Przegląd prasy (2026-07-22)
Ropa odbiera polskim obligacjom wsparcie z NBP, inwestorzy grają pod nowy rozdział na Węgrzech, PPK wykorzystują przewagę regularnych wpłat, słynny wskaźnik Buffetta zaczyna zawodzić, rynki wschodzące hamują po mocnym półroczu, Eques poszerza ofertę poza fundusze zamknięte, a Londyn szykuje giełdę na całą dobę - donosi prasa.
Ropa odbiera polskim obligacjom wsparcie z NBP
Czerwcowa poprawa na rynku długu szybko ustąpiła miejsca lipcowej przecenie. Rentowność polskich obligacji 10-letnich wzrosła od początku miesiąca z około 5,2 do 5,6 proc., mimo gołębszych sygnałów ze strony prezesa NBP i części RPP. Głównym czynnikiem pozostają ceny ropy, które zwiększają obawy o inflację i odsuwają oczekiwania na kolejną obniżkę stóp. To istotne dla klientów TFI, którzy w czerwcu wpłacili do funduszy dłużnych 2,8 mld zł z niespełna 5 mld zł łącznego salda napływów do funduszy. Zarządzający podkreślają, że przy ropie zbliżającej się do 100 dol. za baryłkę wrześniowa obniżka stóp nie byłaby przesądzona. Na wyceny polskiego długu wpływają też wysokie potrzeby pożyczkowe państwa oraz rosnąca konkurencja ze strony Węgier o kapitał inwestorów zainteresowanych regionem.
Za: Puls Biznesu (2026-07-22), Kamil Kosiński, „Krótki oddech polskich obligacji. Fundusze uwielbiane przez Polaków uzależnione od ropy”
Inwestorzy grają pod nowy rozdział na Węgrzech
Zmiana władzy na Węgrzech wywołała wyraźną poprawę nastrojów wobec tamtejszych aktywów. Narodowy Bank Węgier obniżył stopę referencyjną do 5,75 proc., a rynek oczekuje dalszych cięć, czemu sprzyja umocnienie forinta o 6 proc. wobec euro od początku roku. Spada też premia za ryzyko: różnica między rentownościami pięcioletnich obligacji Węgier i Polski emitowanych w euro zmniejszyła się od kwietniowych wyborów o połowę. Głównym źródłem optymizmu jest perspektywa odblokowania przez Komisję Europejską 16 mld euro, czyli równowartości około 8 proc. węgierskiego PKB. Rząd Petera Magyara zapowiedział reformy sądownictwa, instytucji antykorupcyjnych, mediów i energetyki oraz wejście do strefy euro do 2030 r. Agencje ratingowe i instytucje unijne pozostają jednak ostrożne, wskazując, że realne efekty zmian dopiero trzeba potwierdzić.
Za: Puls Biznesu (2026-07-22), Ignacy Morawski, „Blitz Magyara: reformy sądów, napływ euro i dużo niższe stopy procentowe na Węgrzech”
Reklama
PPK wykorzystują przewagę regularnych wpłat
Najmocniejsze fundusze PPK ze zdefiniowaną datą 2065 wypracowały w ostatnich pięciu latach ponad 100 proc. zysku, a część z nich osiąga wyniki lepsze niż tradycyjne fundusze akcji zarządzane przez te same TFI. Esaliens 2065 zarobił w tym czasie 100,3 proc., wobec 67,3 proc. w przypadku Esaliens Akcji, a Pekao 2065 przekroczył 100 proc., wyprzedzając większość detalicznych funduszy akcyjnych Pekao TFI. Przewagą PPK są regularne, niezależne od koniunktury wpłaty, które pozwalają uśredniać ceny zakupów i ograniczają ryzyko odpływów w czasie spadków. Portfele są przy tym ustawowo zdywersyfikowane między duże i średnie polskie spółki oraz rynki zagraniczne. PPK stają się też coraz ważniejszym źródłem popytu na GPW: w czerwcu napływy netto na całym rynku mogły sięgnąć 710 mln zł. Aktywa programu wzrosły do 53,8 mld zł, a liczba uczestników do 4,4 mln.
Za: Parkiet (2026-07-22), Andrzej Pałasz, „PPK wyciskają z rynku jeszcze więcej od tradycyjnych funduszy”
Rekord, który coraz trudniej odczytać
Wskaźnik Buffetta, porównujący wartość amerykańskiego rynku akcji z PKB USA, wzrósł w lipcu do rekordowych 236 proc. Historycznie tak wysokie poziomy sygnalizowały przewartościowanie giełdy, jednak dziś jego interpretacja jest znacznie trudniejsza. Największe spółki z Wall Street działają globalnie, a około 42 proc. przychodów firm z S&P 500 pochodzi spoza USA. Ich wyceny rosną więc dzięki zyskom generowanym na całym świecie, podczas gdy mianownikiem wskaźnika pozostaje wyłącznie amerykański PKB. Miernik od lat utrzymuje się też znacznie powyżej poziomów, które Buffett uznawał za atrakcyjne. Nie oznacza to, że rekord można zignorować: może on nadal ostrzegać przed nadmiernymi oczekiwaniami wobec zysków sektora AI. Coraz słabiej nadaje się jednak do mechanicznego wyznaczania momentu wejścia na rynek.
Za: Bankier.pl (2026-07-22), Krzysztof Kolany, „Słynny wskaźnik Buffetta zaczyna zawodzić. Czy powinien odejść do lamusa?”
Eques poszerza ofertę poza fundusze zamknięte
Eques Investment TFI rozwija jednocześnie ofertę funduszy zamkniętych i otwartych. W 2026 r. uruchomiło Eques Franklin Lexington PE FIZ, dający dostęp do globalnych strategii private equity, a także Eques Akcji Uniwersalny, inwestujący w spółki z całego polskiego rynku. Towarzystwo przygotowuje też dwa subfundusze luksemburskie oparte na strategiach wierzytelnościowych i akcyjnych. W ramach parasola SFIO inwestorzy mogą dziś łączyć fundusz akcji i obligacji w dowolnych proporcjach, również budując klasyczny portfel 60/40. Jesienią Eques planuje uruchomić kolejny fundusz publiczny, który ma udostępnić inwestycje alternatywne także klientom z mniejszym kapitałem. Zmiany objęły również część dłużną: funduszem Eques Obligacji Uniwersalny zarządza Dariusz Świniarski, a strategia funduszu zakłada bardziej elastyczne dostosowywanie duracji portfela do sytuacji rynkowej.
Za: Parkiet (2026-07-22), Andrzej Pałasz, „Eques Investment TFI rozwija FIZ-y, ale ruszył też z kolejnym funduszem otwartym”
Rynki wschodzące hamują po mocnym półroczu
Indeks MSCI Emerging Markets zyskał w pierwszym półroczu niemal 23 proc., ale od czerwcowego szczytu stracił ponad 10 proc. i wszedł w korektę. Spadkom przewodzą rynki silnie związane z półprzewodnikami i AI: koreański KOSPI cofnął się od rekordu o 28 proc., a tajwański Taiex o blisko 13 proc. Invesco ocenia jednak, że nakłady na centra danych nie wyhamują gwałtownie, co nadal może wspierać azjatyckich producentów sprzętu. Wśród tegorocznych liderów pozostają też giełdy w Rumunii, na Węgrzech, w Turcji i w Polsce. Krótkoterminowym zagrożeniem dla całego segmentu są droższa ropa, mocniejszy dolar oraz oczekiwania na podwyżkę stóp przez Fed. Yardeni Research obniżył rekomendację dla rynków wschodzących do neutralnej, podkreślając jednak, że ich wyceny pozostają atrakcyjniejsze niż w USA, a długoterminowa rotacja kapitału poza Wall Street nie została przerwana.
Za: Parkiet (2026-07-22), Hubert Kozieł, „Korekta trwa. Kiedy przyjdą zwyżki?”
Londyn szykuje giełdę na całą dobę
London Stock Exchange chce w pierwszej połowie 2027 r. uruchomić osobny nocny rynek, który ma umożliwiać handel niemal przez całą dobę. Początkowo inwestorzy otrzymają dostęp do ponad 2,6 tys. produktów giełdowych, głównie ETP i funduszy odwzorowujących rynki brytyjski oraz amerykański. Nowa platforma ma działać od godz. 17.00 do 7.50, z półgodzinną przerwą na procesy rozliczeniowe, podczas gdy główny parkiet zachowa obecne godziny handlu. LSE liczy przede wszystkim na inwestorów detalicznych, zwłaszcza z Azji, przyzwyczajonych przez rynek kryptowalut do handlu 24/7. Podobne rozwiązania rozwijają Nasdaq, NYSE i Cboe. Instytucje finansowe pozostają bardziej ostrożne, wskazując na ryzyko niższej płynności i większych spreadów poza główną sesją. LSE chce też od początku dostosować nowy rynek do wykorzystania narzędzi agentowej sztucznej inteligencji.
Za: Financial Times (2026-07-22), Nikou Asgari, „London Stock Exchange plans to launch round-the-clock trading next year”
Tania produkcja leków pod presją ceł
Donald Trump zapowiedział, że od sierpnia 2028 r. producenci leków generycznych, którzy nie przeniosą produkcji do USA, zostaną objęci 100-proc. cłem, a rok później stawka ma wzrosnąć do 200 proc. Administracja chce w ten sposób odbudować krajowy przemysł farmaceutyczny, jednak branża ostrzega przed wzrostem cen i niedoborami. Generyki odpowiadają za ponad 90 proc. recept realizowanych w USA, a ich producenci działają na niskich marżach i w dużej mierze opierają się na fabrykach w Indiach, Europie i Chinach. Najmocniej ucierpieć mogą indyjskie firmy, które są największym zagranicznym dostawcą tanich leków na rynek amerykański. Eksperci podkreślają też, że budowa nowych zakładów trwa zwykle co najmniej trzy lata, czyli dłużej niż przewidziany przez Trumpa okres przejściowy. W efekcie część firm może podnieść ceny, ograniczyć sprzedaż w USA albo wycofać mniej rentowne produkty.
Za: Bloomberg (2026-07-22), Amber Tong i Laura Curtis, „Trump’s 100% Generic Drug Duty Threatens US Low-Cost Supply”
Miliardy z wenezuelskiej ropy poza publiczną kontrolą
Administracja Donalda Trumpa miała w tym roku przejąć kontrolę nad przychodami ze sprzedaży wenezuelskiej ropy wartymi ponad 13 mld dol., ale wciąż nie wyjaśniła szczegółowo, gdzie trafiły te pieniądze. Waszyngton przedstawia sprzeczne wersje: formalnie środki mają należeć do Wenezueli i być jedynie przechowywane przez USA, jednak Trump mówił, że Stany Zjednoczone na wenezuelskiej ropie zarabiają. Według amerykańskich urzędników część środków wróciła do Caracas, m.in. na pensje i wyposażenie sektora naftowego, lecz publiczny rejestr pokazuje tylko jeden transfer o wartości 300 mln dol. Sprawa nabiera znaczenia po czerwcowych trzęsieniach ziemi, których straty ONZ szacuje na 37 mld dol. Kongresmeni obu partii domagają się raportów i zabezpieczeń antykorupcyjnych, a ekonomiści wskazują, że słabe ożywienie może świadczyć o tym, iż całość wpływów nie została przekazana Wenezueli.
Za: Financial Times (2026-07-22), Geoff Dyer, Chris Cook i Ana Rodríguez Brazón, „The US has collected about $13bn of Venezuela’s oil money. Where is it?”
Płacowa przewaga budżetówki stopniowo topnieje
Choć pracownicy sektora publicznego nadal zarabiają średnio więcej niż zatrudnieni w firmach prywatnych, różnica między nimi nie rośnie. W styczniu 2026 r. przeciętne wynagrodzenie u państwowych pracodawców wynosiło nieco ponad 10,5 tys. zł brutto i było o 19,4 proc. wyższe niż w sektorze prywatnym. Rok wcześniej przewaga sięgała 19,7 proc. Jeszcze mocniej zmniejszyła się różnica median – z niemal 35 do 30 proc. Wyższe średnie płace w sektorze publicznym wynikają m.in. z większego udziału dużych pracodawców oraz osób starszych i lepiej wykształconych, a nie tylko z hojniejszej polityki wynagrodzeń. Wyjątkiem pozostaje ochrona zdrowia, gdzie przewaga płacowa sektora publicznego nad prywatnym wzrosła z 17,8 proc. w 2019 r. do 26,4 proc. w 2025 r.
Za: money.pl (2026-07-22), Grzegorz Siemionczyk, „Darmozjady z budżetówki? Ten mit jest coraz dalszy od prawdy”
22.07.2026
Źródło: Red_Baron / Shutterstock.com



Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Przejdź do logowania