Pół roku wojny z Iranem. Bezpieczne przystanie wcale nie były bezpieczne
Od wybuchu wojny z Iranem fundusze akcji amerykańskich zyskały średnio 12,4 proc., a globalnych 10,7 proc. W tym samym czasie fundusze metali szlachetnych straciły średnio 18,7 proc. Ostatnie pół roku pokazało, że geopolityczny kryzys nie zawsze premiuje aktywa uchodzące za bezpieczne.
Mija dokładnie pół roku od rozpoczęcia amerykańsko-izraelskich ataków na Iran. Wojna mocno przemeblowała rynek energii, ale znacznie mniej, niż można było oczekiwać, zaszkodziła światowym giełdom. Co więcej, część aktywów, które zwykle traktowane są jako bezpieczna przystań na czas geopolitycznych turbulencji, tym razem tej roli nie spełniła.
Od początku konfliktu ropa Brent chwilowo przekraczała 120 USD za baryłkę, a jej średnia cena w 2026 r. wynosi 90 USD wobec 70 USD w ubiegłym roku. Tymczasem globalny rynek akcji zachował się zaskakująco dobrze. MSCI obejmujący giełdy 47 krajów zyskał od wybuchu wojny 9 proc. i w sierpniu ustanowił historyczny rekord.
Znacznie gorzej wygląda bilans tradycyjnych bezpiecznych przystani. Amerykańskie obligacje skarbowe straciły od początku konfliktu ok. 3,5 proc. w ujęciu total return. Złoto od rozpoczęcia wojny do lipca potaniało niemal o jedną czwartą. Dopiero w sierpniu zaczęło mocno odrabiać straty, zyskując w ciągu miesiąca ponad 15 proc. Jak w takim otoczeniu poradziły sobie fundusze?
Najbardziej spektakularna porażka dotyczy złota i innych metali szlachetnych. Średnia stopa zwrotu funduszy rynku metali szlachetnych wyniosła od 27 lutego do 26 sierpnia -18,7 proc. Żaden z dziewięciu aktywnych funduszy w tej grupie nie wyszedł na plus. Relatywnie najmniej stracił Generali Złota (-10,5 proc.). Na drugim końcu zestawienia znalazły się strategie z ekspozycją na srebro Superfund Silver Powiązany SFIO kat. Standardowa zanurkował o ponad 30 proc. Niewiele lepiej wyglądały fundusze inwestujące w akcje spółek związanych z wydobyciem złota i innych metali szlachetnych. Średnia grupy wyniosła -10,6 proc. i tutaj również wszystkich sześć aktywnych funduszy zakończyło badany okres ze stratą.
Reklama
Złoto nie zachowywało się jak bezpieczna przystań, bo wzrost cen ropy zwiększył obawy o ponowną presję cenową, a rynek zaczął ograniczać oczekiwania na obniżki stóp procentowych w USA. To niekorzystne otoczenie dla złota, bo im wyższe stopy i rentowności obligacji, tym większy koszt alternatywny utrzymywania kruszcu. Dodatkowo złotu ciążył mocniejszy dolar, który w pierwszej fazie konfliktu sam przejął część funkcji bezpiecznej przystani. Znaczenie miał również punkt startowy: złoto weszło w okres wojny po bardzo silnej wcześniejszej hossie i rekordowych notowaniach. W warunkach gwałtownego wzrostu zmienności część inwestorów realizowała więc zyski, a część sprzedawała kruszec, aby pozyskać płynność.
Obligacje też nie wszędzie były bezpieczne. Średnia dla funduszy globalnych obligacji uniwersalnych wyniosła -0,8 proc. Spośród 19 funduszy w tej grupie tylko siedem było na plusie, a dwanaście zakończyło analizowany okres ze stratą. Najlepiej wypadły BNP Paribas Globalny Obligacji Uniwersalny (+1,7 proc.), BNPP Globalny Strategii Dłużnych Uniwersalny (+1,4 proc.) oraz Millennium Indeksowy Globalnych Obligacji (+1,3 proc.). Na dnie tabeli znalazły się C-QUADRAT ARTS Total Return Bond (-2,6 proc.), inPZU Obligacje Skarbowe Rynków Rozwiniętych O (-2,7 proc.) i PZU Obligacji Odpowiedzialnego Rozwoju (-2,9 proc.).
Nieco lepiej na pierwszy rzut oka poradziły sobie fundusze obligacji USA. Średnia stopa zwrotu tej grupy wyniosła 1,9 proc. Liderem był Pekao Obligacji Rządu Amerykańskiego z wynikiem +4,3 proc. PKO Obligacji Dolarowych zarobił 3,5 proc., a Pekao Obligacji Dolarowych Plus 3 proc. Nie oznacza to jednak, że amerykańskie obligacje okazały się w czasie wojny skuteczną bezpieczną przystanią. Wyniki tych funduszy podbił dolar. Wszystkie trzy pozostawiają ryzyko kursowe USD/PLN niezabezpieczone, a od 27 lutego do 26 sierpnia amerykańska waluta umocniła się wobec złotego o ok. 3 proc. Najlepiej pokazuje to wynik inPZU Obligacje Skarbowe Amerykańskie O , który jako jedyny w grupie stracił 2,6 proc. Fundusz ten zabezpiecza ekspozycję walutową względem złotego, dlatego nie skorzystał na umocnieniu dolara. Różnice między funduszami wynikają jednak również z duration i konstrukcji portfeli.
inPZU Obligacje Skarbowe Amerykańskie ma ekspozycję na szeroki amerykański dług skarbowy i długie duration. W marcu duration śledzonego MSCI U.S. Government Bond Index było na poziomie 5,9 roku. Oznacza to sporą wrażliwość na wzrost rentowności (gdy rentowności Treasuries rosły, fundusz mocno tracił na cenach obligacji). Tymczasem Pekao Obligacji Rządu Amerykańskiego jest funduszem krótkoterminowym: jego zmodyfikowane duration nie może przekraczać 1 roku. PKO Obligacji Dolarowych również opiera strategię na krótkoterminowych papierach i benchmarku obligacji skarbowych USA o zapadalności 1-3 lata. Z kolei Pekao Obligacji Dolarowych Plus to fundusz funduszy z ekspozycją nie tylko na Treasuries, ale też m.in. obligacje korporacyjne i high yield.
W okresie geopolitycznej niepewności swoją rolę spełniły fundusze polskich obligacji skarbowych krótkoterminowych, które zyskały średnio 0,8 proc. Wszystkie 20 funduszy z tej grupy zakończyło analizowany okres na plusie. Najwięcej zarobiły ING Konserwatywny Plus (+1,4 proc.), Generali Konserwatywny (+1,3 proc.) i Pekao Spokojna Inwestycja (+1,2 proc.). Średnia funduszy dłużnych krótkoterminowych uniwersalnych wyniosła z kolei około 0,7 proc. Tutaj 33 z 38 aktywnych funduszy osiągnęły dodatnią stopę zwrotu, 5 znalazło się pod kreską.
Nie są to wyniki mogące konkurować z rynkiem akcji. Ale inwestor, którego celem było przede wszystkim zachowanie nominalnej wartości kapitału i ograniczenie zmienności, osiągnął dokładnie to, czego można oczekiwać od defensywnej części portfela.
Wojna w Iranie nie przeszkodziła akcjom. Wręcz przeciwnie
Największym paradoksem ostatniego półrocza jest zachowanie giełd. Najwyższą średnią stopę zwrotu – 20,1 proc. – osiągnęły fundusze akcji europejskich rynków wschodzących. Tuż za nimi znalazły się fundusze akcji polskich uniwersalne ze średnim wynikiem 19,6 proc. i fundusze polskich małych i średnich spółek, które zarobiły przeciętnie 18,4 proc.
Średnia stopa zwrotu funduszy akcji globalnych rynków rozwiniętych wyniosła 10,7 proc. Aż 56 spośród 57 aktywnych funduszy było na plusie. Najlepsze wyniki przyniosły Caspar Akcji Globalny Megatrendy (+35,9 proc.), VIG / C-QUADRAT Global Growth Trends (+34,4 proc.) oraz Generali Akcji: Megatrendy (+30,8 proc.). Jedyny fundusz pod kreską C-QUADRAT ARTS Best Momentum stracił 1 proc.
Jeszcze mocniejszy był rynek amerykański. Średnia grupy funduszy akcji USA wyniosła 12,4 proc., a wszystkie 16 aktywnych funduszy zakończyło okres z zyskiem. Giełdy w dużej mierze zignorowały wojnę, a jednym z głównych motorów zwyżek pozostała fala inwestycji związanych ze sztuczną inteligencją. MSCI World zyskał od początku konfliktu 9 proc.
Liderem ostatniego pół roku okazał się inPZU Akcje Sektora Cyberbezpieczeństwa O z wynikiem aż +37,7 proc. Dalej znalazły się inPZU Akcje Sektora Informatycznego O (+25,8 proc.) oraz Investor Nowych Technologii (+23,7 proc.). Na dole zestawienia wylądował inPZU Akcje Sektora Technologii Kosmicznych O (-3,2 proc.). Innymi słowy, przez sześć miesięcy wojny jednym z najlepszych sposobów na pomnażanie kapitału nie było chowanie się przed ryzykiem, lecz pozostanie w segmentach rynku korzystających z boomu inwestycyjnego w technologie, AI i cyberbezpieczeństwo.
Także wyniki funduszy surowcowych pokazują, jak wiele zależało od tego, na jakie aktywa postawił zarządzający. W grupie funduszy surowcowych innych niż metale szlachetne 8 z 11 aktywnych strategii było na plusie. Najwięcej zarobił ING Surowców (15,3 proc.), Pekao Surowców i Energii zyskał 13 proc., a Generali Surowców 12,1 proc. To segment, który mógł korzystać z jednego z najbardziej bezpośrednich skutków wojny. Ograniczenia produkcji w Zatoce Perskiej i problemy z transportem przez cieśninę Ormuz wywindowały ceny ropy. Brent w kwietniu na krótko przekroczył 120 dolarów za baryłkę, a jego średnia cena w tym roku pozostaje o ok. 20 dolarów wyższa niż w 2025 r.
28.08.2026
Źródło: QQMinh88 / Shutterstock.com



Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Przejdź do logowania