Ankieta BofA: inwestorzy zdejmują część ryzyka, ale nie rezygnują z hossy
Czerwcowa ankieta Bank of America pokazuje, że globalni zarządzający funduszami pozostają pozytywnie nastawieni do perspektyw gospodarki i rynków, choć po silnych wzrostach zaczynają ograniczać ekspozycję na najbardziej ryzykowne aktywa. Badanie przeprowadzono wśród 198 zarządzających, którzy łącznie odpowiadali za 540 mld dolarów aktywów.
Najważniejszy wniosek jest taki, że inwestorzy nie sygnalizują paniki ani końca trendu wzrostowego. Przeciwnie – obawy o globalny wzrost wyraźnie spadły. W czerwcu tylko netto 1% ankietowanych oczekiwał słabszego wzrostu gospodarczego w kolejnych 12 miesiącach, wobec 14% w maju i 36% w kwietniu. Jednocześnie zmniejszyły się obawy inflacyjne: netto 45% zarządzających spodziewa się wyższej inflacji w skali roku, wobec 66% miesiąc wcześniej.
Mimo tego portfele stały się nieco ostrożniejsze. Poziom gotówki wzrósł do 4,1% z 3,9% w maju, a przeważenie w globalnych akcjach spadło do netto 38% z 50% miesiąc wcześniej. To wygląda raczej na realizację części zysków po mocnym rajdzie niż na ucieczkę od ryzyka.
Reklama
Sama BofA oceniła, że historia ankiety FMS nie wskazuje jeszcze na „duży szczyt” na aktywach ryzykownych, ale raczej na zdejmowanie części pozycji przed latem.
Najbardziej zatłoczonym zakładem pozostają półprzewodniki. Aż 80% respondentów wskazało pozycję „long global semiconductors” jako najbardziej popularny trade na rynku – to rekord w historii badania. Na dalszych miejscach znalazły się „long Magnificent 7” z wynikiem 12% oraz „long oil” z wynikiem 4%.
Lista największych ryzyk również pokazuje, gdzie koncentrują się obawy rynku. Na pierwszym miejscu pozostaje druga fala inflacji, wskazana przez 34% ankietowanych. Drugim największym ryzykiem jest potencjalna bańka na AI, którą wskazało 28% zarządzających, a trzecim – niekontrolowany wzrost rentowności obligacji, wskazany przez 19% badanych.
Wniosek z czerwcowej ankiety BofA jest więc dość zniuansowany: inwestorzy nadal wierzą we wzrost, akcje i temat sztucznej inteligencji, ale coraz bardziej dostrzegają ryzyko przegrzania najbardziej popularnych segmentów rynku. Rynek nie wygląda jeszcze jak klasyczna faza kapitulacji przed spadkami, lecz wysoki konsensus wokół półprzewodników i AI oznacza, że nawet niewielkie rozczarowanie może wywołać podwyższoną zmienność. Dla inwestorów oznacza to konieczność większej selektywności, kontroli ryzyka i uważnego śledzenia inflacji oraz rentowności obligacji.
Badanie przeprowadzono w dniach 5–11 czerwca 2026 r.
19.06.2026
Źródło: Shutterstock / lllonajalll







Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Przejdź do logowania