Moody’s obniża rating Polski. Teraz ocena jest taka sama jak w Fitch i S&P
Agencja Moody’s obniżyła rating Polski o jeden stopień, z A2 do A3. Jednocześnie zmieniła jego perspektywę z negatywnej na stabilną. Choć samo cięcie jest złą wiadomością dla oceny polskich finansów publicznych, warto pamiętać, że dotychczas Moody’s oceniała Polskę o jeden poziom wyżej niż dwie pozostałe największe agencje ratingowe.
Po piątkowej decyzji ratingi Polski w Moody’s, Fitch i S&P znalazły się na porównywalnym poziomie.
Moody’s w piątek 18 września obniżyła długoterminowy rating Polski z A2 do A3, a krótkoterminowy z P-1 do P-2. Jednocześnie perspektywa ratingu została zmieniona z negatywnej na stabilną.
To ważne rozróżnienie. Do tej pory Moody’s była bowiem najbardziej optymistyczna spośród trzech głównych agencji ratingowych. Rating A2 odpowiada mniej więcej poziomowi A w skalach Fitch i S&P, podczas gdy te dwie agencje oceniały Polskę na A-. Rating A3, do którego Moody’s właśnie obniżyła ocenę Polski, odpowiada już poziomowi A-.
Innymi słowy, Moody’s nie sprowadziła Polski poniżej poziomu wskazywanego przez konkurencyjne agencje, lecz zrównała swoją ocenę z ratingiem Fitch i S&P. Fitch utrzymuje obecnie rating Polski na poziomie A- z perspektywą negatywną, a S&P – A- z perspektywą stabilną. W Moody’s po piątkowej decyzji Polska ma A3 również ze stabilną perspektywą.
Reklama
Co więcej, poziom A2 był w przypadku Polski wyjątkowo trwały. Moody’s przyznała go po raz pierwszy pod koniec 2002 r. i przez ponad dwie dekady pozostawał on wyższy niż oceny Polski wystawiane przez pozostałe dwie główne agencje.
Finanse publiczne zdecydowały
Powodem obniżki jest przede wszystkim pogarszająca się sytuacja fiskalna. Moody’s wskazuje na utrzymywanie się wysokich deficytów, wzrost długu publicznego oraz rosnące koszty jego obsługi.
Według prognoz agencji deficyt sektora instytucji rządowych i samorządowych ma wynosić około 7% PKB zarówno w 2026, jak i 2027 r. Dług publiczny, liczony według metodologii unijnej, ma natomiast wzrosnąć z 59,7% PKB w 2025 r. do 68,9% PKB w 2027 r.
Moody’s zwraca uwagę, że ograniczanie deficytu utrudniają m.in. wysokie wydatki na obronność, ochronę zdrowia, inwestycje publiczne oraz zobowiązania związane z polityką społeczną. Agencja wskazuje też na rosnącą część zadłużenia powstającą poza zakresem krajowej reguły długu oraz na ograniczone pole do zdecydowanej konsolidacji fiskalnej przed wyborami parlamentarnymi w 2027 r.
Jednocześnie sama kondycja gospodarki pozostaje mocnym punktem polskiego profilu kredytowego. Moody’s prognozuje wzrost realnego PKB o 3,7% w 2026 r. i 3,2% w 2027 r. Agencja zakłada również, że po wyborach tempo konsolidacji fiskalnej przyspieszy, co ma pomóc w stabilizacji relacji długu do PKB.
Rating nadal inwestycyjny
Obniżenie ratingu nie oznacza także, że Polska zbliżyła się bezpośrednio do poziomu spekulacyjnego. A3 pozostaje ratingiem inwestycyjnym. W skali Moody’s niżej znajdują się jeszcze trzy stopnie kategorii Baa – Baa1, Baa2 i Baa3 – zanim zaczyna się przedział ocen spekulacyjnych.
Z punktu widzenia rynku istotne jest również to, że ryzyko obniżki nie pojawiło się nagle. Już we wrześniu ubiegłego roku Moody’s zmieniła perspektywę ratingu A2 ze stabilnej na negatywną, sygnalizując pogorszenie prognoz dotyczących deficytu i długu.
Dlatego sama decyzja, choć potwierdza narastające problemy polskich finansów publicznych, ma również element porządkowania ocen największych agencji.
Dla inwestorów kolejnym ważnym sygnałem będzie więc nie tyle samo piątkowe cięcie, ile dalsza ścieżka deficytu i długu oraz to, czy pojawi się wiarygodny plan ich stabilizacji. Fitch zachowuje bowiem negatywną perspektywę polskiego ratingu, podczas gdy Moody’s i S&P mają obecnie perspektywę stabilną.
21.09.2026
Źródło: Dariusz Gryczka / Shutterstock.com


Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Przejdź do logowania