Podatek Belki znów zasili budżet miliardami. A obiecana ulga wciąż czeka
Ministerstwo Finansów szacuje, że w 2026 r. wpływy z podatku od zysków kapitałowych znów przekroczą 9 mld zł. To tylko neco mniej niż rok wcześniej. Tymczasem zapowiadane od dawna OKI nie weszło jeszcze w życie.
W 2026 r. wpływy z podatku Belki mają przekroczyć 9 mld zł, wobec ponad 9,3 mld zł rok wcześniej - wynika z danych przekazanych PAP przez Ministerstwo Finansów. Z tej kwoty 5,1 mld zł ma pochodzić z opodatkowania odsetek i przychodów od środków pieniężnych oraz dochodów z funduszy kapitałowych, a ponad 3,9 mld zł z drugiej części podatku, obejmującej m.in. zyski ze sprzedaży papierów wartościowych, instrumentów pochodnych czy walut wirtualnych.
Reklama
To oznacza, że choć wpływy z podatku od zysków kapitałowych mają być w tym roku nieco niższe niż w 2025 r., państwo nadal liczy na bardzo istotny strumień pieniędzy od oszczędzających i inwestorów. Dla porównania, w 2024 r. dochody z tego tytułu sięgnęły ok. 10,5 mld zł, a w 2023 r. ok. 9 mld zł.
Tegoroczna ustawa budżetowa zakłada, że dochody państwa wyniosą 647,2 mld zł, a z samego PIT do budżetu ma trafić ponad 32 mld zł. Podatek od zysków kapitałowych nie jest więc pozycją marginalną.
Przed podatkiem Belki częściowo chronią IKE i IKZE, ale rząd chce dołożyć do tego nowy instrument – Osobiste Konta Inwestycyjne. OKI pierwotnie miały ruszyć 1 lipca 2026 r., ale projekt został przesunięty i obecnie zakłada wejście w życie od 1 stycznia 2027 r. Konto ma dawać zwolnienie z podatku dla inwestycji do określonych limitów. Aktywa inwestycyjne denominowane w złotych (np. akcje i jednostki funduszy inwestycyjnych) miałyby być zwolnione z podatku Belki do kwoty 100 tys. zł. Z kolei aktywa o charakterze oszczędnościowym (np. obligacje i lokaty) - do 25 tys. zł.
Podatek Belki to potoczna nazwa podatku od dochodów kapitałowych. Nazwa wzięła się od Marka Belki, który jako minister finansów firmował jego wprowadzenie. W Polsce pojawił się w 2002 r. i na początku dotyczył głównie odsetek od lokat i depozytów, a jego stawka wynosiła 20 proc. Potem konstrukcję podatku zmieniono. Od 2004 r. jego stawkę obniżono do 19 proc., ale jednocześnie rozszerzono go na szerszą grupę dochodów kapitałowych, m.in. zyski z funduszy i papierów wartościowych.
13.04.2026
Źródło: MOLEQL / Shutterstock.com



Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Przejdź do logowania