Ropa znów drożeje po fiasku rozmów z Iranem
Po załamaniu rozmów USA-Iran w Islamabadzie Waszyngton ogłosił blokadę ruchu do i z irańskich portów. Rynek natychmiast wrócił do wyceny scenariusza droższej energii: ropa podskoczyła o ponad 7 proc., obligacje znalazły się pod presją, a na giełdach znów wzrosła awersja do ryzyka.
Bliski Wschód ponownie podniósł temperaturę na rynkach. Po fiasku rozmów pokojowych z Iranem administracja Donalda Trumpa zapowiedziała od 13 kwietnia blokadę całego ruchu do i z irańskich portów.
Reklama
Według amerykańskiego dowództwa ograniczenia mają dotyczyć statków wszystkich bander zmierzających do irańskich portów, ale nie obejmują tranzytu przez cieśninę Ormuz do portów nieirańskich. Iran uznał ten ruch za naruszenie rozejmu i ostrzegł przed konsekwencjami.
Rynek zareagował natychmiast. Ceny ropy znów wystrzeliły. Brent wróciła powyżej 100 USD za baryłkę. Po informacji o blokadzie notowania wzrosły o ponad 9 proc., bo inwestorzy zaczęli ponownie wyceniać ryzyko ograniczenia podaży ropy z regionu oraz zakłóceń w transporcie przez jeden z kluczowych szlaków energetycznych świata.
Napięcie szybko przeniosło się także na inne klasy aktywów. Wzrost cen energii oznacza bowiem ryzyko kolejnego impulsu inflacyjnego, a to z kolei pogarsza perspektywy dla obligacji i utrudnia bankom centralnym dalsze luzowanie polityki pieniężnej.
Poniedziałkowy skok ropy przełożył się na presję na rynku długu i pogorszenie nastrojów na giełdach. Część inwestorów zaczęła ponownie brać pod uwagę scenariusz ograniczonych uderzeń militarnych.
13.04.2026
Źródło: QQMinh88 / Shutterstock.com



Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Przejdź do logowania