RPP czeka, złoty patrzy na Ormuz
Rada Polityki Pieniężnej utrzymała stopy procentowe bez zmian, ale dla rynku ważniejsze od samej decyzji są dziś ropa, geopolityka i oczekiwania inflacyjne.
Rada Polityki Pieniężnej nie zaskoczyła rynku. Na majowym posiedzeniu utrzymała wszystkie stopy procentowe NBP na dotychczasowym poziomie. Stopa referencyjna nadal wynosi 3,75 proc., lombardowa 4,25 proc., depozytowa 3,25 proc., redyskontowa 3,80 proc., a dyskontowa 3,85 proc. Sama decyzja była szeroko oczekiwana. Ważniejsze jest więc to, jak Rada interpretuje obecny wzrost ryzyk inflacyjnych i czy widzi potrzebę reakcji na szok energetyczny wywołany napięciami na Bliskim Wschodzie.
Reklama
- Zgodnie z oczekiwaniami RPP zdecydowała się pozostawić stopy procentowe na niezmienionym poziomie. Takiego ruchu spodziewała się większość uczestników rynku, jednak to tylko pozorny spokój. Rada jest w trybie bacznego przyglądania się kolejnym odczytom makroekonomicznym i doniesieniom z Bliskiego Wschodu. Nowe informacje dot. sytuacji na bliskim wschodzie, utrzymujące się wysokie ceny ropy, mieszane dane z rynku pracy – wszystkie te czynniki mogą w każdej chwili gwałtownie zmienić oczekiwania ekonomistów dot. poziomu stóp procentowych – wskazuje Piotr Bawolski, dyrektor ds. klientów strategicznych w Michael / Ström Dom Maklerski.
Jednym z powodów, dla których Rada nie musiała natychmiast reagować, jest rządowy pakiet Ceny Paliw Niżej. Obejmuje on obniżkę VAT na paliwa z 23 do 8 proc., zmniejszenie akcyzy oraz mechanizm maksymalnej ceny detalicznej benzyny i oleju napędowego.
- To ogranicza konieczność natychmiastowego zacieśniania polityki monetarnej. Sprzyjają także dzisiejsze doniesienia nt. postępów w pracach nad memorandum między USA a Iranem. Rosnące prawdopodobieństwo osiągnięcia w najbliższych tygodniach trwałego pokoju doprowadziło do spadków cen ropy naftowej oraz LNG, co jest dla Rady, rzecz jasna, bardzo pozytywną informacją. Ogranicza to szanse na realizację najczarniejszego z perspektywy inflacyjnej scenariusza – wskazuje Michał Jóźwiak, analityk XTB.
Na 7 maja Ministerstwo Energii wyznaczyło maksymalne ceny paliw na poziomie 6,46 zł za litr benzyny 95, 6,95 zł za litr benzyny 98 oraz 7,26 zł za litr oleju napędowego. Resort podkreśla, że stacje nie mogą sprzedawać paliw powyżej tych limitów. Dla inflacji ma to duże znaczenie. Ceny paliw szybko przenoszą się nie tylko na koszty transportu, ale też na ceny towarów i usług. Administracyjne ograniczenie ich wzrostu działa więc jak krótkoterminowy amortyzator dla CPI. Nie rozwiązuje jednak problemu źródłowego. Jeśli ropa i LNG pozostaną drogie przez dłuższy czas, presja kosztowa może wrócić, a wtedy dla RPP kluczowe będzie nie samo paliwo, lecz to, czy szok cenowy przełoży się na szerszą inflację.
FRA cofają wycenę podwyżek
Michał Jóźwiak zwraca uwagę, że dla Rady fundamentalne pozostają tzw. efekty drugiej rundy. Chodzi o sytuację, w której wzrost cen energii i paliw podbija oczekiwania inflacyjne, a te z kolei przekładają się na presję płacową i silniejszą konsumpcję. Bank centralny ma ograniczony wpływ na ceny ropy, LNG czy koszty frachtu. Może jednak oddziaływać na popyt krajowy, rynek kredytowy i oczekiwania inflacyjne. Dlatego RPP może tolerować jednorazowy szok podażowy, ale trudniej byłoby jej ignorować sytuację, w której szok energetyczny zaczyna utrwalać się w cenach usług i wynagrodzeniach.
Na razie Rada nie zdecydowała się na taki prewencyjny ruch. Rynek również zaczął nieco łagodzić wcześniejsze oczekiwania. Według analityka XTB jeszcze dzień wcześniej kontrakty FRA wyceniały trzy podwyżki stóp procentowych do końca roku. Po decyzji RPP i przy poprawie nastrojów wokół Bliskiego Wschodu wyceny sugerowały już raczej dwa ruchy w górę. Ekspert ocenia taki scenariusz jako nadal dość agresywny.
Ormuz ważniejszy niż komunikat RPP
Tym razem reakcja rynku walutowego była tylko częściowo związana z krajową polityką pieniężną. Złoty umacniał się, ale - jak wskazuje XTB - trudno przypisać ten ruch samej decyzji RPP. EUR/PLN oscylował w okolicach 4,23, a USD/PLN spadł w okolice 3,60.
Głównym czynnikiem była poprawa globalnego sentymentu. Axios podał, że USA i Iran zbliżają się do porozumienia w sprawie memorandum mającego zakończyć wojnę i rozpocząć szersze negocjacje nuklearne. Projekt porozumienia ma obejmować m.in. złagodzenie ograniczeń w żegludze przez Cieśninę Ormuz, kóra pozostaje jednym z najważniejszych szlaków transportu ropy i LNG. Każda informacja sugerująca jego stopniowe odblokowanie zmniejsza ryzyko dalszego wzrostu cen energii, a więc również ryzyko inflacyjne w Europie i Polsce. W ostatnich dniach ropa taniała wraz z utrzymywaniem się kruchego zawieszenia broni i pierwszymi sygnałami poprawy przepływu statków przez cieśninę.
Umocnienie złotego wpisuje się więc w szerszy ruch na walutach rynków wschodzących. Gdy spada ryzyko geopolityczne, tanieje ropa, a inwestorzy ograniczają obawy o globalny szok inflacyjny, kapitał chętniej wraca do bardziej ryzykownych aktywów.
06.05.2026
Źródło: Dmitry Demidovich / Shuterstock.com



Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Przejdź do logowania