Millennium TFI: II kwartał pod znakiem większej selekcji
Millennium TFI uważa, że skończyła się faza łatwych wzrostów. II kwartał 2026 r. ma upłynąć pod znakiem ostrożniejszego podejścia do ryzyka. W obligacjach preferowany jest krótszy termin zapadalności, a w akcjach wciąż jest miejsce na dodatnie stopy zwrotu, tyle że wymagające większej cierpliwości i lepszej selekcji.
Szok energetyczny wywołany wojną w Iranie i częściową blokadą Cieśniny Ormuz wpływa na globalne prognozy wzrostu, ścieżkę inflacji i oczekiwania wobec polityki pieniężnej.
Reklama
Millennium TFI zakłada, że ropa Brent może utrzymywać się w przedziale 95-110 USD za baryłkę, a ceny energii do końca 2026 r. mogą być o 10-15% wyższe, niż zakładano jeszcze pod koniec ubiegłego roku. To z kolei może podbić globalną inflację o 0,3-0,5 pkt proc. względem wcześniejszych założeń i ograniczyć przestrzeń do dalszego łagodzenia polityki pieniężnej. Ewentualne obniżki stóp mogą być mniejsze lub odsunięte w czasie.
Najbardziej wymagające otoczenie, zdaniem TFI, czeka Europę. Stary Kontynent pozostaje bowiem najbardziej narażony na skutki droższej energii i zaburzeń transportu. Millennium ocenia, że wzrost PKB strefy euro w 2026 r. może spaść do 1,0-1,2%, a inflacja okazać się o 0,4-0,5 pkt proc. wyższa od prognoz ze stycznia. W praktyce oznacza to wzrost ryzyka stagflacji: słabszego wzrostu przy ponownie rosnącej presji cenowej.
W relatywnie lepszym położeniu pozostają Stany Zjednoczone. Millennium TFI oczekuje, że amerykańska gospodarka nadal będzie rosła szybciej niż Europa, choć i tam szok energetyczny pogorszył perspektywy. Zamiast wcześniejszych prognoz w pobliżu 2,8%, dziś bazowy scenariusz dla USA to wzrost PKB rzędu 2,4-2,6%. Inflacja ma schodzić wolniej, a rynek przesunął oczekiwania wobec cięć stóp raczej na drugą połowę roku.
Ciekawie wygląda też spojrzenie Millennium na rynki wschodzące. Cały koszyk EM ma wciąż rosnąć szybciej niż gospodarki rozwinięte, w tempie około 4%, ale różnice między poszczególnymi krajami pozostaną duże. Pozytywnie wyróżnia się Azja, szczególnie gospodarki korzystające z boomu AI, półprzewodników i inwestycji przemysłowych. Słabiej mają wypadać kraje silnie uzależnione od importu energii. Chiny wciąż pozostają problematyczne z powodu słabego popytu krajowego i kryzysu na rynku nieruchomości.
Na tym tle Polska wypada w raporcie relatywnie dobrze. Millennium TFI zakłada wzrost gospodarczy w przedziale 3,4-3,7% w 2026 r., wspierany przez konsumpcję i inwestycje finansowane ze środków KPO. Jednocześnie TFI przyznaje, że wyższe ceny energii mogą podbić krajową inflację o 0,3-0,5 pkt proc. W ich ocenie nie zmienia to jednak bazowego scenariusza dla polityki NBP. Zamiast wycenianych przez rynek podwyżek, bardziej prawdopodobne ma być utrzymanie stóp procentowych bez zmian do czasu lepszej oceny trwałości nowego impulsu inflacyjnego.
To makroekonomiczne tło przekłada się na wnioski inwestycyjne. W części dotyczącej obligacji Millennium TFI pozostaje umiarkowanie pozytywne wobec tej klasy aktywów w horyzoncie całego roku, choć zastrzega, że krótkoterminowo inwestorzy muszą liczyć się z podwyższoną zmiennością rentowności. Ich zdaniem obligacje krótkoterminowe oferują dziś najlepszą relację potencjalnego zysku do ryzyka, bo dają wyższy dochód bieżący przy niższej wrażliwości na kolejne ruchy stóp.
Równocześnie Millennium nie widzi dziś szczególnej okazji w segmencie high yield. Spready kredytowe wprawdzie wzrosły, ale nadal pozostają relatywnie niskie na tle historycznym. W rezultacie nastawienie do długu nieskarbowego o ratingu inwestycyjnym pozostaje pozytywne, do high yield neutralne, a do obligacji skarbowych Polski, USA i rynków wschodzących – pozytywne. Neutralnie oceniona została natomiast Europa, gdzie ryzyko stagflacyjne jest najwyższe.
W akcjach Millennium TFI nie wycofuje się z konstruktywnego nastawienia, ale mocno akcentuje potrzebę większej selekcji. W USA większe znaczenie mogą mieć spółki value, średnie firmy i sektory bardziej tradycyjne, jak energia, materiały czy dobra podstawowe. Jednocześnie fundamenty rynku amerykańskiego mają pozostać mocne, m.in. dzięki inwestycjom w AI, energetykę i obronność.
Europa, mimo krótkoterminowych problemów, ma z kolei przyciągać atrakcyjniejszymi wycenami. Millennium zwraca uwagę, że to region najbardziej poturbowany przez szok energetyczny, ale jednocześnie jeden z ciekawszych pod względem potencjału odbicia w średnim terminie. Kluczowe mają być jednak sektorowa selekcja i gotowość na podwyższoną zmienność.
Pozytywnie TFI patrzy także na akcje polskie – zarówno duże spółki, jak i segment MiŚ. W pierwszym przypadku argumentem są atrakcyjne wyceny, stabilne makro i szansa na napływ kapitału w ramach koszyka rynków wschodzących. W drugim dodatkowym wsparciem mają być inwestycje infrastrukturalne z KPO i większe powiązanie z krajową konsumpcją oraz koniunkturą.
21.04.2026
Źródło: eamesBot / Shutterstock.com



Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Przejdź do logowania