Podsumowanie 2019 roku na rynku akcji
Ubiegły rok rozczarował inwestorów na warszawskiej giełdzie.
Indeks WIG20 spadł o 5,3 proc, a szczególnie dotkliwe straty poniósł sektor bankowy, który ma najistotniejszy wpływ na syntetyczny obraz rynku. Powodem tego był powrót tzw. „kwestii frankowej”. Niejasne i często sprzeczne ze sobą wyroki sądów oraz orzeczenie TSUE wprowadziły niepewność odnośnie potencjalnych strat jakie może ponieść sektor. Lepiej wyglądała sytuacja w spółkach z segmentu małych i średnich, które odnotowały w mijającym roku wzrosty. Na szczególną pochwałę zasłużyły spółki z sektora nieruchomości, budownictwa, gier oraz informatyki. Dzięki dobremu zachowaniu mniejszych spółek, indeksowi WIG obrazującemu cały rynek udało się wyjść na symboliczny puls 0,2%.
Reklama
W nadchodzącym roku spodziewamy się znaczącej poprawy na rynku. Obserwowane spowolnienie wzrostu gospodarczego w Polsce przekłada się przede wszystkim na ulgę od strony kosztowej dla firm. Niższa presja płacowa i uspokojenie po stronie surowcowej zadecyduje o poprawie wyników finansowych spółek w nadchodzącym roku. Przyspieszenie inflacji poprawi z kolei stronę przychodową, dzięki czemu przedsiębiorstwa odnotują wzrost marż. Do lepszej sytuacji fundamentalnej dołoży się również nieobserwowany od lat korzystny bilans popytu i podaży ze strony funduszy emerytalnych. Z jednej strony start programu PPK, a z drugiej jeszcze istotniejsza ustawowa zmiana struktury aktywów w przekształcających się OFE, wygenerują kilka miliardów popytu na akcje z polskiej giełdy.
Nad rynkiem będzie oczywiście wisiała cała gama potencjalnych ryzyk, takich jak wzrost kosztów banków z tytułu CHF, ryzyko korekty na rynkach globalnych, możliwe przyspieszenie globalnego spowolnienia gospodarczego, czy konflikty zbrojne o charakterze międzynarodowym. Uważamy, że żaden z tych czynników nie nastąpi na taką skalę, która miałaby zahamować relatywne nadrabianie cen polskich akcji do rynków wschodzących, od których w ciągu ostatniego roku GPW odstaje o ponad 15%, a od rynków rozwiniętych jeszcze więcej. Nie należy zapominać, że giełdy najczęściej rosną na tzw. ścianie strachu tzn. w otoczeniu ryzyk. Kiedy sytuacja się wyjaśnia jest już zwykle za późno na kupowanie.
Kacper Żak, Dyrektor Departamentu Zarządzania Aktywami, zarządzający funduszami BPS TFI
13.01.2020
Źródło: AshDesign / Shutterstock.com



Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Przejdź do logowania