GPW chce odświeżyć rynek obligacji Catalyst. Zmiany mają pojawić się jesienią
Giełda Papierów Wartościowych planuje jesienią przedstawić pakiet zmian dla rynku obligacji Catalyst. Cel jest prosty: więcej emisji, lepsza jakość papierów i większa płynność. To ważne, bo rynek długu może być jednym z kanałów, przez które oszczędności inwestorów indywidualnych trafiają do gospodarki.
GPW pracuje nad rewitalizacją rynku Catalyst, czyli prowadzonego przez giełdę rynku obligacji. Jak poinformował Michał Kobza, członek zarządu GPW, podczas 30. edycji konferencji WallStreet w Karpaczu, propozycje zmian mają zostać przedstawione jesienią tego roku.
Reklama
– Wewnętrznie pracujemy nad rewitalizacją rynku Catalyst, czyli naszego rynku obligacji. Będziemy chcieli zaproponować szereg zmian na jesieni, które pogodzą oczekiwania emitentów i inwestorów. Chcemy, żeby tych emisji było więcej, były dobre jakościowo, ale żeby z drugiej strony też te emisje były płynne na rynku – powiedział Kobza, cytowany przez ISBnews.
Catalyst działa od 2009 r. i jest zorganizowanym rynkiem obrotu instrumentami dłużnymi. Notowane są tam m.in. obligacje korporacyjne, komunalne, skarbowe oraz listy zastawne. Rynek funkcjonuje na platformach GPW i BondSpot, w formule rynku regulowanego oraz alternatywnego systemu obrotu. Catalyst daje możliwość kupna obligacji po emisji, a także sprzedaży papierów przed terminem wykupu.
Problem w tym, że sama obecność obligacji w obrocie nie oznacza jeszcze, że łatwo je sprzedać. Jednym z głównych wyzwań rynku Catalyst pozostaje płynność. W przypadku części emisji obrót jest ograniczony, a inwestorzy często kupują papiery z zamiarem trzymania ich do wykupu. To odróżnia rynek obligacji od rynku akcji, gdzie regularny handel jest zwykle znacznie większy.
Z wypowiedzi przedstawiciela GPW wynika, że giełda chce mocniej wspierać duże i płynne emisje detaliczne. To istotny kierunek, bo rynek obligacji może pełnić funkcję pomostu między tradycyjnymi lokatami bankowymi i obligacjami detalicznymi Skarbu Państwa a bardziej ryzykownym rynkiem akcji. Dla emitentów byłby to dodatkowy kanał pozyskiwania kapitału, a dla inwestorów – szerszy wybór instrumentów dłużnych dostępnych przez rachunek maklerski.
Skala rynku nie jest mała. Według danych GPW na 1 czerwca 2026 r. na Catalyst notowanych było 876 serii instrumentów dłużnych nominowanych w złotych, o łącznej wartości emisji ponad 1,73 bln zł. Największą część stanowiły obligacje skarbowe, ale na rynku obecne były również obligacje korporacyjne i listy zastawne o wartości 75,4 mld zł oraz obligacje komunalne o wartości 53,4 mld zł. W euro notowanych było dodatkowo 56 serii instrumentów dłużnych o wartości 35,9 mld euro.
GPW zapowiada również powrót do rozwoju rynku instrumentów pochodnych, ale dopiero po wdrożeniu nowego systemu transakcyjnego WATS. Chodzi m.in. o kontrakty terminowe i opcje, w tym kontrakty na pojedyncze spółki, które mogą służyć zarówno do zabezpieczania portfela, jak i do spekulacji. Michał Kobza podkreślił, że GPW chce mocniej postawić także na edukację inwestorów w tym obszarze.
01.06.2026
Źródło: Analizy.pl



Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Przejdź do logowania