WIG pobili tylko nieliczni
02.01.2017 | Wojciech Kiermacz
Tylko dziewięć otwartych funduszy akcji polskich uniwersalnych wypracowało wynik lepszy od głównego indeksu warszawskiego parkietu w 2016 roku

Dla zarządzających uzyskanie wyniku takiego jak indeks szerokiego rynku lub lepszego nie zawsze jest sprawą honoru. Co prawda większość funduszy akcji polskich ma za benchmark WIG, ale często jest w nim domieszka komponentu rynku pieniężnego - np. 95% WIG + 5% WIBID O/N. Tych, które deklarują podążanie za WIG w 100% można policzyć na palcach dwóch rąk. Nie zmienia to faktu, że przeciętny inwestor porównuje wyniki swojego funduszu akcji polskich z tym, jak poradziła sobie cała giełda. W 2016 roku wynik lepszy od WIG-u uzyskało tylko dziewięć na blisko 60 rozwiązań o charakterze otwartym.

Bądź na bieżąco

Dołącz do 15 000 inwestorów, którzy prosto na maila otrzymują powiadomienia o nowych artykułach, wynikach inwestycyjnych oraz ważnych wydarzeniach rynkowych.

Można wymienić co najmniej kilka powodów, dla których pobicie WIG-u było w minionym roku trudniejsze niż zazwyczaj. Po pierwsze, zarządzającym na ogół łatwiej wypracować lepszy wynik od indeksu całej giełdy w czasach spadków. Tak było np. w 2015 r. Wtedy prawie trzy czwarte funduszy akcji polskich uniwersalnych było lepszych od zniżkującej o -10% GPW. To efekt tego, że zdecydowana większość funduszy co najmniej kilka procent aktywów ma ulokowane na rynku dłużnym. Dodatkowo, w warunkach spadków na polskiej giełdzie, menedżerowie mogą zwiększyć zaangażowanie w akcje zagraniczne. Znacznie ciężej jest z kolei pobić giełdę, gdy ta rośnie, a tak było w tym roku.

Dodatkowo, wzrost ten był nietypowy, bo w dużej mierze spowodowany hossą na małych i średnich spółkach w lecie. WIG20 na przestrzeni roku wzrósł bowiem „tylko” o +4,8%, z czego większość tego wyniku została wypracowana w grudniu. W efekcie stopy zwrotu za 2016 rok pomiędzy funduszami akcji polskich mogły się różnić nawet o ponad 40 pkt. proc. (różnica pomiędzy najgorszym a najlepszym produktem).


Niespodzianki i stali bywalcy
Jak trudną sztuką jest dla zarządzających funduszami akcji polskich pobicie indeksu warszawskiej giełdy WIG niech świadczy fakt, że na krajowym rynku jest tylko jedno takie rozwiązanie, któremu udaje się to od czterech lat z rzędu. Chodzi o UniAkcje Wzrostu, zarządzanym przez Tomasza Matrasa. To klasyczny fundusz akcji polskich, który systematycznie uzyskuje dobre wyniki na tle grupy. Pisaliśmy o nim na przykład przy okazji artykułu „Najlepszy czy regularnie dobry – który fundusz wybrać?”. Nie znajdziemy go na samym szczycie tabeli stóp zwrotu w poszczególnych latach, ale za to systematycznie osiąga on wyniki plasujące go w pierwszym kwartylu stóp zwrotu (25% najlepszych funduszy w grupie).

Pewnym zaskoczeniem jest brak w zestawieniu Quercusa Agresywnego, jednego ze sztandarowych rozwiązań Quercus TFI. Fundusz ten jako jeden z nielicznych ma benchmark oparty w 100% na indeksie WIG i przez kilka lat był jedynym, któremu udawała się sztuka bicia indeksu każdego roku. Jednak w ostatnich trzech latach uzyskać taki sam lub wyższy wynik udało mu się jedynie raz (w 2015 r.).

Najwyższy wynik wśród wszystkich funduszy akcji polskich uniwersalnych uzyskał PZU Akcji Spółek Dywidendowych. Już drugi rok z rzędu plasuje się na samym szczycie wśród konkurencji pod względem wypracowanej stopy zwrotu – tym razem o przeszło 20 pkt. proc. wyższej od WIG. Poprawa wyników jest efektem zmiany strategii, którą wprowadzili na początku 2015 r. Piotr Bień i Roch Pietroń. 

Wojciech Kiermacz
Analizy Online

TAGI:

benchmarkfundusze akcji polskich uniwersalneWIG

zobacz także

Copyright © Analizy Online S.A. 2017

↑ na górę