Krezusi success fee
Plany ograniczenia stałej opłaty za zarządzanie mogą wpłynąć na zwiększenie popularności stosowania opłaty zmiennej. Już teraz dla grupy funduszy stanowi ona ważne źródło dochodów
Z początkiem 2019 roku minister finansów zyska kompetencję, aby - po zasięgnięciu opinii KNF - w drodze rozporządzenia określić maksymalne stawki opłaty stałej za zarządzanie funduszami inwestycyjnymi (FIO i SFIO). Ograniczeniom nie będzie podlegała wysokość opłaty zmiennej, tzw. „success fee” – zwanej potocznie opłatą za sukces. To może znacznie zwiększyć popularność jej stosowania.
Reklama
Opłata za sukces zazwyczaj jest pobierana wtedy, gdy zarządzającym uda się spełnić konkretne kryteria odnośnie wyników. O sposobach i mechanizmach jej naliczania pisaliśmy w artykule "Wszystko co warto wiedzieć o success fee". Obecnie możliwość pobierania opłaty zmiennej posiada co czwarty fundusz otwarty i z naszych danych wynika, że nieco ponad połowa z tej grupy faktycznie ją pobiera. W ujęciu wartościowym wciąż jednak jest to margines. Z zebranych przez nas danych wynika, że w 2016 roku przychody z tytułu opłat za zarządzanie w przypadku funduszy otwartych (FIO i SFIO) wyniosły ok. 2,1 mld zł. Z tego zaledwie 38 mln zł przypadło na opłaty zmienne.
Do TFI, które najwięcej zarabiają na tej opłacie, można należą m.in. Altus TFI, Quercus TFI, Skarbiec TFI, ale także Investors TFI. Spójrzmy na listę funduszy, które na opłacie zmiennej zarobiły w zeszłym roku ponad 1 mln zł.

Listę otwiera fundusz akcyjny Investor Akcji (Investor FIO) z przychodami z opłaty zmiennej w wysokości 6,5 mln zł. Fundusz ten pobiera także opłatę stałą w wysokości 2,8% od aktywów – w zeszłym roku z tego tytułu pobrano 3,9 mln zł. W sumie obie te opłaty obciążyły aktywa w 7,5%. Fundusz ten przyniósł także solidny wynik swoim klientom, którzy zarobili +19,1%.
Drugie miejsce zajął fundusz inwestujący głównie w obligacje korporacyjne - QUERCUS Ochrony Kapitału (Parasolowy SFIO) – z przychodami z opłaty zmiennej przekraczającymi 5 mln zł. Fundusze Quercus TFI wyróżniają się tym, że wysokość success fee jest z góry ograniczona. Nie może ona przekroczyć od 0,5% do 1,0% aktywów. Ponadto wystarczy, że jednostka osiągnie dodatnią stopę zwrotu w skali roku. Choć warunek jej pobrania w przypadku Quercus Ochrony Kapitału nie jest specjalnie wymagający, to już w pozostałych funduszach jest trudniejszy do spełnienia. W przypadku Quercus Agresywny opłata zmienna jest pobierana tylko wtedy, gdy roczny wynik jest wyższy od wymagającego indeksu WIG. W ponad 9-letniej historii funduszu dwukrotnie ta sztuka nie wyszła, również w 2016 roku, co skończyło się brakiem przychodu z opłaty zmiennej.
Na trzecim miejscu na naszej liście znalazł się Skarbiec Spółek Wzrostowych (Skarbiec FIO) z oferty Skarbiec TFI. W sumie znalazły się na niej aż 4 fundusze z tego towarzystwa. W ich przypadku mamy do czynienia z nieco łatwiejszymi warunkami do spełnienia. Po pierwsze benchmarki, do których porównuje się wyniki funduszy, są mniej wymagające (dla Skarbiec Akcja jest to indeks cenowy WIG20 niewliczający dywidend), w dodatku odlicza się od nich opłatę stałą. Co istotne, opłaty zmienne rozliczane są w okresach kwartalnych, nie rocznych. Dodatkowo wysokość opłaty stałej nie jest niższa od tej pobieranej w konkurencyjnych funduszach bez success fee, co powinno być standardem. W efekcie TFI nieźle na tym zarabia.
16.08.2017
Źródło: shutterstock.com



Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Przejdź do logowania