Amundi: Ryzyka oznaczają szanse. Współczesna bezpieczna przystań to dywersyfikacja
W 2025 roku zmienił się inwestycyjny paradygmat. W co inwestować w niepewnym i przeobrażającym się świecie? Eksperci z Amundi przedstawili swoje poglądy na inwestycyjną rzeczywistość AD 2026.
Analiza dokonana przez Amundi pokazuje stabilny, choć obarczony ryzykiem, obraz globalnej gospodarki oraz pozytywne perspektywy dla Polski, które jednak zakładają niższe stopy zwrotu niż w rekordowym 2025 roku.
Rok 2025 charakteryzował się wysoką niepewnością geopolityczną, w dużej mierze ukształtowaną przez prezydenturę Donalda Trumpa, która naruszyła powojenny ład i wprowadziła transakcyjne podejście do polityki zagranicznej USA. Mimo to był to rok wyjątkowo udany dla rynków finansowych, gdzie ponad 90% klas aktywów zanotowało dodatnie wyniki. Polska giełda okazała się jednym z najlepszych rynków na świecie, z wynikiem ponad 47% (WIG).
Prognozy dla Polski na rok 2026 są bardzo optymistyczne. Oczekuje się stabilnego wzrostu PKB na poziomie przekraczającym 3%, inflacji utrzymującej się w celu NBP (ok. 2,5%) oraz dalszych obniżek stóp procentowych. Rynek pracy zmierza w kierunku równowagi, a czynniki demograficzne zaczynają trwale wpływać na spadek zatrudnienia. Polski rynek akcji, po spektakularnych wzrostach, jest obecnie wyceniany neutralnie, z oczekiwaną stopą zwrotu na poziomie 9-10%.
Reklama
W perspektywie globalnej wzrost gospodarczy pozostanie poniżej historycznej średniej, z rynkami wschodzącymi (ok. 4% wzrostu) wyraźnie wyprzedzającymi gospodarki rozwinięte. Gospodarka USA, napędzana boomem na sztuczną inteligencję (AI) i efektem bogactwa, pozostaje silna, ale jej fundamenty są kruche. Główne globalne ryzyka obejmują niestabilność geopolityczną, rosnące zadłużenie państw, potencjalną presję polityczną na Rezerwę Federalną USA oraz nieprzewidywalność dalszego rozwoju rewolucji AI. W odpowiedzi na te zagrożenia, inwestorzy i banki centralne coraz częściej dywersyfikują portfele, m.in. zwiększając ekspozycję na złoto.
Rok 2025: geopolityka i rynki finansowe
Rok 2025 potwierdził, że jedyną stałą jest niepewność. Kluczowym wydarzeniem, określanym jako "słoń w salonie", była prezydentura Donalda Trumpa, która wywarła fundamentalny wpływ na otoczenie inwestycyjne. Wybór Donalda Trumpa na prezydenta (druga kadencja rozpoczęła się w styczniu 2025 roku) naruszył dotychczasowy powojenny porządek, wzmagając konkurencję geopolityczną i niepewność legislacyjną.
Stany Zjednoczone przeszły na bardziej transakcyjne i unilateralne podejście, w którym priorytetem stały się interesy narodowe, a nie wielostronne kompromisy.
Pomimo zawirowań rok 2025 był niezwykle pomyślny dla inwestorów. Ponad 90% klas aktywów zanotowało pozytywne wyniki.
Kluczową rolę odegrały złoto oraz akcje, szczególnie w USA, gdzie motorem wzrostu była sztuczna inteligencja.
Polski rynek akcji był jednym z najlepszych rynków na świecie, osiągając zwrot na poziomie 47,3%. Jednak polscy klienci nie w pełni skorzystali z tej hossy, koncentrując swoje inwestycje głównie na obligacjach. Napływy do funduszy akcji ruszyły dopiero jesienią.
Perspektywy dla Polski na rok 2026
Analiza przedstawiona przez Huberta Kmiecika, CIO Amundi Polska, rysuje obraz stabilnej i dobrze prosperującej gospodarki. Scenariusz bazowy jest korzystny zarówno dla rynku akcji, jak i obligacji.
Polski rynek pracy przechodzi transformację z rynku pracownika w kierunku rynkowej równowagi. Bezrobocie utrzymuje się na historycznie niskim poziomie, choć obserwuje się powolny, pozasezonowy wzrost. Tempo wzrostu wynagrodzeń spowolniło, a liczba ofert pracy zaczęła spadać.
Po raz pierwszy w historii współczesnej Polski czynniki demograficzne zaczynają wyraźnie i negatywnie oddziaływać na rynek. Liczba osób wchodzących na rynek pracy jest mniejsza niż liczba odchodzących na emeryturę, co prowadzi do permanentnego spadku zatrudnienia o ok. 1% rocznie.
Mimo wyzwań demograficznych siła nabywcza konsumentów pozostaje solidna. Wzrost wynagrodzeń utrzymuje się na poziomie ok. 7%, znacząco powyżej inflacji, co wspiera konsumpcję. Sprzedaż detaliczna notuje stabilny wzrost w okolicach 5%, przy czym sektor usług rośnie bardziej dynamicznie.
Obserwuje się także wyraźną poprawę stopy oszczędzania, co jest widoczne m.in. w napływach do funduszy inwestycyjnych. Konsumenci są bardziej skłonni do odkładania i inwestowania części swoich dochodów.
Inflacja powróciła do celu inflacyjnego NBP, oscylując wokół 2,5%. Obecny poziom stóp procentowych wynosi 4%. Rynek wycenia dwie pewne obniżki w najbliższym czasie, a możliwa jest również trzecia. Oczekuje się, że za 9 miesięcy stopa referencyjna wyniesie ok. 3,36%. Wskaźnik WIBOR już teraz dyskontuje przyszłe obniżki stóp, znajdując się poniżej bieżącej stopy NBP, co jest korzystne dla kredytobiorców.
Rynek obligacji
Rynek długu charakteryzuje się zdrową i pożądaną strukturą. Nastąpiło wystromienie krzywej dochodowości. Rentowności obligacji 10-letnich (ok. 5,16%) są wyraźnie wyższe niż rocznych (ok. 3,47%), co oznacza, że inwestorzy otrzymują odpowiednią premię za ryzyko związane z dłuższym horyzontem inwestycyjnym.
W przypadku obligacji zmiennokuponowych i korporacyjnych duży napływ kapitału na rynek (m.in. od inwestorów indywidualnych poprzez fundusze) prowadzi do wzrostu cen obligacji zmiennokuponowych. Jednocześnie obserwuje się zawężanie spreadów kredytowych na obligacjach korporacyjnych.
Prognozy makroekonomiczne dla Polski są wyjątkowo korzystne.
Od 2024 roku gospodarka rozwija się w stabilnym tempie, przekraczającym 3% rocznie. Ekonomiści przewidują, że wysokie tempo wzrostu utrzyma się przez cały 2026 rok, tworząc długą i płaską "górkę cyklu". W 2027 nastąpi lekkie spowolnienie wzrostu do 3,3-3,4%. Inflacja pozostanie w celu NBP, a bezrobocie ustabilizuje się; maksymalny poziom 6% osiągnie w I kw. 2026 roku.
Po fenomenalnym roku 2025, oczekiwania wobec polskiej giełdy ulegają normalizacji.
- Wyniki w 2025 roku: WIG20 (z dywidendami) wzrósł o ponad 50%, a mWIG40 o ponad 37%. Był to wynik niebywały, częściowo napędzany efektem niskiej bazy po słabym 2024 roku.
- Pod względem wycen rynek nie jest już tak atrakcyjny cenowo jak rok wcześniej. Wyceny określane są jako neutralne. Wskaźnik C/Z (cena do zysku) na poziomie ok. 11 implikuje oczekiwaną stopę zwrotu rzędu 9-10%.
Analiza historyczna (ostatnie 21 lat) pokazuje bardzo silną zależność między trendami stóp procentowych a zachowaniem WIG. Okresy obniżek stóp i niskich stóp procentowych niemal zawsze zbiegają się z hossą na giełdzie. Sygnałem ostrzegawczym ("żółtą lampką") byłby moment, w którym rynek zacznie oczekiwać pierwszej podwyżki stóp, co jest perspektywą dopiero na lata 2027-2028.
Największe zagrożenia dla polskiego rynku to geopolityka oraz rosnące zadłużenie państwa.
Perspektywy globalne na rok 2026
Didier Borowski, head of macro policy research w Amundi Institute, przedstawił obraz globalnej gospodarki jako nieprzewidywalnej i pozbawionej wyraźnego porządku, w której inwestorzy muszą zachować elastyczność.
- Globalny wzrost w 2026 roku będzie niższy od średniej historycznej.
- Utrzymuje się wyraźna luka między rynkami wschodzącymi (prognozowany wzrost ok. 4%) a gospodarkami rozwiniętymi. To kontynuacja trwającego od 20 lat trendu przesuwania się ekonomicznego środka ciężkości na Wschód.
- Gospodarka amerykańska, pomimo siły, opiera się na kruchych fundamentach.
- Dwa główne czynniki to boom inwestycyjny w sztuczną inteligencję (AI) oraz związany z nim efekt bogactwa (wzrost wartości akcji posiadanych przez dużą część populacji). Tworzy to pozytywne sprzężenie zwrotne.
- Wzrost oparty jest na nietrwałych podstawach. Boom na AI nie będzie postępował wiecznie w tym samym tempie, a jego ewentualne odwrócenie będzie miało negatywny wpływ na PKB. Dodatkowo, w USA rosną nierówności społeczne.
Polityka monetarna, dolar i alternatywy inwestycyjne
- Największym zagrożeniem jest potencjalna presja polityczna na amerykańską Rezerwę Federalną (Fed), zwłaszcza w kontekście komentarzy Donalda Trumpa i zbliżającej się wymiany prezesa. Utrata niezależności przez Fed mogłaby zachwiać zaufaniem inwestorów.
- Dolar amerykański pozostanie główną walutą rezerwową świata w najbliższej dekadzie z powodu braku realnej alternatywy.
- Mimo dominacji dolara wielu inwestorów oraz banków centralnych (szczególnie w Azji) dąży do dywersyfikacji swoich aktywów. Obserwuje się "wielki powrót złota", które jest kupowane nie tylko jako zabezpieczenie portfela, ale także jako wyraz strategicznego odwrotu od dolara.
Sytuacja w Europie
Europa zmaga się z niskim potencjałem wzrostu, wynikającym z problemów demograficznych i niemal zerowego wzrostu produktywności. Mimo to prognozy są nieco lepsze, niż sądzono kilka miesięcy temu. Obecnie szacowane są na 1-2% w zależności od kraju.
Jednak w minionym roku nastąpił historyczny zwrot w Niemczech: gospodarka niemiecka, która była w stagnacji przez pięć lat, przechodzi historyczną zmianę o 180 stopni. Nowa koalicja rządowa zapowiada znaczące zwiększenie wydatków fiskalnych na obronność i infrastrukturę w perspektywie najbliższych lat. Zmiany w Niemczech przełożą się na szybszy wzrost gospodarczy w całej Europie w perspektywie 7-8 lat.
We Francji mamy do czynienia z najwyższa od lat 90. XX wieku poziomem oszczędności, co jest dowodem na rosnące poczucie niepewności w społeczeństwie.
Hiszpania notuje najwyższy z dużych krajów w strefie euro wzrost, głównie napędzany imigracją.
Wnioski i wskazówki
- Koncentracja inwestycji na obszarach IT i usługach konsumenckich jest wyższa niż w 2000 roku przed pęknięciem bańki dotcomowej. Nie oznacza to, że na Wall Street narasta bańka, ale jest to sygnał ostrzegawczy, żeby dywersyfikować inwestycje i sektorowo, i geograficznie. Geenspan mówił o bańce już w 1996 roku, do jej rzeczywistego pęknięcia upłynęło jeszcze kilka lat.
- Na rynku akcji możliwa jest konsolidacja.
- Polityka fiskalna w dłuższej perspektywie nie jest zrównoważona. A to oznacza wyższe rentowności i wzrost cen złota.
- Główne obawy to ponowny wzrost inflacji i zagrożenie niezależności banków centralnych.
- Zagrożenia geopolityczne koncentrują się wokół wojny hybrydowej w Europie, wojny handlowej między USA i Chinami, interwencjonizmu w obu Amerykach oraz niepokojów na Bliskim Wschodzie. Zarówno w Iranie, jak i w Wenezueli istotnym czynnikiem jest ropa naftowa oraz kwestia jej eksportu do Chin. Zdaniem Amundi jej cena za baryłkę może się wahać między 30 a 70 dolarów.
- Wyłania się nowy świat, w którym konieczna jest dywersyfikacja portfela, myślenie globalne, nieskoncentorowane jedynie na IT i baczniejsza uwaga skierowana na rynki wschodzące. Już w 2025 roku rynki wschodzące były lepsze niż USA, podobnie jak Europa.
- Rentowności obligacji długoterminowych są niemal na całym świecie wyższe, niż były,a przyczyną jest rosnące zadłużenie państw. Tym samym obligacje nie stanowią już zabezpieczenia portfela, podobnia jak dolar. Dlatego nastąpił zwrot w stronę złota, które ma za sobą najlepszy rok od 1979 roku.
- Amundi radzi zwrócić uwagę na:
- waluty rynków wschodzących, które powinny zyskać do dolara;
- akcje spółek obronnych, przemysłowych oraz małych i średnich w Europie;
- rynki wschodzące i Chiny;
- jena (rozważa zwiększenie ekspozycji);
- złoto w ciągu kilku lat może osiągnąć nawet 6 tys. dol. za uncję. Warto rozważyć jego obecność w portfelu, np. w wysokości 5% wartości inwestycji.
Oprócz złota najpewniejszą bezpieczną przystanią jest dziś dywersyfikacja portfela. Jak pokazał 2025 rok, ryzyka rodzą także szanse inwestycyjne.
14.01.2026
Źródło: Bored Photography / Shutterstock.com



Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Przejdź do logowania