Europa wróciła na giełdowe szczyty. Stratedzy podnoszą prognozy
Europejskie akcje wróciły do gry po uspokojeniu napięć na Bliskim Wschodzie. STOXX Europe 600 znalazł się na nowych historycznych maksimach, a część globalnych banków inwestycyjnych podniosła prognozy dla indeksu. Potencjał do dalszych wzrostów nadal jest, ale coraz więcej zależy od zysków spółek.
Europejska giełda dostała w ostatnich dniach solidny impuls. Po zawarciu tymczasowego porozumienia USA-Iran i spadku cen ropy inwestorzy zaczęli ponownie wyceniać scenariusz, w którym Europa unika trwałego szoku energetycznego i kolejnej fali presji inflacyjnej.
Reklama
Efekt widać na indeksach. STOXX Europe 600, czyli szeroki benchmark obejmujący największe europejskie spółki, przebił szczyty sprzed wybuchu wojny w Iranie i znalazł się na nowych historycznych maksimach. Wcześniej Europa przez pewien czas pozostawała w tyle za rynkami USA i Azji, mocniej wspieranymi przez spółki technologiczne.
Optymizm widać w prognozach strategów. Z ankiety Bloomberga wynika, że Goldman Sachs, Barclays i Societe Generale podniosły cele dla europejskich akcji. Średnia prognoza dla STOXX Europe 600 na koniec 2026 r. wynosi obecnie 640 pkt, czyli mniej więcej tyle, ile ostatnie rekordowe poziomy indeksu. Barclays jest bardziej optymistyczny i zakłada wzrost benchmarku do 670 pkt.
Argumentem za Europą jest nie tylko spadek cen ropy, ale też możliwość szerszej rotacji sektorowej. Część branż i pojedynczych spółek nadal nie wróciła do poziomów sprzed konfliktu, co - zdaniem strategów - zostawia miejsce na drugą fazę odbicia. Barclays nadal preferuje beneficjentów inwestycji w sztuczną inteligencję i banki, ale wskazuje też na potencjał odbicia w sektorze konsumenckim, w tym w dobrach luksusowych.
Goldman Sachs w otoczeniu słabego wzrostu i podwyższonej niepewności preferuje spółki wpisujące się w strukturalne trendy. Na liście znalazły się m.in. technologie, banki, lotnictwo, obronność, odnawialne źródła energii oraz tzw. spółki HALO, czyli biznesy o dużych aktywach i relatywnie niskim ryzyku technologicznego starzenia się. Ostrożność zalecana jest natomiast wobec producentów aut i chemii, m.in. ze względu na presję marż oraz konkurencję z Chin.
Nie oznacza to jednak, że europejskie akcje są dziś oczywistą okazją. Tomasz Hońdo z Quercusa zauważa, że wskaźnik P/E dla STOXX Europe 600 wygląda korzystniej niż w przypadku rynku amerykańskiego - odpowiednio 15,7 dla prognozowanych zysków na 2026 r. i 14,5 dla 2027 r. Problemem jest jednak historyczna zmienność zysków europejskich spółek. Po okresach poprawy potrafiły one gwałtownie hamować lub wchodzić w wieloletnią stagnację. Wskaźnik ceny do wartości księgowej (P/BV) dla STOXX Europe 600 jest obecnie w okolicy najwyższych poziomów od 2007 r. i wynosi ok. 2,4. Od dołka z jesieni 2022 r. wzrósł już niemal o połowę. To nie przekreśla dalszego potencjału zwyżek, ale sugeruje, że rynek coraz mocniej dyskontuje poprawę wyników. Konsensus zakłada, że wzrost EPS w Europie ma sięgnąć ok. 14 proc. w 2026 r. i kolejnych 9 proc. w 2027 r.
Zobacz także: wyniki funduszy akcji europejskich
Zwyżka europejskich indeksów przełożyła się na portfele krajowych funduszy. W grupie funduszy akcji europejskich rynków rozwiniętych liderzy zarobili przez ostatnie 12 miesięcy ponad 20 proc. Najlepiej wypada PKO Akcji Dużych Spółek Europejskich z wynikiem 25,9 proc., przed PKO Akcji Strefy Euro, który zyskał 23,3 proc., oraz Goldman Sachs Europejski Spółek Dywidendowych z wynikiem 22,3 proc. Niewiele słabiej wypada inPZU Akcje Europejskie O, który w rok zarobił 21,4 proc. Od początku roku najlepsze strategie są na plusie ponad 10 proc.
19.06.2026
Źródło: Oleg Elkov / Shuterstock.com



Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Przejdź do logowania