GUS potwierdził wysoką inflację w Polsce. Ekonomiści prognozują jeszcze wyższą
GUS ostatecznie potwierdził, że wskaźnik CPI wzrósł w kwietniu o 4,3 proc. r/r. Ekonomiści prognozują, że w maju inflacja nie odpuści, a wręcz przeciwnie - należy oczekiwać jeszcze wyższego jej poziomu. Szacunki wskazują na więcej niż 5 proc.
Według ostatecznych wyliczeń GUS wskaźnik CPI w kwietniu osiągnął poziom 4,3 proc. r/r. Wzrost cen żywności pozostał na poziomie 1 proc. m/m, a cen paliw na poziomie 3,6 proc. m/m. Wskaźnik cen usług w kwietniu wyniósł 6,8 proc. r/r wobec 7,3 proc. r/r w marcu, zaś wskaźnik cen towarów wyniósł 3,6 proc. r/r wobec 1,9 proc. r/r w marcu.
Reklama
- Inflacja szybciej od oczekiwań przekroczyła poziom 4 proc. %r/r i niestety należy oczekiwać jeszcze wyższego jej poziomu w maju. Będzie to prawdopodobnie 5 proc. r/r. Nic też nie wskazuje na to, aby w kolejnych miesiącach br. wskaźnik CPI miał powrócić do pasma odchyleń od celu NBP. Prognozy wskazują, że wskaźnik inflacji będzie utrzymywał się w granicach 4,7-4,9 proc. r/r, a w samym końcu br. może ponownie osiągnąć 5 proc. r/r. - prognozuje Monika Kurtek, główna ekonomistka Banku Pocztowego.
Podział na towary i usługi: pic.twitter.com/fv9pZL2scu
— mBank Research (@mbank_research) May 14, 2021
Inflacja daleko od celu
Monika Kurtek wwskazuje, że gospodarka otwiera się w dość szybkim tempie. Będziemy mieli do czynienia z realizacją skumulowanego (i stłumionego w ostatnich miesiącach) popytu gospodarstw domowych. Na całym świecie drożeją surowce, w tym ropa naftowa.
- Obraz, jaki się wyłania, jest następujący: średnioroczny wskaźnik CPI w Polsce ukształtuje się w 2021 r. powyżej 4 proc., a w 2022 r. może zejść nieco niżej, ale i tak pozostanie powyżej górnej granicy odchyleń od celu NBP, tj. 3,5 proc. - przewiduje Monika Kurtek.
Jej zdaniem "rozlewajaca” się po gospodarce inflacja (dzisiejsze dane pokazują dość wyraźne przyspieszenie cen towarów, które pod względem tempa do tej pory mocno „odstawały” od cen usług), w połączeniu z wysokimi odczytami PKB w kolejnych kwartałach, będzie stawiać w coraz trudniejszym położeniu RPP. - Rozkład „sił” w Radzie sugeruje jednak, że w najbliższym czasie mało prawdopodobne jest rozpoczęcie zacieśniania polityki monetarnej - dodaje.
W kwietniu wyraźnie podrożały dobra trwałego użytku. W przypadku cen mebli wydaje się, że (póki co) to w większym stopniu efekt silnego popytu niż rosnących kosztów produkcji. Może to oznaczać przestrzeń do kolejnych podwyżek w nadchodzących miesiącach. pic.twitter.com/Y0dMofis75
— BNP Paribas o Rynkach (@BNP_rynki) May 14, 2021
Ekonomiści Pekao prognozują z kolei, że w najbliższych miesiącach inflacja utrzyma się na wysokim poziomie 4,5-5 proc., a podbijać ją będzie majowa podwyżka cen gazu - taryfa największego sprzedawcy PGNiG OD poszła w górę o 5 proc., oraz np. czerwcowy wzrost opłat u jednego z operatorów mobilnych. - Znoszenie obostrzeń ujawni odroczony popyt, a normalizacja sytuacji epidemicznej będzie sprzyjała wzmożonej aktywności zakupowej - oceniają specjaliści Pekao. Wskazują jednocześnie, że mamy do czynienia z bezprecedensowymi wzrostami cen wielu surowców na rynkach światowych.
Inflacja CPI w kwietniu wzrosła do 4,3% r/r z 3,2% r/r. Inflacja bazowa spadła wg naszych szacunków do 3,8% z 3,9%. Uwagę zwraca wysoki wzrost (m/m) cen mebli, sprzętu AGD/RTV, aut i sprzętu audio, foto i IT oraz (wciąż) wywozu śmieci. W maju inflacja CPI będzie jeszcze wyżej. pic.twitter.com/qSZfOOdPjj
— PKO Research (@PKO_Research) May 14, 2021
- Biorąc pod uwagę napiętą sytuację na krajowym rynku pracy oraz utrzymujące się braki pracowników, rozkręcenie się spirali cenowo-płacowej może być ułatwione. W warunkach silnego popytu producenci towarów i usług będą mieli relatywnie dużą swobodę w przerzucaniu rosnących kosztów działalności na ceny swoich wyrobów i usług - argumentują eksperci Pekao.
Kwietniowa inflacja CPI potwierdzona na 4,3% r/r. Ceny towarów w górę o 3,6% r/r, a usług o 6,8% r/r (w III odpowiednio 1,9% r/r i 6,8% r/r). W porównaniu do marca wyraźny wzrost cen mebli i art. wyposażenia mieszkań oraz sprzętu telekomunikacyjnego. Inflacja bazowa ~3,8% r/r. pic.twitter.com/OCGvKt6Dyr
— Analizy Pekao (@Pekao_Analizy) May 14, 2021
Również ich zdaniem RPP będzie w coraz większym stopniu miała świadomość, że wzrost inflacji może mieć charakter trwały i wynikać nie tylko z czynników administracyjnych i szoków zewnętrznych. - Rosnące ryzyko wystąpienia tzw. efektów „drugiej rundy” powoduje, że korzyści z utrzymywania stóp procentowych w okolicach zera stopniowo tracą na znaczeniu w kontekście zagrożeń utrwalenia się wysokiej inflacji. Może to skłonić Radę do dyskusji o potrzebie podwyżek stóp jeszcze w 2021 r. - wskazują ekonomiści Pekao.
14.05.2021
Źródło: Bartolomiej Pietrzyk / Shutterstock.com



Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Przejdź do logowania