Jest odczyt inflacji bazowej za marzec. Ekonomiści mieli rację
Na podstawie danych GUS o inflacji CPI ekonomiści szacowali, że inflacja bazowa, a więc z wyłączeniem cen energii i żywności, wzrosła w marcu w ujęciu rocznym powyżej 12 proc. I się nie pomylili. Dane NBP wskazują, że w marcu wskaźnik bazowy wyniósł 12,3 proc. r/r.
W marcu inflacja bazowa wzrosła do 12,3 proc. w ujęciu rocznym z 12,0 proc. miesiąc wcześniej – podał Narodowy Bank Polski. To odczyt zgodny z oczekiwaniami. Po piątkowych danych GUS o inflacji konsumenckiej (CPI) ekonomiści przewidywali, że wskaźnik bazowy przekroczy 12 proc. Konsensus prognoz zakładał odczyt na poziomie 12,2 proc.
Reklama
- Inflacja bazowa reaguje na szoki wolniej niż wskaźnik konsumencki, jest to proces bardziej rozłożony w czasie. Po napaści Rosji na Ukrainę ceny paliw podskoczyły niemal o jedną trzecią, co błyskawicznie, z miesiąca na miesiąc, podbiło ścieżkę CPI o przeszło 3 proc. Wzrost cen w innych kategoriach, wynikający m.in. ze skokowego wzrostu cen energii, objawia się z opóźnieniem. Przerzucanie lawinowego wzrostu kosztów na konsumentów nadal trwa. Inflacja bazowa osiągnie szczyt dopiero w tym kwartale. Wartości dwucyfrowe przybierać będzie jednak przez kolejne kilka miesięcy – wskazuje Bartosz Sawicki, analityk Cinkciarz.pl.
Przeczytaj także: Co to jest inflacja?
Inflacja konsumencka w marcu wyhamowała do 16,1 proc. w ujęciu rocznym. W stosunku do poprzedniego miesiąca ceny towarów i usług wzrosły o 1,1 proc. Szczyt inflacyjny w Polsce zanotowaliśmy w lutym, a od marca wchodzimy już w czas dezinflacji. Ekonomiści wskazują jednak, że obniżać się będzie zwłaszcza inflacja czynników niebazowych, czemu mocno pomagać ma wysoka baza odniesienia. Ze względu na konsekwencje ubiegłorocznego rozpoczęcia wojny w Ukrainie ta baza jest obecnie wyjątkowo wysoka.
- Hamowanie wzrostu cen początkowo przebiegnie gwałtownie, dynamika CPI już w czerwcu może wynosić ok. 12 proc. r/r. Powrót realnej dynamiki wynagrodzeń do wartości dodatnich będzie sprzyjać utrzymywaniu presji na ceny. Języczkiem u wagi mogą okazać się usługi, które jak na całym świecie stają się newralgiczne dla trwałości inflacji. W Polsce w tym roku drożeją one w tempie przekraczającym 13 proc. r/r. Przy poprawie koniunktury wzrost ich cen będzie uporczywy. W rezultacie, na koniec roku inflacja bazowa będzie wynosić ponad 8 proc. r/r, a inflacja konsumencka może pozostawać niebezpiecznie blisko wartości dwucyfrowych – uważa Bartosz Sawicki.
To nie zmienia oczekiwań co do dalszych ruchów w polityce monetarnej. Mimo że RPP nie zakończyła jeszcze oficjalnie cyklu podwyżek, to rynek wyczekuje już na pierwsze obniżki kosztu pieniądza. Wciąż rosnąca inflacja bazowa sugeruje jednak, że na taki ruch nie ma co liczyć w tym roku, a droga do inflacyjnego celu będzie długa i wyboista.
- Problem inflacji nie został jeszcze rozwiązany. Oczekuje, że inflacja bazowa w kolejnych miesiącach będzie utrzymywać się na wysokim poziomie. Szczyt jest bliski, ale schodzenie z niego będzie powolne. Prawdopodobne jest, że do końca roku wskaźnik pozostanie dwucyfrowy – mówi Bartosz Wałecki, analityk Michael / Ström Dom Maklerski.
17.04.2023
Źródło: Bartolomiej Pietrzyk/ Shutterstock.com




Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Przejdź do logowania