Inflacja w Polsce wróciła do 3%. Paliwa podbiły lipcowy wskaźnik
Inflacja konsumencka w Polsce wyniosła w lipcu 2026 r. 3,0% w ujęciu rocznym – wynika z szybkiego szacunku Głównego Urzędu Statystycznego opublikowanego 31 lipca. W porównaniu z czerwcem ceny towarów i usług konsumpcyjnych wzrosły o 0,8%. Odczyt był zgodny z oczekiwaniami ekonomistów.
Lipcowe dane oznaczają przyspieszenie inflacji. W czerwcu roczna dynamika cen wynosiła 2,5%, natomiast w maju sięgała 3,1%. Czerwcowy spadek okazał się więc przejściowy, a głównym czynnikiem podnoszącym lipcowy wskaźnik były ceny paliw.
Według wstępnych danych GUS paliwa do prywatnych środków transportu podrożały w lipcu aż o 13,9% w porównaniu z czerwcem oraz o 15,8% w skali roku. W przeciwnym kierunku działały ceny żywności i napojów bezalkoholowych, które spadły o 0,8% miesiąc do miesiąca i o 0,4% rok do roku. Ceny energii elektrycznej, gazu i pozostałych paliw wzrosły natomiast o 0,1% w ujęciu miesięcznym i o 4,0% w ujęciu rocznym.
– Głównym źródłem lipcowego wzrostu cen były paliwa i smary do prywatnych środków transportu, które podrożały o 13,9% m/m i 15,8% r/r. Tak silna zmiana była przede wszystkim konsekwencją wygaśnięcia programu CPN. Od początku lipca przestały obowiązywać maksymalne ceny paliw, a stawka VAT powróciła z 8% do 23%. Dodatkowym czynnikiem ryzyka pozostawała sytuacja na Bliskim Wschodzie, zwiększająca zmienność notowań ropy i premię za ryzyko na globalnym rynku energii – przypomina Łukasz śliwka, zarządzający funduszami VIG / C-Quadrat TFI.
Reklama
– Korzystnie kształtowały się natomiast ceny żywności i napojów bezalkoholowych, które spadły o 0,8% m/m oraz o 0,4% r/r. Lipcowy spadek ma częściowo charakter sezonowy, związany ze wzrostem podaży krajowych warzyw i owoców, ale jego skala była większa niż w analogicznym okresie dwóch poprzednich lat. Żywność pozostaje więc czynnikiem ograniczającym inflację, częściowo równoważąc gwałtowny wzrost cen paliw – dodaje Łukasz Śliwka.
Mimo wzrostu inflacja nadal znajduje się w paśmie odchyleń od celu Narodowego Banku Polskiego. Cel inflacyjny NBP wynosi 2,5%, z dopuszczalnym przedziałem od 1,5 do 3,5% w średnim okresie. Lipcowy odczyt nie wskazuje zatem na powrót wysokiej, szeroko rozlanej presji inflacyjnej. Struktura danych pokazuje, że wzrost wskaźnika był skoncentrowany przede wszystkim w paliwach, podczas gdy ceny żywności obniżały inflację.
Ważnym miernikiem trwałości procesów cenowych pozostaje inflacja bazowa, czyli wskaźnik nieuwzględniający cen żywności i energii. Ostatnie dostępne dane NBP dotyczą czerwca 2026 r. i wskazują, że inflacja bazowa wynosiła wówczas 3,0% rok do roku, wobec 3,1% miesiąc wcześniej. Dane za lipiec zostaną opublikowane 14 sierpnia.
Lipcowy wzrost inflacji może skłaniać Radę Polityki Pieniężnej do ostrożności przy podejmowaniu kolejnych decyzji dotyczących kosztu pieniądza. Na posiedzeniu 7–8 lipca RPP pozostawiła stopę referencyjną NBP na poziomie 3,75%. Jednocześnie najnowsza projekcja banku centralnego zakłada średnioroczną inflację na poziomie 2,9% w 2026 r., 2,7% w 2027 r. oraz 2,2% w 2028 r.
– Odczyty inflacyjne w okolicy celu inflacyjnego i zgodne z oczekiwaniami będą wspierały politykę w stylu „wait and see” wśród członków RPP. Utrzymanie stóp procentowych na obecnym poziomie powinno z kolei przełożyć się na mniejszą zmienność stóp zwrotu z obligacji skarbowych i obligacji korporacyjnych w najbliższym okresie. Chyba że dojdzie do jakichś nieoczekiwanych zdarzeń geopolitycznych, które poruszą tymi rynkami „z zewnątrz” – komentuje Piotr Bawolski, CFA, dyrektor ds. klientów strategicznych, Michael / Ström Domu Maklerskiego.
W kolejnych miesiącach kluczowe znaczenie będą miały ceny paliw i surowców energetycznych, sytuacja geopolityczna, dynamika wynagrodzeń oraz decyzje dotyczące cen regulowanych. Lipcowe dane pokazują, że choć inflacja pozostaje pod kontrolą, nadal jest podatna na gwałtowne zmiany cen energii. Pełne i ostateczne dane dotyczące struktury inflacji w lipcu GUS przedstawi w połowie sierpnia.
– Na podstawie szybkiego szacunku nie widać obecnie wyraźnych oznak szerokiego nasilenia presji inflacyjnej. Pełniejsza ocena będzie jednak możliwa dopiero po publikacji szczegółowej struktury lipcowego CPI oraz danych o inflacji bazowej. Umiarkowana na tle poprzednich lat dynamika wynagrodzeń powinna ograniczać ryzyko utrwalenia presji cenowej w usługach, choć czerwcowy wzrost płac w sektorze przedsiębiorstw, wynoszący 5,9% r/r, nadal pozostawał wyraźnie wyższy od bieżącej inflacji.– podsumowuje Łukasz Śliwka z VIG / C-Quadrat TFI.
31.07.2026
Źródło: Bartolomiej Pietrzyk/ Shutterstock.com





Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Przejdź do logowania