Fundusznie opublikowałjeszcze strukturyaktywów9 copyikonaikonacheckrxFill 1filmIconinfografikaIconwywiadIconGroup 2!!whitesvg/lupaWhitewhitesvg/megafonWhiteGroup 3Page 1GroupGrouplocationcheckBigKontaktGroup 4Fill 1Group 2GroupDO GÓRYWfGroup 8iGroup 3rvxGroup 9

Reklama

QUERCUS TFI zaprasza na Temat Tygodnia:

Jak działa absolute return

KupFundusz.pl

Odkryj naszą platformę do inwestowania w fundusze. Bez opłat manipulacyjnych!

Content 700x200
Content 300x250

Reklama

Notowania - Fundusze Inwestycyjne Otwarte Porównywarka funduszy i ETF-ów

Tego raczej nikt się nie spodziewał. Podsumowanie tygodnia na rynkach (2020-12-18)

To był bardzo emocjonujący tydzień. Inwestorzy wpadli w cyberpanikę i zdetronizowali króla GPW, polski przemysł okazał się odporny na koronawirusa, a NBP wprowadził rynek w konsternację, strzelając z armaty prosto w złotego.

Tym razem będzie przewrotnie, bo tydzień zaczniemy opisywać od końca. W piątek NBP zdecydował się bowiem na pierwszą od dekady interwencję walutową - dowiedział się PAP. Celem nie była jednak obrona złotego przed deprecjacją, co banki centralne zwykle chcą osiągnąć, podejmując na tego typu działania. NBP interweniował, bo chciał polską walutę... osłabić. Dlaczego? Bo w obliczu pandemii koronawirusa gospodarka potrzebuje wsparcia. Eksperci mają jednak wątpliwości, czy tego rodzaju pomoc przyniesie pożądany efekt. Rezultat widać było jednak w notowaniach złotego, który w piątek popołudniu osłabiał się do euro o 1,7 proc. 

Reklama

- RPP w protokole po posiedzeniu już kilkukrotnie zwracała uwagę na „brak wyraźnego i trwalszego dostosowania kursu złotego do globalnego wstrząsu wywołanego pandemią".  Wygląda na to, że dziś bank postanowił „pomóc” w dostosowaniu kursu. Wątpię jednak, aby taka polityka była skuteczna. Jeśli na rynkach zewnętrznych podtrzymają się pozytywne nastroje i apetyt na ryzyko wywołany oczekiwaniami szybszego ożywienia gospodarczego w 2021 r. Osłabiony złoty jest tak naprawdę zaproszeniem inwestorów do wejścia na polski rynek po niższej, bardziej atrakcyjnej cenie. Jedyną rzeczą, którą takimi działaniami można trwale osłabić, to wiarygodność NBP - uważa Konrad Białas, analityk TMS Brokers.

Zapisz się na Newsletter
Bądźmy w kontakcie! Prosto na Twojego maila będziemy wysyłać skrót najważniejszych informacji ze świata finansów, powiadomienia o nowościach rynkowych, najnowsze oceny i raporty oraz codzienne notowania wybranych przez Ciebie funduszy inwestycyjnych.
Newsletter

 

Jerzy Żyżyński, członek RPP wskazuje, że słaby złoty stwarza korzystniejsze warunki dla eksportu, który z kolei ma odciążyć wsparcie gospodarki ze strony luzowania ilościowego przez bank centralny. 

- Pamiętajmy, że gospodarka potrzebuje pieniądza. By trochę odciążyć wsparcie gospodarki ze strony luzowania ilościowego przez bank centralny można uznać za korzystne, by eksport zarabiał. Wobec tego lekkie osłabienie złotego byłoby pożądane, choć raczej mówimy nie tyle o osłabieniu, co powrocie do tych poziomów, które były obserwowane jakiś czas temu, czyli ok. 4,50 za euro - wskazuje członek RPP w rozmowie z PAP.

- Sens i moment interwencji mocno zastanawia. Przecież w ostatnich miesiącach kurs pary walutowej EUR/PLN bywał już niżej. W dodatku aktualnie silnie rosną ceny surowców, które Polska generalnie musi importować, co raczej nie pomoże gospodarce. Eksport i tak jest silny, notujemy rekordowe nadwyżki handlowe, więc kurs waluty raczej nie jest problemem dla eksporterów. Zresztą ostatnie odczyty ekonomiczne, np. zmiana produkcji przemysłowej rok do roku w wysokości 5,4 proc. zaskakują pozytywnie. Przyjęty budżet unijny wraz z funduszem odbudowy zapewni Polsce jeszcze większe dotacje niż wynosiły do tej pory - oceniają eksperci MM Prime TFI.

Ostatni raz na interwencję walutową zdecydował się NBP w kwietniu 2010 roku. Wtedy celem było powstrzymanie wzrostu zadłużenia powyżej granic konstytucyjnych. Warto jednak pamiętać, że efektem ubocznym tego typu działań może być wyższa inflacja. A jeśli juz o inflacji mowa, to w tym tygodniu Eurostat podał, że Polska pod tym względem jest liderem w Europie. 

Na szczęście jest też dobra wiadomość. Okazuje się bowiem, że polski przemysł jest odporny na koronawirusa. Nie tylko zaskoczył swoją siłą mimo pandemicznego otoczenia, ale też osiągnął zupełnie przyzwoity rezultat nawet jak na standardowe otoczenie rynkowe.

Ze szczepieniami ruszyły Stany Zjednoczone, tymczasem Niemcy znów wprowadziły lockdown, bo krzywa zachorowań na koronawirusa nie spada. Narodową kwarantannę zapowiedział też polski rząd. Ale kontratak ze strony koronawirusa już nie jest dla inwestorów powodem do paniki. Tę wywołał natomiast nieudany debiut nowej gry CD Projektu. "Cyberpunk" został oddany do sprzedaży 10 grudnia. I gdy tylko pojawiły się pierwsze recenzje, okazało się, że gra jest pełna błędów. To był cios dla giełdowych graczy, którzy napędzali notowania spółki, licząc na to, że CD Projekt powtórzy sukces "Wiedźmina". Wystarczy powiedzieć, że w marcu 2018 roku spółka przebojem wdarła się do indeksu blue chipów, dystansując kapitalizacją największe spółki skarbu państwa. Nieudany debiut zdetronizował jednak króla GPW, bo inwestorzy zarządzili ewakuację z akcjonariatu, powodując przecenę akcji o ponad 30 proc. Ale po jednym dniu względnego spokoju, kiedy kurs wybił się powyżej 300 zł, wydawało się, że najgorsze CD Projekt ma już za sobą. Nic z tych rzeczy. W piątek rano pojawiła się bowiem informacja o wycofaniu "Cyberpunka" z PlayStation Store.

- Na wielu wymiarach jest to tragiczna dla CD Projektu informacja. Nie dość, że zmniejszy to przychody ze sprzedaży, to upada legenda CD Projektu jako polskiej spółki, która zawsze dowozi projekt i produkty wysokiej jakości - stwierdził w rozmowie z PAP Szymon Nowak, analityk BM BNP Paribas.

W piątek notowania CD Projekt zniżkowały o 12 proc., do 271 zł, choć w ciągu dnia spadki przekraczały nawet 20 proc., a dzienne minimum wyznaczone zostało w okolicy 242 zł. WIG20 zniżkował przez większość z ostatnich 5 sesji, to w ujęciu tygodniowym nadal jest 0,1 proc. na plusie. W piątek na GPW zadebiutowało natomiast PCF Group  - również producent gier. Notowania wzrosły o około 50 proc. osiągając cenę 74,98 zł. 

 

 

 

Tylko u nas

18.12.2020

Tego raczej nikt się nie spodziewał, czyli podsumowanie tygodnia na rynkach

Źródło: michal gabriel / Shutterstock.com

Napisz komentarz

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Przejdź do logowania

Wszystkie komentarze (0)

Polecamy

Jak rozliczyć podatek z funduszy inwestycyjnych
Reklama
Ranking funduszy inwestycyjnych luty 2026
Reklama
Dbamy o twoją prywatność
Strona Analizy.pl używa plików cookies i przetwarza dane w celu zapewnienia prawidłowego działania serwisu i poprawy jakości świadczonych usług oraz w celach analitycznych, statystycznych i marketingowych. Szanujemy Twoją prywatność, dlatego używamy plików cookies tylko za Twoją zgodą. Wybierz Ustawienia, aby zapoznać się ze szczegółami i zarządzać opcjami. Możesz dostosować swoje preferencje w każdym momencie na stronie Ustawienia prywatności. Aby uzyskać więcej informacji zapoznaj się z naszą Polityką prywatności.
×

Forum Inwestycji Osobistych

Darmowa  konferencja  online

04 ‧ 03 ‧ 2026
1000  −  1600

Rozdzielczość Twojego urządzenia jest zbyt niska.
Obróć ekran lub powiększ okno przeglądarki.