Lipiec z funduszami obligacji pod znakiem duration. Jak zachowywały się polskie obligacje?
W lipcu sytuacja na rynku obligacji była zróżnicowana. Najlepiej zachowywały się papiery krótkoterminowe i zmiennokuponowe, natomiast największe straty notowały obligacje o długim terminie do wykupu. Podobny układ można było obserwować na rynkach zagranicznych.
O wynikach inwestorów decydował więc przede wszystkim poziom duration, czyli wrażliwości ceny obligacji na zmianę rentowności.
Reklama
Dane do 20 lipca pokazują, że szeroki indeks polskich obligacji skarbowych TBSP stracił od początku miesiąca około 0,7%. Wyniki poszczególnych segmentów wyraźnie się jednak różniły. Obligacje zmiennokuponowe zyskały około 0,2%, a papiery stałokuponowe o terminie wykupu od roku do trzech lat zakończyły ten okres blisko zera. Segment obligacji trzy- do pięcioletnich stracił około 0,5%, natomiast papiery o terminie zapadalności powyżej pięciu lat przeceniły się o około 1,4%.
Indeks obligacji skarbowych o zmiennym oprocentowaniu GPWB – BWZ w okresie trzech miesięcy zachowywał się tak:
Od połowy maja utrzymuje się w trendzie wzrostowym praktycznie bez korekt i lipiec nie jest tu wyjątkiem.
Indeks obligacji skarbowych o stałym oprocentowaniu z terminami zapadalności powyżej 5 lat GPWB – B5Y wykazywał się znacznie większą zmiennością, a w lipcu mamy zauważalną korektę.
Im dłuższe duration, tym większa strata
Takie zachowanie rynku wynikało ze wzrostu rentowności. Gdy rentowności rosną, ceny obligacji o stałym oprocentowaniu spadają. Im wyższe duration, tym silniejsza reakcja ceny.
Obligacja o duration wynoszącym dwa lata przy wzroście rentowności o 0,1 pkt proc. straci cenowo w przybliżeniu 0,2%. W przypadku obligacji o duration równym osiem lat spadek może wynieść około 0,8%.
Dlatego obligacje krótkoterminowe były w lipcu relatywnie odporne, a ujemny wynik najdłuższych papierów przewyższył dochód z otrzymywanych kuponów.
Wysokie duration działa jednak w obie strony. Jeżeli rentowności zaczną spadać, to właśnie długoterminowe obligacje mogą osiągnąć najwyższe stopy zwrotu.
Polskie obligacje na tle rynków zagranicznych
Podobne tendencje występowały w Stanach Zjednoczonych i strefie euro. Rentowności obligacji amerykańskich rosły najmocniej w przypadku papierów długoterminowych.
Fundusz iShares 20+ Year Treasury Bond ETF (TLT.US), który inwestuje w amerykańskie obligacje skarbowe z terminami zapadalności powyżej 20 lat stracił w lipcu 2,93%.
Również rentowność dziesięcioletnich obligacji niemieckich wzrosła, wywierając presję na ceny długu w Europie.
Fundusz iShares Germany Govt Bond UCITS ETF inwestujący w niemieckie obligacje skarbowe z duration 6,8 stracił w lipcu 2,73%.
Polski rynek nie był więc wyjątkiem. Krótkoterminowe obligacje zachowywały się relatywnie dobrze, natomiast długi koniec krzywej podążał za globalną wyprzedażą.
Warto pamiętać, że dla polskiego inwestora w przypadku inwestycji zagranicznych znaczenie ma dodatkowo kurs walutowy. Wynik polskiego inwestora posiadającego obligacje amerykańskie lub niemieckie bez zabezpieczenia zależy nie tylko od zmian cen papierów i odsetek, ale również od kursu złotego wobec dolara lub euro.
Od czego zależą stopy zwrotu polskich obligacji?
Jednym z najważniejszych czynników są oczekiwania dotyczące polityki pieniężnej NBP. Gdy rynek spodziewa się obniżek stóp procentowych, rentowności zwykle spadają, a ceny obligacji rosną. Odsuwanie obniżek w czasie działa w przeciwnym kierunku.
Duże znaczenie ma także inflacja, szczególnie inflacja bazowa i ceny usług. Nawet jeśli główny wskaźnik CPI znajduje się w pobliżu celu NBP, uporczywa presja płacowa lub wysoka dynamika cen usług może ograniczać przestrzeń do łagodzenia polityki pieniężnej. W obecnej sytuacji największe ryzyko niosą ceny ropy naftowej, a więc również ceny paliw.
W tym roku ceny teksańskiej ropy mocno się zmieniają. W marcu przejściowo sięgały nawet poziomu 120 USD, w pierwszych dniach lipca spadły poniżej 70 USD, a dziś są powyżej 80 USD. Nikt nie wie jak rozwinie się sytuacja na Bliskim Wschodzie, a to od niej zależą ceny ropy w kolejnych miesiącach.
Na długoterminowe polskie obligacje wpływają również rentowności papierów amerykańskich i niemieckich. Wzrost dochodowości obligacji na rynkach bazowych powoduje, że inwestorzy oczekują wyższych rentowności także od polskiego długu.
Istotne są ponadto sytuacja fiskalna państwa, skala potrzeb pożyczkowych i podaż nowych obligacji. Im większa emisja długu, tym wyższej premii mogą oczekiwać inwestorzy.
Znaczenie mają także kurs złotego oraz napływy kapitału zagranicznego. Stabilna waluta wspiera popyt na polskie aktywa, natomiast jej osłabienie może prowadzić do wzrostu rentowności.
Perspektywy dla rynku
Perspektywy polskich obligacji pozostają umiarkowanie pozytywne, ale poszczególne segmenty rynku mają odmienny profil ryzyka.
Obligacje krótkoterminowe i zmiennokuponowe nadal mogą oferować stosunkowo stabilny dochód przy ograniczonej wrażliwości na wzrost rentowności. Ich potencjał do wysokich dodatkowych zysków jest jednak mniejszy.
Obligacje o średnim duration mogą stanowić kompromis między bieżącym dochodem a potencjałem wzrostu cen w przypadku obniżek stóp. Przykładowo, gdyby rentowność portfela obligacji skarbowych z duration 4 lata spadła o 50 punktów bazowych, to ceny obligacji w takim portfelu wzrosną o 2%, Zaletą tego portfela jest to, że w przypadku negatywnego scenariusza na Bliskim Wschodzie prawdopodobnie nie przyniesie on ujemnych stóp zwrotu w skali 12 miesięcy.
Przykładowo fundusz Pekao Obligacji Plus w ostatniej karcie podaje informacje, że duration ma 3,37 roku, Yield to Maturity 5,5%, a bieżącą rentowność portfela 4,8%. Przy tej rentowności portfela i takim duration portfela wzrost rentowności portfela musiałby przekroczyć 150 punktów bazowych, by w skali 12 miesięcy dochód z portfela nie pokrył strat związanych ze spadkami cen obligacji.
Wykres ceny jednostki tego funduszu prezentuje się tak:
Zawirowania z marca spowodowały spadek jednostki o około 3% i dość szybko straty zostały nadrobione. Warto pamiętać, że portfel z wysoką rentownością zachowuje się dużo lepiej, niż portfel z rentownościami bliskimi zeru.
Najdłuższe papiery mają największy potencjał, jeśli inflacja będzie dalej spadać, a rentowności na świecie się obniżą. Jednocześnie pozostają najbardziej narażone na wzrost cen energii, uporczywą inflację, problemy fiskalne i dalszą wyprzedaż długu na rynkach zagranicznych.
Lipiec pokazał więc, że przy ocenie obligacji ważniejsza od samego kraju emitenta może być długość duration. Krótkie papiery zapewniają większą stabilność, natomiast wydłużanie duration jest zakładem o przyszły spadek stóp procentowych i rentowności. Obligacje ze średnim duration w warunkach obecnych dają sensowne stopy zwrotu przy umiarkowanym ryzyku.
21.07.2026
Źródło: PawelKacperek / Shutterstock.com







Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Przejdź do logowania