Komisja Nadzoru Finansowego bierze się za UFK

17.07.2019 | Wojciech Kiermacz
Źródło: Marcin Smolinski / shutterstock.com
pobierz plik: pdf
KNF sugeruje ubezpieczycielom uporządkowanie procesu sprzedaży ubezpieczeniowych funduszy kapitałowych. Zwraca uwagę na misseling, pakowanie funduszy zamkniętych w UFK czy na pobieranie kick-backów

Ponad 50 mld zł było ulokowane w ubezpieczeniowych funduszach kapitałowych (UFK) na koniec 2018 roku. To bardzo duży rynek niejednorodnych produktów. W naszych bazach znaleźliśmy ponad 2600 UFK, podczas gdy otwartych funduszy inwestycyjnych (FIO i SFIO) jest tylko niespełna 600. UFK ludziom spoza branży kojarzą się przede wszystkim z wysokimi opłatami likwidacyjnymi, które poniosła część nieświadomej tej inwestycji klientów. Z tą kwestią już się jednak w dużej mierze rozprawiono – opłaty likwidacyjne zostały znacząco zredukowane lub zniesione po interwencjach m.in. UOKiK.

Zapisz się na Newsletter

Co zyskujesz?

Powiadomienia o ważnych wydarzeniach i nowościach rynkowych, najnowsze
oceny i raporty oraz zawsze aktualną listę TOP5 funduszy inwestycyjnych.

To nie koniec porządków. Towarzystwa ubezpieczeniowe na pewno bardzo wnikliwie przeczytały najnowsze stanowisko Komisji Nadzoru Finansowego (KNF). Dotyczy ono oferowania UFK oraz ubezpieczeń typu index-linked. Dokładnie adresuje wiele problematycznych kwestii. Stanowisko w KNF znajdziesz w załączeniu do tej wiadomości.

Stanowisko KNF w skrócie:


  • Doradca powinien przeprowadzić rzetelną ankietę potrzeb klientów,
  • Ubezpieczyciele pobierający kick-back powinni to uzasadnić,
  • UFK nie powinny być sposobem na obejście przepisów związanych z inwestycją w FIZ,
  • Środki w UFK powinny być lokowane w aktywa płynne i zdywersyfikowane, a ubezpieczyciel powinien opracować mechanizmy kontroli ryzyka w tych produktach,
  • Ubezpieczyciele oferujący fundusze opakowane w UFK nie powinni uzależniać się tylko od jednego TFI.

Po pierwsze – czy klient chce UFK?

Zdaniem Komisji, punktem wyjścia ubezpieczyciela, który oferuje UFK, powinno być ustalenie czy siedzący naprzeciwko niego klient w ogóle potrzebuje takiego produktu. Dopiero potem, należy przeprowadzić pełny proces badania profilu inwestycyjnego klienta, co dziś jest nagminnie pomijane. Na tym etapie powinna więc odpaść spora grupa potencjalnych klientów UFK. Dlaczego? Bo niewiele z nich rozumie, czym są i jak działają. Niejednokrotnie UFK to produkty skomplikowane. Trudno więc wymagać od klientów deklaracji, że chcą je kupić.
Jeśli jednak klient z własnej nieprzymuszonej woli będzie chciał kupić UFK, wówczas doradca powinien przeprowadzić ankietę potrzeb z prawdziwego zdarzenia. Zdaniem KNF takie badanie powinno być narzędziem pracy dystrybutora, a nie tylko obowiązkiem prawnym, z którego można zrezygnować w przypadku odmowy wypełniania ankiety przez klienta.

Kick-backi i zachęty

Komisja zwraca ubezpieczycielom uwagę na to, jak rozliczają się z towarzystwami funduszy inwestycyjnych. Co mają do tego TFI? Bardzo często środki klientów UFK lokowane są w fundusze inwestycyjne – zarówno otwarte jak i zamknięte. Ubezpieczyciele sprzedając fundusz opakowany w UFK, mają z tego wymierną korzyść. W skrócie wygląda to tak:

Tradycyjny fundusz, który jest opakowany w UFK, pobiera opłatę za zarządzanie – np. 3% rocznie. Klient jej nie widzi, ona jest zaszyta w cenie jednostki i, co do zasady, powinna być wynagrodzeniem dla TFI. Ubezpieczyciel dorzuca do tego swoją dodatkową opłatę – np. w wysokości 1%. W sumie klient ponosi opłatę za zarządzanie UFK w wysokości 4%. Do ubezpieczyciela trafia jednak więcej niż wspomniany 1%, ponieważ jako dystrybutor funduszu pobiera od TFI tzw. kick-back, czyli część opłaty za zarządzanie (w naszym przypadku 3%), którą pobrało TFI. Jaką część? Nawet więcej niż połowę. W sumie ubezpieczyciel pobierze co najmniej połowę z przykładowych 4%. Co na to KNF?

W tym miejscu organ nadzoru wskazuje, że pobieranie przez pośredników wynagrodzenia w formie partycypacji w świadczeniach dodatkowych (tzw. kick-back) otrzymywanych przez zakłady ubezpieczeń od TFI zarządzających funduszami, w które lokowane są aktywa UFK pochodzące ze środków wpłacanych przez ubezpieczających, stanowi potencjalne źródło konfliktu interesów.

Zdaniem KNF tego typu praktyki to zachęty i powinno się dobrze uzasadnić, dlaczego ubezpieczyciel pobiera tę dodatkową część wynagrodzenia. Sam fakt ujawnienia klientom informacji o takich świadczeniach dodatkowych nie jest wystarczający.

UFK a fundusze zamknięte

Komisji nie podoba się również to, w jaki sposób sprzedawane są UFK bazujące na funduszach zamkniętych (FIZ). Często jest bowiem tak, że UFK są sposobem na inwestycję w fundusz zamknięty z wysokim progiem wejścia. W przypadku takiej UFK klient nie musi bowiem posiadać min. 40 tys. euro wymaganych tytułem pierwszej wpłaty do FIZ. Organ nadzoru wyraźnie podkreśla, że konstrukcja UFK nie może służyć obchodzeniu ograniczeń dotyczących minimalnego progu inwestycji.

W opinii organu nadzoru działania zakładów ubezpieczeń oraz ich ewentualna współpraca z TFI, mające na celu nabywanie do portfela lokat UFK certyfikatów inwestycyjnych (…) nie mogą zakładać lub prowadzić w praktyce do sytuacji, w której klientowi zakładu ubezpieczeń będą oferowane ubezpieczenia z UFK o znacznej ekspozycji na instrumenty finansowe, których nie mógłby nabyć bezpośrednio ze względu na kryterium minimalnego progu inwestycji na poziomie 40 000 euro przy jednorazowym zapisie na certyfikaty konkretnego FIZ (…)

Zdaniem KNF za znaczną ekspozycję na certyfikaty FIZ-a lub FIZ-ów można uznać sytuację, gdy te stanowią więcej niż 10% aktywów UFK.

Płynność w UFK

KNF sugeruje, żeby ubezpieczyciele lokowali środki UFK w aktywa płynne i zdywersyfikowane zgodnie z zasadą „ostrożnego inwestora” zawartej w ustawie o działalności ubezpieczeniowej i reasekuracyjnej. Nie powinni natomiast lokować środków w papiery wartościowe, jeżeli informacje na ich temat nie są im dostępne regularnie lub nie pozwalają na właściwe mierzenie i monitorowanie ryzyka. To dotyczy przede wszystkim certyfikatów funduszy zamkniętych. Te mogą być wyceniane z częstotliwością nawet raz na kwartał i inwestować w aktywa niepubliczne.

Ponadto, jeżeli środki UFK lokowane są w certyfikaty funduszy zamkniętych, ubezpieczyciel nie powinien polegać wyłącznie na podmiocie zewnętrznym, jeżeli ten nie zapewnia aktualnej i wiarygodnej wyceny swoich aktywów.

(…) pomimo braku ograniczeń regulacyjnych w zakresie kryteriów doboru lokat oraz limitów inwestycyjnych, zakłady powinny zapewnić klientom odpowiednią dywersyfikację ryzyka inwestycyjnego związanego z ubezpieczeniami z UFK, jak i ubezpieczeniami typu index-linked.”

Zdaniem KNF ubezpieczyciele powinni opracować zasady doboru i dywersyfikacji aktywów w UFK, procedury w zakresie unikania konfliktu interesów czy mechanizmy kontroli ryzyka inwestycyjnego i płynności. Powinni również dążyć do osiągnięcia jak największego stopnia bezpieczeństwa, jakości i rentowności, przy jednoczesnym zachowaniu płynności środków oraz adekwatności profilu inwestycyjnego UFK z profilem inwestycyjnym klienta docelowego.

KNF zwraca również uwagę na konieczność ograniczenia ryzyka nadmiernego uzależnienia się od jednego podmiotu zarządzającego funduszami inwestycyjnymi (TFI), w które ulokowane są środki w UFK.

Wojciech Kiermacz
Analizy Online


TAGI:

aktywa UFKprodukty z UFKUFK

zobacz także

↑ na górę