bezpieczeństwa

Jednak to dopiero pierwszy poziom bezpieczeństwa. Przejdźmy do drugiego, związanego z fizycznym bezpieczeństwem aktywów funduszu. Majątek funduszu jako osoby prawnej musi być gdzieś przechowywany. A więc gdzie?

W banku depozytariuszu, który jest zatwierdzany przez organ nadzoru, czyli przez Komisję Nadzoru Finansowego. Oczywiście gdyby doszło do upadłości banku depozytariusza, to aktywa funduszu są wyodrębnione z masy upadłości tego banku.

Musimy jednak wiedzieć, że rola banku depozytariusza nie ogranicza się tylko do bezpiecznego przechowywania aktywów funduszu i tym samym przejdźmy do trzeciego poziomu bezpieczeństwa.

Trzeci poziom bezpieczeństwa

Bank depozytariusz działa zupełnie niezależnie od firmy zarządzającej, czyli TFI. Ta niezależność wybiega tak daleko, że depozytariusz według przepisów ustawy o funduszach inwestycyjnych sprawuje kontrolę nad poczynaniami towarzystwa funduszy inwestycyjnych. Stanowi więc dodatkowy organ kontrolny obok KNF-u.

Czy taka podwójna kontrola jest w ogóle potrzebna?

Tak – i najlepszym przykładem są ostatnie wydarzenia związane z ogłoszeniem upadłości SKOK Wołomin, czy też wcześniej z upadłością Banku Staropolskiego. Pomimo że kasa ta i Bank Staropolski podlegały kontroli organu nadzoru, doszło do działań przestępczych, niezgodnych z prawem, które to działania zostały co prawda wykryte przez organ nadzoru, ale widzimy, że w przypadku SKOK Wołomin zbyt późno, bo zdefraudowanych pieniędzy – setek milionów złotych(!) – nie udało się odzyskać.

Trudno wyobrazić sobie taką sytuację w przypadku funduszu inwestycyjnego, właśnie dzięki dodatkowej kontroli sprawowanej przez bank depozytariusz. Komisja Nadzoru Finansowego obejmująca nadzorem setki instytucji finansowych jest w stanie w pełni skontrolować przestrzeganie przez daną instytucję przepisów prawa tylko w momencie przeprowadzania „fizycznej” kontroli tej wybranej instytucji, która może odbywać się bardzo rzadko, czasami raz na kilka lat.

Ta sama zasada dotyczy banku, towarzystwa funduszy inwestycyjnych, spółdzielczej kasy oszczędnościowo-kredytowej, firmy ubezpieczeniowej i każdej innej instytucji finansowej objętej nadzorem finansowym.

Jednak w przypadku towarzystw funduszy inwestycyjnych, a także powszechnych towarzystw emerytalnych występuje dodatkowy organ nadzoru: właśnie bank depozytariusz.

Kontrola sprawowana w sposób ciągły

Przewagą tej kontroli nad kontrolą sprawowaną przez KNF jest to, że jest ona sprawowana bezpośrednio i co więcej – w sposób ciągły. Aktywa funduszu są przechowywane przez depozytariusza i ewentualna nieprawidłowość lub próba defraudacji części aktywów funduszu byłaby od razu wykryta przez depozytariusza i nie powinna być przez niego wykonana. Co więcej, bank depozytariusz sprawuje także kontrolę nad tym, czy poziom wynagrodzenia (poziom opłat obciążających fundusz) był taki jak zapisany w statucie funduszu i w regulaminie, bo te wynagrodzenie jest wypłacane z aktywów przechowywanych w banku depozytariuszu.

Gdyby jednak depozytariusz wykonał czynność zleconą przez TFI, która byłaby niezgodna z przepisami prawa, a przede wszystkim ze statutem funduszu, w wyniku której uczestnicy funduszu ponieśliby stratę, to depozytariusz musiałby pokryć tę stratę ze swoich środków.

Chociaż kontrola przez depozytariusza jest sprawowana w sposób ciągły i nie powinno dochodzić do nieprawidłowości, to w przeszłości zdarzały się nieprawidłowości w wykonywaniu funkcji depozytariusza. Na kilka banków KNF nałożył wysokie kary finansowe, o czym możesz przeczytać TUTAJ.

Tylko u nas

06.06.2022

Czy fundusze inwestycyjne są bezpieczne?

Źródło: Shutterstock.com

Napisz komentarz

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Przejdź do logowania

Wszystkie komentarze (0)

No chyba ktoś tu lekko odpłynął. W teorii pięknie, w praktyce pic na wodę. Bank depozytariusz pobiera opłatę za bycie tymże, ale praktycznie żadnej kontroli nie sprawuje, a do wspomnianych wcześniej Altusa i Trigona, spokojnie można dorzucić kolejne TFI. Wystarczy spojrzeć na sprawy sądowe, które się właśnie toczą przeciwko depozytariuszom. Właśnie za brak należytej kontroli.

Nestor | 07.06.2022

Twój komentarz został dodany

Ładnie napisane ale to tylko ułuda bezpieczeństw. Chciałbym tu wspomnieć o aferach, w których uczestniczyły ALTUS lub TRIGON (niekoniecznie ze swojej winy) w związku z czym ich fundusze zostały zawieszone (chodzi tu o FIZ). W przypadku jakiejś afery, a o takie w naszym pięknym kraju jak widać nie trudno, środki zostają zablokowane tak jak moje np. na 5lat i nie można nic z nimi zrobić, i są oczywiście chronione przez depozytariusza (nawet przede mną!), w związku z czym:
1. Nie mogę nic z nimi zrobić, reinwestować czy nawet włożyć do skarpety
2. Najprawdopodobniej stracą na wartości w ciągu tych kilku lat, zważywszy na zawirowania rynkowe
3. Prowizja oczywiście musi być pobrana, bo ktoś musi CZUWAĆ i CHRONIĆ te środki (co nie znaczy, że chce tym obrońcom się z Państwem kontaktować i udzielać informacji lub pomagać, oj nie, niech środki leżą CHRONIONE, bo prowizja leci)
4. Istnieje szansa, że nigdy ich nie odzyskam lub odzyskam mały procent

W związku z tym przestrzegam przed trzymaniem dużej części kapitału w funduszach, jeśli już to zalecam dywersyfikację TFI, a przede wszystkim z dala od FIZ.

Pozdrawiam :)

Paweł | 07.06.2022

Twój komentarz został dodany

Polecamy

Jak rozliczyć podatek z funduszy inwestycyjnych
Reklama
Ranking funduszy inwestycyjnych marzec 2026
Reklama
Dbamy o twoją prywatność
Strona Analizy.pl używa plików cookies i przetwarza dane w celu zapewnienia prawidłowego działania serwisu i poprawy jakości świadczonych usług oraz w celach analitycznych, statystycznych i marketingowych. Szanujemy Twoją prywatność, dlatego używamy plików cookies tylko za Twoją zgodą. Wybierz Ustawienia, aby zapoznać się ze szczegółami i zarządzać opcjami. Możesz dostosować swoje preferencje w każdym momencie na stronie Ustawienia prywatności. Aby uzyskać więcej informacji zapoznaj się z naszą Polityką prywatności.

Rozdzielczość Twojego urządzenia jest zbyt niska.
Obróć ekran lub powiększ okno przeglądarki.