Złoto zaliczyło najgorszy tydzień od 1983 roku
bbbWydarzenia geopolityczne na Bliskim Wschodzie wywołały gwałtowne turbulencje na globalnych rynkach finansowych. Paradoksalnie, jednym z największych przegranych ostatnich dni okazało się złoto – tradycyjnie postrzegane jako „bezpieczna przystań” w czasach niepewności. Po 9 dniach spadków z rzędu kruszec zlikwidował zyski z początku 2026 r.
Cena spot złota spadła nawet o 8,8%, schodząc poniżej poziomu 4100 dolarów za uncję. Od momentu wybuchu konfliktu z udziałem Iranu kruszec stracił już ponad 20%, notując w ubiegłym tygodniu największy tygodniowy spadek od 1983 roku. Równie silne przeceny dotknęły inne metale – srebro chwilowo traciło ponad 10%, a pod presją znalazły się także platyna i pallad.
Eksperci podkreślają, że choć sama skala spadków nie jest bezprecedensowa, to tempo wyprzedaży należy do wyjątkowo wysokich. – Skala wyprzedaży złota nie jest bezprecedensowa, ale tempo tej wyprzedaży było znacznie szybsze niż w wielu innych historycznych okazjach – powiedział Wayne Gordon, doradca inwestycyjny w dziale zarządzania majątkiem w UBS Group AG.
Kluczowym czynnikiem napędzającym spadki jest tzw. „gorączka gotówki”. W obliczu rosnącej niepewności inwestorzy wyprzedają płynne aktywa – w tym złoto – aby zabezpieczyć dostęp do gotówki.
Jak zauważa cytowany przez Bloomberga Johan Jooste z Pangaea Wealth AG, problemem złota w obecnej sytuacji jest właśnie jego płynność. W momentach gwałtownych szoków rynkowych inwestorzy nie kupują, lecz sprzedają nawet tradycyjnie bezpieczne aktywa.
Reklama
Łączny otwarty popyt na kontrakty terminowe na złoto na giełdzie Comex spadł do najniższego poziomu od 2018 roku, co wskazuje na utratę pozycji spekulacyjnych. Inwestycje w fundusze ETF zabezpieczone złotem – popularną metodę inwestowania dla inwestorów instytucjonalnych i detalicznych – również spadły, odnotowując odpływ netto około 11 ton złota od początku tego roku. To sygnał, że inwestorzy – zarówno instytucjonalni, jak i detaliczni – ograniczają zaangażowanie w ten segment rynku.
Metal zakończył ubiegły rok ceną 4319,37 dol. za uncję, a pod koniec stycznia osiągnął rekordowy poziom powyżej 5595 dol. za uncję.
W weekend prezydent USA Donald Trump dał Iranowi dwudniowy termin na ponowne otwarcie Cieśniny Ormuz lub stawienie czoła atakom na elektrownie. Iran odpowiedział, że jeśli jego elektrownie zostaną zaatakowane, zamknie strategiczny szlak wodny „całkowicie” i skupi się na infrastrukturze energetycznej, informatycznej i odsalania. Ultimatum Trumpa pojawiło się w sobotę o godzinie 19:44 czasu nowojorskiego. Czytaj więcej: Trump i Iran grożą wojną, narastając kryzys na cieśninie Ormuz
Presja ze strony stóp procentowych i dolara
Dodatkowym obciążeniem dla rynku złota są rosnące oczekiwania na podwyżki stóp procentowych. Wzrost cen energii, będący efektem konfliktu, zwiększa presję inflacyjną i skłania banki centralne – w tym Rezerwę Federalną – do bardziej restrykcyjnej polityki monetarnej.
W takich warunkach złoto, które nie generuje odsetek, traci na atrakcyjności. Jednocześnie umacniający się dolar dodatkowo osłabia ceny kruszców wycenianych w amerykańskiej walucie.
Obecna sytuacja ma swoje precedensy. Podobny schemat obserwowano po wybuchu wojny w Ukrainie oraz podczas wcześniejszych kryzysów – w 2008 i 2020 roku.
W każdym z tych przypadków złoto początkowo traciło na wartości, by dopiero po czasie wejść w fazę silnych wzrostów.
Geopolityka w centrum uwagi
Na nastroje rynkowe silnie wpływają napięcia między USA a Iranem. Ultimatum postawione przez prezydenta Donalda Trumpa w sprawie cieśniny Ormuz oraz groźby odwetu ze strony Iranu zwiększają ryzyko eskalacji konfliktu.
W weekend prezydent USA Donald Trump dał Iranowi dwudniowy termin na ponowne otwarcie Cieśniny Ormuz lub stawienie czoła atakom na elektrownie. Iran odpowiedział, że jeśli jego elektrownie zostaną zaatakowane, zamknie strategiczny szlak wodny „całkowicie” i skupi się na infrastrukturze energetycznej, informatycznej i odsalania. Ultimatum Trumpa pojawiło się w sobotę o godzinie 19:44 czasu nowojorskiego.
Mimo obecnych spadków nie brakuje sygnałów, które mogą wskazywać na potencjalne odbicie:
- wskaźnik RSI dla złota spadł poniżej 30 punktów, co sugeruje wyprzedanie rynku,
- fundusze hedgingowe zwiększają długie pozycje netto, licząc na przyszłe wzrosty.
Historia pokazuje, że po początkowej fazie paniki złoto często powraca do roli bezpiecznej przystani. Kluczowe pozostaje jednak to, jak długo potrwa konflikt i jakie będą jego konsekwencje dla globalnej gospodarki.
Oglądaj także: Analizy Live: Złota pułapka? Stopy: teraz wyżej? Polska a Ormuz
23.03.2026
Źródło: Rdeka / Schutterstock.com




Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Przejdź do logowania