Inflacja w kwietniu wyższa niż w marcu; oczekiwano lekkiego spadku
W kwietniu inflacja przyspieszyła do 3,2% rok do roku, jak podał Główny Urząd Statystyczny. Ekonomiści oczekiwali lekkiego wyhamowania do 2,9% z 3,0% w marcu.
Ceny towarów i usług konsumpcyjnych według szybkiego szacunku w kwietniu 2026 r. wzrosły o 3,2% w porównaniu z analogicznym miesiącem ub. roku, a w porównaniu z poprzednim miesiącem wzrosły o 0,6%.
Reklama
Oznacza to przyspieszenie w ujęciu rocznym (w marcu inflacja wyniosła 3,0%) i wyhamowanie w ujęciu miesięcznym po 1,1-proc. wzroście w marcu wobec lutego.
Ekonomiści spodziewali się lekkiego wyhamowania inflacji do 2,9% w ujęciu rocznym i mocniejszego do 0,4% w ujęciu miesięcznym.
– W dobie zawirowań na większości rynków świata takie zaskoczenia w okolicy 0,2-0,3 pp. nie wydają się być bardzo znaczące. Trudno jest szacować wielkość potencjalnych odczytów w świecie, w którym doniesienia każdego dnia mogą oznaczać zmianę oczekiwań o 180 stopni. Lekko zwiększająca się inflacja, ale cały czas utrzymująca się w zakresie dopuszczalnych odchyleń od celu (2,5 pp. +/- 1 pp.) może skłonić RPP do pozostania w trybie „wait and see”, uzależniając kolejne decyzje od rozwoju sytuacji makroekonomicznej w Polsce i na świecie – wskazuje Piotr Bawolski, CFA, dyrektor ds. klientów strategicznych, Michael / Ström Domu Maklerskiego.
– Kluczową różnicą względem marca był wyraźnie słabszy wpływ kategorii transportu, w szczególności paliw do prywatnych środków transportu. Odczyt inflacji na poziomie 3,2% r/r nie byłby możliwy bez uruchomienia rządowego programu CPN, który administracyjnie obniżył ceny paliw i istotnie ograniczył ich wkład do miesięcznej inflacji – komentuje Łukasz Śliwka, zarządzający funduszami VIG/C-QUADRAT TFI. – Dodatkowo w kwietniu na ceny energii działały czynniki rynkowe w postaci stabilizacji notowań ropy naftowej na światowych rynkach oraz umocnienia złotego względem dolara amerykańskiego, co obniżało koszt importu surowców energetycznych. W efekcie szok paliwowy z marca nie był kontynuowany z tą samą siłą, a presja inflacyjna rozłożyła się bardziej równomiernie pomiędzy pozostałe kategorie koszyka.
Rok do roku najmocniej podrożały paliwa i smary do prywatnych środków transportu (o 8,4%), które w porównaniu z marcem potaniały jednak o 1,8%.
Energia elektryczna i gaz były droższe niż przed rokiem średnio o 4,7% i o 0,5% niż w marcu.
Za żywność i napoje bezalkoholowe konsumenci płacili średnio o 1,9% więcej niż w kwietniu 2025 roku i o 0,6% więcej niż w marcu.
– Perspektywy na kolejne miesiące pozostają jednak wysoce niepewne. Brak widocznych postępów w kierunku zakończenia blokady cieśniny Ormuz utrzymuje podwyższone ryzyko ponownej eskalacji cen surowców energetycznych – podkreśla Łukasz Śliwka. – W scenariuszu przedłużającego się konfliktu rośnie prawdopodobieństwo rozlania się presji inflacyjnej na kolejne kategorie, w tym żywność i usługi, poprzez kanał kosztów transportu i produkcji. Choć kwietniowy odczyt został złagodzony przez czynniki jednorazowe, bilans ryzyk dla inflacji w horyzoncie kolejnych kwartałów pozostaje asymetryczny w górę, co będzie ograniczać przestrzeń do ewentualnego łagodzenia polityki pieniężnej.
30.04.2026
Źródło: PrzemoN/ Shutterstock.com





Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Przejdź do logowania