Złoto mocno odbija. Fundusze zarobiły w miesiąc kilkanaście procent
Po gwałtownej korekcie z pierwszej połowy roku złoto wróciło w okolice najwyższych poziomów od trzech miesięcy. Krajowe fundusze korzystają z odbicia – najlepszy z nich zyskał w miesiąc ponad 20 proc.
Po mocnym wzroście w ostatnich tygodniach cena złota znalazła się w pobliżu 4,6 tys. USD za uncję i najwyższych poziomów od trzech miesięcy. W środę rano notowania spot cofnęły się o 0,6 proc., do 4631 USD za uncję, przerywając trzydniową serię wzrostów.
Do rekordu ze stycznia nadal jednak sporo brakuje. Pod koniec stycznia złoto kosztowało ponad 5,3 tys. USD za uncję. Późniejsza korekta była bardzo głęboka – na koniec czerwca cena kruszcu spadła w okolice 4 tys. USD. Dzisiejsze notowania są więc nadal o ok. 13 proc. niższe od tegorocznego rekordu.
Fundusze: kilkanaście procent w miesiąc
Ostatnie odbicie bardzo wyraźnie widać w wynikach polskich funduszy metali szlachetnych. Według wyceny na 24 sierpnia pięć funduszy skoncentrowanych przede wszystkim na rynku złota zarobiło w ciągu miesiąca średnio blisko 16 proc. Najlepiej w tym okresie wypadł Ipopema Złota i Metali Szlachetnych, którego jednostka podrożała o 20,4 proc. Investor Gold zyskał 15,2 proc., Generali Złota i inPZU Złoto O ponad 14 proc., a QUERCUS Gold ponad 13 proc. Mocny ostatni miesiąc kontrastuje z wynikami od początku roku. Lider, Ipopema Złota i Metali Szlachetnych, zarabia 8,4 proc. YTD, podczas gdy Investor Gold i QUERCUS Gold zyskują niespełna 4 proc.
Poprawę widać też w funduszach srebra. QUERCUS Silver i Superfund Silver Powiązany SFIO kat. Standardowa zyskały w ostatnim miesiącu po 16 proc. Mimo odbicia, od początku roku pierwszy wciąż traci 12 proc., a drugi aż 23,7 proc. Srebro jest z natury bardziej zmienne niż złoto. Oprócz popytu inwestycyjnego jego cena silnie zależy od wykorzystania przemysłowego, a mniejsza płynność rynku sprawia, że przepływy kapitału mogą wywoływać znacznie gwałtowniejsze ruchy. Cena srebra pozostaje blisko 40 proc. poniżej tegorocznego maksimum, mimo bardzo silnego odbicia w ostatnich tygodniach.
Porównując wyniki polskich produktów, trzeba pamiętać, że ich strategie różnią się od siebie. Dlatego ich stopy zwrotu nie muszą dokładnie odpowiadać zmianie ceny uncji. inPZU Złoto jest funduszem indeksowym śledzącym LBMA Gold Price. Ekspozycję buduje przede wszystkim poprzez instrumenty ETC i ETP powiązane ze złotem i zabezpiecza ryzyko walutowe względem złotego. QUERCUS Gold wykorzystuje przede wszystkim kontrakty terminowe na złoto notowane na COMEX i dąży do utrzymywania ekspozycji zbliżonej do ceny kruszcu. Generali Złota inwestuje głównie poprzez instrumenty ETC odzwierciedlające cenę złota, ale może również kupować ETF-y na spółki zajmujące się wydobyciem i przetwarzaniem kruszcu. Ipopema Złota i Metali Szlachetnych oprócz ekspozycji na samo złoto może inwestować w inne metale szlachetne oraz spółki działające w tej branży. To tłumaczy, dlaczego jego wynik może mocniej odbiegać od zachowania samego kruszcu.
W sierpniu Pekao TFI poszerzyło ofertę o Pekao Złota, który buduje portfel w taki sposób, aby jego wyniki odzwierciedlały zmiany LBMA Gold Price, pomniejszone o koszty. Fundusz wyróżnia się na tle konkurencji niską opłatą za zarządzanie, która wynosi 0,2 proc.
Od maja inwestorzy mają też do dyspozycji notowany na GPW PZU ETF Gold Portfelowy FIZ (Acc) (hedged) (PLN), który śledzi indeks Bloomberg Gold Total Return poprzez kontrakty futures i również zabezpiecza ryzyko walutowe do PLN. Jest to pierwszy polski ETF zapewniający bezpośrednią ekspozycję na rynek złota.
Reklama
Co ponownie pcha złoto w górę?
W ostatnich dniach wsparciem była słabość dolara i decyzja amerykańskiego Departamentu Skarbu o zwiększeniu odkupu obligacji długoterminowych, która uspokoiła rynek długu i obniżyła rentowności. Pomagał też popyt inwestycyjny. Według World Gold Council w lipcu do globalnych ETF-ów zabezpieczonych fizycznym złotem napłynęło netto 3 mld USD, co przerwało dwa miesiące odpływów. Ich aktywa wzrosły do 530 mld USD, a zasoby kruszcu o 23 tony, do 4068 ton. Od początku roku napływy do takich produktów wyniosły 11 mld USD.
Silnym, bardziej strukturalnym filarem popytu pozostają banki centralne. W czerwcowym badaniu World Gold Council aż 89 proc. zarządzających rezerwami spodziewało się zwiększenia globalnych zasobów złota banków centralnych w ciągu kolejnych 12 miesięcy. Rekordowe 45 proc. badanych zakładało zwiększenie zasobów także we własnej instytucji.
O kierunku notowań w krótkim terminie mogą zdecydować przede wszystkim oczekiwania dotyczące polityki Fed. W środę inwestorzy poznają lipcowy indeks PCE – preferowaną przez amerykańską Rezerwę Federalną miarę inflacji. W czerwcu bazowy PCE wynosił 3,3 proc. rok do roku i pozostawał wyraźnie powyżej 2-proc. celu Fed.
Kolejnym ważnym wydarzeniem będzie wystąpienie prezesa Fed Kevina Warsha podczas sympozjum w Jackson Hole. Rynek będzie szukał wskazówek, czy ostatnie słabsze dane inflacyjne wystarczają, aby bank centralny utrzymał stopy bez zmian, czy też uporczywa inflacja ponownie zwiększy ryzyko ich podwyżki. Dla złota słabsza inflacja i spadek rentowności obligacji byłyby wsparciem. Mocniejszy PCE i powrót oczekiwań na podwyżki stóp mogłyby umocnić dolara i ponownie podnieść realne rentowności, tworząc presję na ceny metali.
26.08.2026
Źródło: Mennica Kapitałowa


Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Przejdź do logowania