Edukacja finansowa to podstawa, ale w Polsce to wciąż problem
Ponad 60% Polaków uważa swoją wiedzę finansową za wystarczającą, ale jednocześnie wielu z nas nie potrafi realnie oszacować kosztów wynikających z różnych sytuacji życiowych, wynika z badania Nationale-Nederlanden
Jeśli chodzi o edukację finansową, co trzeci Polak (37%) rozmawia z dziećmi o finansach, a 58% zachęca je do oszczędzania. Jednak piąta część społeczeństwa nie robi jednak zupełnie nic w kwestii edukacji finansowej swoich pociech.
Choć wyniki te nie napawają optymizmem, to w przypadku starszych pokoleń sytuacja wyglądała jeszcze gorzej. Jedynie 18% Polaków pamięta, że rodzice rozmawiali z nimi o finansach, a 41% było przez nich zachęcanych do oszczędzania. Jedna czwarta w ogóle nie poruszała kwestii pieniędzy z rozmowach z rodzicami.
Jak mówi Michał Nestorowicz, dyrektor ds. badań i analiz w Nationale-Nederlanden, te deklaracje pokazują, że zarówno w przeszłości, jak i obecnie rodzice chcieliby, by ich dzieci odkładały pieniądze, ale znacznie mniej osób zdobywa się na wysiłek, by edukować je w zakresie finansów.
– Wygląda więc na to, że oczekujemy od najmłodszych racjonalnych postaw, ale jednocześnie nie dajemy im chociażby teoretycznej podstawy – mówi.
Co ciekawe, jak wynika z badania, rodzice w wieku 40-50 lat, z uwagi na to, że posiadają starsze dzieci, bardziej angażują je w sprawy finansowe, zachęcają do oszczędzania i regularnie dają im kieszonkowe. Z kolei rodzice z pokolenia trzydziestolatków nieco częściej niż w pozostałych grupach wiekowych rozmawiają z dziećmi na tematy związane z finansami i budżetem domowym.
Sprawdź Struktura oszczędności gospodarstw domowych (czerwiec 2017)
Ciekawe jest również to, jak Polacy oceniają swoją wiedzę finansową. Za wystarczającą uważa ją ponad 60% respondentów. Jednak w badaniu świadomości finansowej przygotowanym przez OECD Polacy znaleźli się na ostatnim miejscu – tylko nieco ponad 30% ustawia sobie długoterminowe cele finansowe i dąży do ich realizacji.
Wnioski płynące z badania Nationale-Nederlanden są zbieżne z powyższymi wynikami, bowiem spora część Polaków nie potrafi realnie oszacować kosztów wynikających z różnych sytuacji życiowych. Widać to przede wszystkim na przykładzie ubezpieczeń.
Pytani o to, jaką część budżetu domowego może pochłonąć indywidualne ubezpieczenie na życie, około 25%. respondentów odpowiedziało, że składka musi być droga i wynosić ponad 100 zł miesięcznie. Z kolei jedna trzecia ankietowanych w ogóle nie potrafi określić jej wysokości.
Sprawdź Blisko 9 mld zł w IKE i IKZE
Jak wskazuje Anna Hełka, Psycholog społeczna z SWPS Uniwersytetu Humanistycznospołecznego, Polacy są wciąż przekonani, że takie ubezpieczenie jest drogie i się nie opłaca lub po prostu nie myślą o tym.
– Ich wiedza na temat ubezpieczeń jest ciągle bardzo mała. Nie wiemy więc nie tylko ile ubezpieczenia kosztują, ale też co można na nich zyskać – podkreśla.
Przykład ubezpieczeń pokazuje, że z edukacją finansową Polaków nie jest więc najlepiej.
Należy jednak pamiętać, że podnoszenie poziomu edukacji finansowej jest nie tylko w naszym interesie, ale również najmłodszych. W ocenie Michała Nestorowicza, często powielają one bowiem zazwyczaj w dorosłym życiu model, który znają z domu.
– Gdy rodzice nadmiernie zadłużają się, wielce prawdopodobne jest, że dzieci będą robić to samo. Jeżeli jednak zadbamy o przyszłość najbliższych, chociażby poprzez oszczędzanie czy też wykupienie ubezpieczenia, które wesprze naszą rodzinę na wypadek nieprzewidzianych zdarzeń, to pokażemy dzieciom, że nasza edukacja finansowa to nie tylko deklaracje – podsumowuje.
Reklama
20.09.2017



Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Przejdź do logowania