MiFID II może ograniczyć rynek funduszy
Po wprowadzeniu MIFID II zmaleje liczba niezależnych TFI, obniżeniu mogą ulec opłaty za zarządzanie, a oferta produktowa zubożeje wynika z ankiety przeprowadzonej wśród banków
Wdrożenie unijnej dyrektywy MiFID II będzie miało ogromny wpływ na sektor finansowy, czytamy w dzisiejszym wydaniu gazety „Parkiet”. Maciej Meder, dyrektor zarządzający firmy konsultingowej Zeb, przedstawił w nim m.in. wyniki ankiety przeprowadzonej wśród polskich banków. Pokazują one, że spodziewane jest znaczne ograniczenie rynku funduszy inwestycyjnych.
– 67% ankietowanych spodziewa się, że liczba niezależnych TFI - niezwiązanych z żadną dużą grupą kapitałową - spadnie. 59% banków oczekuje spadku opłat za zarządzanie, jeszcze więcej spodziewa się ogólnego spadku swoich przychodów ze sprzedaży produktów inwestycyjnych i wzrostu kosztów takiej działalności. Również 59%. kredytodawców oczekuje ograniczenia oferty produktów inwestycyjnych dla inwestora indywidualnego – powiedział Meder.
Te potencjalne konsekwencje są związane z wynikającym z dyrektywy obowiązkiem informowania klienta o wszystkich opłatach dotyczących nabycia produktu inwestycyjnego. To obejmuje także tzw. zachęty (określane także mianem kick backów), czyli udziały dystrybutorów w opłacie za zarządzanie pobieranej przez TFI.
(sprawdź Za rok wejdzie w życie pakiet MiFID II/MiFIR)
Klient będzie musiał być poinformowany o wszystkich opłatach. Trzeba to będzie robić zarówno przed zawarciem transakcji, jak i w formie raportu rocznego ze szczegółową informacją na temat prowizji zarówno w wartości nominalnej, jak i procentowej, a także ich wpływu na ostateczną stopę zwrotu. MiFID II nie wprowadza zakazu pobierania zachęt, wyjątkiem od tej reguły jest tzw. model niezależny doradztwa finansowego, ale on będzie raczej rzadko oferowany.
Jak mówi Meder, pobieranie prowizji od TFI przez sprzedawców funduszy będzie obwarowane wieloma dodatkowymi warunkami. Kluczowym wymogiem do utrzymania zachęt ma być świadczenie odpowiednio wysokiej jakości usług przez dystrybutorów.
– Dystrybutorzy będą mogli pobierać zachęty od TFI pod warunkiem, że zaoferują odpowiednio szeroką paletę produktów, będą przygotowywać specjalne raporty o portfelach klientów lub będą świadczyć faktyczne doradztwo finansowe. Wartość usługi musi być proporcjonalna do pobieranej zachęty – dodaje.
(sprawdź IZFA: MiFID II nie zakaże dzielenia się przez TFI opłatą za zarządzanie)
Implementując zapisy MiFID II Polska ma możliwość wdrożyć dyrektywę w całości (wariant minimum) lub dodać zapisy zaostrzające przewidziane rozwiązania (wariant bardziej restrykcyjny), w tym takie całkowicie zakazujące zachęt.
Jak wskazuje Meder doświadczenia krajów, które zdecydowały się na większe ograniczenia nie są zbyt pozytywne.
– Wielka Brytania i Holandia już kilka lat temu wprowadziły całkowity zakaz pobierania zachęt. Spowodowało to zawężenie oferty dla klienta, bo grupy kapitałowe, np. bankowe, zaczęły oferować produkty tylko swojego TFI. Jednocześnie zdecydowanie pogorszyło to położenie mniej zamożnych inwestorów - zostali oni odcięci od doradztwa finansowego oraz informacji na temat produktów inwestycyjnych. Jest tak bowiem nie stać ich na prawdziwe doradztwo finansowe, a bankom przestało się kalkulować oferowanie go klientom, bo nic już za taką usługę nie dostają od zarządzających funduszami – tłumaczy.
Za: Parkiet nr 25 (2017-02-01), s.7, Jan Morbiato, „Zdaniem banków liczba niezależnych TFI zmaleje. Wszystko przez MiFID II”.
Reklama
01.02.2017
Źródło: Vitte Yevhen / Shutterstock.com



Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Przejdź do logowania