Najlepsze fundusze dłużne 2019 roku
14.01.2020 | Anna Zalewska
Rok 2019 przyniósł większości inwestującym na rynku obligacji atrakcyjne wyniki. Najwięcej zarobili ci, którzy postawili na dług rynków wschodzących

W 2019 roku sytuacja na rynkach była bardzo korzystna dla większości aktywów dłużnych. Zdecydowana większość z ok. 200 funduszy z tego segmentu, będących w ofercie TFI, wypracowała zysk. Bardzo dobre wyniki osiągnęły fundusze inwestujące zarówno na rynku obligacji skarbowych, jak i korporacyjnych czy obligacji rynków wschodzących. Najlepsze z nich osiągnęły nawet dwucyfrowe stopy zwrotu.
 

Pierwsza dziesiątka

 
Bardzo dobre wyniki to głównie efekt łagodnej polityki monetarnej głównych banków centralnych, ale także technicznego odbicia po bardzo słabym 2018 roku. Po roku podwyżek stóp procentowych i wysokich poziomów rentowności w 2019 rok weszliśmy z nieoczekiwaną zmianą podejścia przez banki centralne. Rezerwa Federalna dokonała trzech obniżek stóp o 25 punktów bazowych, wróciła także do skupu obligacji z rynku. Europejski Bank Centralny obniżył stopę depozytową o 10 pb. do -0,5%, a także wrócił do polityki skupu obligacji z rynku. W efekcie rentowność 10-letnich papierów amerykańskich osunęła się poniżej 1,50%, osiągając w wakacje dołek. Z kolei w przypadku analogicznych obligacji niemieckich rządu spadła do najniższego poziomu -0,73%. Ujemną rentowność osiągnęły także papiery trzydziestoletnie, szereg papierów korporacyjnych o najwyższych ratingach, a także tych z oceną spekulacyjną. W poszukiwaniu rentowności inwestorzy przenieśli się m.in. na rynki wschodzące. Podczas gdy na rynku obligacji skarbowych najwięcej można było zarobić w pierwszej połowie roku, obligacje wysokodochodowe i Emerging Markets kontynuowały wzrosty również w kolejnych miesiącach. To właśnie fundusze inwestujące na tych rynkach, szczególnie w obligacje krajów rozwijających się denominowane w USD, zarobiły w zeszłym roku najwięcej i zdominowały zestawienie 10 funduszy dłużnych z najwyższą stopą zwrotu w 2019 roku.

Warto przy tym zwrócić uwagę, że są to fundusze o podwyższonej zmienności, w korzystnych warunkach mogą sporo zarobić, ale w niekorzystnych, jak w 2018 roku - sporo stracić.

Fundusze dłużne z najwyższą stopą zwrotu w 2019 roku


Zestawienie otwiera PZU Dłużny Rynków Wschodzących (GI FIO), którego jednostki zyskały na wartości aż +19,5%. To był najlepszy rok w historii tego funduszu. Zarządzający bezpośrednio nabywa obligacje do portfela, w połowie 2019 roku były w nim papiery z ponad 20 różnych krajów, w tym m.in. rumuńskie, tureckie, rosyjskie czy meksykańskie. TFI PZU ma w ofercie w sumie dwa fundusze dłużne dające ekspozycję na rynek długu EM, drugi z nich, indeksowy inPZU Obligacje Rynków Wschodzących (inPZU SFIO), także zyskał kilkanaście procent w zeszłym roku.
 
Na drugim miejscu z wynikiem +14,5% znalazł się Generali Obligacje: Globalne Rynki Wschodzące. Zarządzający inwestuje w papiery dłużne krajów rozwijających się, zarówno poprzez zagraniczne ETF-y jak i bezpośrednio. Ponadto aktywnie wykorzystuje ruchy na walutach, ryzyku kredytowym i w stopach procentowych. Zarządzający, Adam Szymko, tłumaczy, że w 2019 rok weszli z przekonaniem, że najlepiej powinny zachowywać się długi krajów w walutach lokalnych cechujących się wysoką realną stopą procentową, poprawiającym się saldem rachunku obrotów bieżących i poprawiającą się sytuacją fiskalną. Stąd inwestycje w Rosji w rublach (zwłaszcza że, jak dodaje zarządzający, cechuje się ona, obok Arabii Saudyjskiej, najniższym długiem do PKB wśród gospodarek zaliczanych do wschodzących i wysokimi rezerwami) oraz w Meksyku w peso. – O ile Rosja była konsekwentnie przeważana przez większość roku, o tyle na krzywej meksykańskiej mieliśmy zarówno oportunistyczne jak i kontrarianskie ruchy (np. po skokowej deprecjacji peso, gdy Trump zagroził cłami) – tłumaczy zarządzający. – Fundusz konsekwentnie utrzymywał przez cały rok wysokie ryzyko stopy procentowej. Brał również ryzyko kredytowe gospodarek wschodzących, inwestując m.in. w wybrane eurobondy Bałkanów, krajów bałtyckich, czy krajów Ameryki Łacińskiej (realizując zyski tuż przed wybuchem protestów w Peru, Chile, Kolumbii) – dodaje.

Wśród 10 najzyskowniejszych funduszy dłużnych 2019 roku zwraca także uwagę reprezentacja trzech funduszy z TFI Allianz Polska. Wszystkie z nich oparte są na produktach znanej ze specjalizacji w rynku długu globalnej firmy PIMCO. Dwa z nich inwestują na rynkach Emerging Markets, a trzeci globalnie w obligacje wysokodochodowe. – Pomimo obaw o wzrost gospodarczy, tempo rozwoju gospodarek EM zdecydowanie przewyższa wzrost na rozwiniętych. Państwa wschodzące odrobiły swoją lekcję i większym stopniu zwracają uwagę na deficyt budżetowy oraz wysokość zadłużenia do PKB. Rezerwy banków centralnych państw wschodzących znacząco wzrosły w ostatnich latach, co czyni je bardziej odpornymi na potencjalne zawirowania. Potwierdzeniem tej tezy jest wzrost średniego ratingu tych gospodarek, który obecnie kształtuje się na poziomie inwestycyjnym – mówi Marek Kuczalski, dyrektor departamentu zarządzania portfelami dłużnymi w TFI Allianz Polska.

Nieco słabiej na rynku polskich obligacji

Na tle rynków zagranicznych rynków słabiej wypadł rynek polski, który także miał lepsze momenty (od maja do sierpnia, kiedy to rentowność 10-letnich obligacji spadła z 3,0% do poniżej 1,8%. Indeks polskich obligacji skarbowych o stałym oprocentowaniu IROS zyskał +3,8%, w tym najlepiej wypadły papiery o długim terminie zapadalności (indeks 10-latek IROS-10 zyskał +8,3%). To właśnie fundusze polskich obligacji skarbowych długoterminowych zarobiły najwięcej – średnio +3,9% (od 1,7% do 8,2% patrząc na poszczególne fundusze). Nieźle wypadły też fundusze obligacji korporacyjnych, które zakończyły rok ze średnim wynikiem +3,1%, znacznie lepszym niż w 2018 roku.
 

Co nas czeka w 2020 roku na rynkach obligacji?

Wielu ekspertów zdradza, by nie pokładać nadziei na powtórzenie tak dobrych wyników w 2020 roku. Wciąż wskazują jednak na obligacje azjatyckie oraz rynków wschodzących jako atrakcyjną klasę aktywów. – Pomimo dwucyfrowych stóp zwrotu funduszy rynków wschodzących w 2019 roku, bieżący rok również powinien być udany dla tej klasy aktywów. Wsparcie powinno stanowić zarówno luźne nastawienie monetarne, jak i stabilizacja globalnych napięć handlowych oraz słabnący w perspektywie średnioterminowej dolar – tłumaczy Marek Kuczalski z TFI Allianz Polska.

Przeczytaj także: PIMCO: prognozy dla rynku długu na 2020 rok

Podobne zdanie ma Adam Szymko z Generali Investments TFI. – Na rok 2020 oceniamy pozytywnie momentum i perspektywy obligacji długu rynków wschodzących, zarówno poprzez oczekiwane odbicie (po 3 latach spadków) wolumenu światowego handlu, jak i przez wspomniane zjawisko „hunting for yield”. W dalszym ciągu kluczowa dla stopy zwrotu będzie odpowiednia selekcja krajów i okresowe przeważanie długu w walutach lokalnych (tj. ekspozycja na krzywą stóp procentowych danego kraju i walutę) i długu w dolarze lub euro (tj. ekspozycja na ryzyko kredytowe) – tłumaczy Adam Szymko.

TAGI:

wyniki inwestycyjne

Popularne

zobacz także

↑ na górę