Inflacja w Polsce w marcu w górę przez szok naftowy
Ekonomiści spodziewali się, że inflacja w marcu może przekroczyć 3%, a ostatecznie konsensus ukształtował się na poziomie 3,3%. GUS podał szybki szacunek inflacji konsumenckiej za marzec. Jest ona najwyższa od ośmiu miesięcy.
Inflacja w marcu 2026 roku wyniosła 3,0% rok do roku, jak podał Główny Urząd Statystyczny. W styczniu i lutym inflacja wynosiła 2,1% i była poniżej punktowego celu inflacyjnego NBP. Ten gwałtowny wzrost to efekt wojny w Iranie i blokady cieśniny Ormuz, które spowodowały skokowy wzrost cen ropy. Po raz ostatni ceny rosły w szybszym tempie w lipcu 2025 roku.
To i tak odczyt niższy od średniej prognoz makroekonomistów. Spodziewali się oni, że tempo wzrostu cen przyspieszy do 3,3%.
– Chociaż w wyniku konfliktu na Bliskim Wschodzie należy się spodziewać wyższej inflacji to jednak pierwsze szacunki były odrobinę przereagowane. Dopóki jednak konflikt się nie zakończy, to należy się pogodzić z dużą niepewnością, a co za tym również większymi rozbieżnościami pomiędzy prognozami i właściwymi odczytami – zauważa Piotr Bawolski, CFA, dyrektor ds. klientów Ssrategicznych Michael / Ström Domu Maklerskiego.
Najmocniej wzrosły ceny paliw i smarów do prywatnych środków transportu (8,5% rok do roku) wobec spadku o 7,8% w lutym.
Reklama
Energia elektryczna, gaz i inne paliwa były droższe niż rok wcześniej o 3,9%, podobnie jak w lutym.
Żywność i napoje bezalkoholowe podrożały średnio o 2,0% wobec 2,4% w poprzednich trzech miesiącach.
– Skok notowań surowców energetycznych został dodatkowo spotęgowany przez osłabienie złotego względem dolara. Wzrost cen energii może być dopiero początkiem szerszej presji inflacyjnej. Drożejąca ropa i gaz podniosą koszty transportu i logistyki, a w przypadku przedłużenia konfliktu mogą również wpływać na ceny nawozów, a w konsekwencji żywności. To z kolei grozi utrwaleniem wyższych oczekiwań inflacyjnych – komentuje Łukasz Śliwka, zarządzający funduszami VIG / C-QUADRAT TFI. – W takim otoczeniu narracja RPP o ewentualnych obniżkach stóp procentowych została praktycznie zamknięta. Kluczowe staje się pytanie, czy odbicie inflacji przełoży się na wzrost oczekiwań inflacyjnych i wymusi reakcję Rady. Przy utrzymującej się zmienności na rynku energii oraz presji na złotego nie można wykluczyć jednorazowego dostosowania stóp w górę o charakterze sygnalnym, mającego podkreślić gotowość RPP do działania.
– Dodatkowym czynnikiem wpływającym na przyszłą ścieżkę inflacji będzie rządowy program CPN, polegający na dopłatach do krajowych cen paliw. Krótkoterminowo program ograniczy wzrost inflacji, ale będzie się wiązał z istotnymi ryzykami – dodaje Łukasz Śliwka. – Po zakończeniu programu obecnie zaniżone ceny paliw stworzą niższą bazę i podniosą inflację w 2027 r., a same dopłaty zwiększą obciążenie dla i tak napiętego budżetu. W efekcie może to pogorszyć ocenę stabilności fiskalnej i prowadzić do wzrostu rentowności obligacji skarbowych.
W stosunku do lutego ceny miały wzrosnąć zdaniem ekonomistów o 1,4% po wzroście o 0,3% w lutym wobec stycznia. Jak podał GUS, rzeczywisty wzrost wyniósł 1,0%.
Jest to szybki szacunek inflacji, który może ulec rewizji 14 kwietnia.
31.03.2026
Źródło: Constantin Stanciu / Shutterstock.com





Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Przejdź do logowania