Nowe regulacje – spadnie liczba funduszy „pieniężnych”

17.07.2018 | Wojciech Kiermacz
Unia Europejska robi porządki w grupie funduszy rynku pieniężnego. Chodzi nie tylko o regulację polityki inwestycyjnej, ale i same nazwy produktów

21 lipca zacznie obowiązywać rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady UE w sprawie funduszy rynku pieniężnego (FRP). W całej UE wprowadzone zostaną jednolite przepisy dotyczące funkcjonowania FRP, w szczególności ich polityki inwestycyjnej. Wszystkie nowe fundusze będą musiały dostosować się do nich już teraz. Istniejące będą miały na to czas do 21 stycznia przyszłego roku. To odpowiedź na wydarzenia, które miały miejsce dekadę temu, podczas kryzysu finansowego. Ten swoisty „test warunków skrajnych” pokazał, że FRP działające na terenie UE miały szereg cech, które sprawiały, że były podatne na zagrożenia związane z turbulencjami na rynkach finansowych. Stało to w opozycji do ich głównego celu, a więc zapewnienia bardzo płynnego, krótkoterminowego i możliwie jak najbezpieczniejszego zarządzania środkami pieniężnymi w przedsiębiorstwach, instytucjach oraz rządach. Nowe przepisy mają sprawić, że podobna sytuacja się nie powtórzy.
Co się zmieni?

Przede wszystkim każdy fundusz, który będzie aspirował do miana FRP będzie musiał mieć odpowiednie zezwolenie od właściwego organu na prowadzenie działalności w tym charakterze, w którym oprócz podstawowych informacji, trzeba będzie opisać zasady i procedury konieczne do spełnienia rygorystycznych wymogów dotyczących przede wszystkim polityki inwestycyjnej.

Jak czytamy w rozporządzeniu, jednym z jego głównych celów jest zwiększenie zdolności do realizacji zleceń umorzenia w FRP, co ma zapobiec sprzedaży aktywów po zaniżonych cenach. Dlatego wśród wspomnianych wymogów jest taki, który stanowi, że FRP powinny stale posiadać minimalną kwotę płynnych aktywów o jednodniowym lub tygodniowym terminie zapadalności.

Ponadto z kategorii FRP mają zostać wyodrębnione kolejne dwie podgrupy – krótkoterminowe FRP i standardowe FRP. Celem tych pierwszych ma być zapewnienie zysków odpowiadających stopom rynku pieniężnego. Drugie mają powalczyć o coś więcej. Oprócz tego, wydzielone mają zostać FRP według kryterium zmienności aktywów – FRP długu publicznego o stałej wartości aktywów netto (NAV), FRP o niskiej zmienności NAV oraz FRP o zmiennej NAV. Przed inwestycją klienci muszą zostać poinformowani, z jakim dokładnie typem FRP mają do czynienia.

Dodatkowo, każdy FRP powinien przynajmniej dwa razy do roku przeprowadzać test warunków skrajnych. Ma być również zakazana możliwość udzielania wsparcia zewnętrznego, które ma na celu utrzymanie płynności FRP będącego w tarapatach. Wszystko po to, żeby uniknąć „rozlania” się problemów na inne podmioty sektora finansowego. 

Dlaczego to takie ważne?

Fundusze rynku pieniężnego to nie to samo co fundusze pieniężne i gotówkowe (choć w serwisach branżowych często używa się tych dwóch sformułowań zamiennie). Pierwsze z nich już teraz funkcjonują w polskim porządku prawnym i obowiązują je rygorystyczne wymogi – na przykład maksymalny, ważony wartością lokat, średni termin do wykupu lokat wchodzących w skład portfela inwestycyjnego funduszu nie może być dłuższy niż 90 dni.

Sprawdź wyniki funduszy rynku pieniężnego

W związku z powyższym grupa FRP jest w Polsce wręcz symboliczna. Obecnie znajdują się w niej tylko dwa fundusze, podczas gdy w „gotówkowych i pieniężnych” jest ich blisko 60. To te drugie są motorem napędowym sprzedaży na całym rynku funduszy, zarówno wśród inwestorów instytucjonalnych jak i detalicznych (w pierwszym półroczu ‘18 ponad +10,5 mld zł napływów netto). Dlaczego więc zajmować się rozporządzeniem dotyczącym tak małej grupy? Wygląda na to, że regulacje dotkną nie tylko jej.  W unijnym rozporządzeniu czytamy:

„W celu zadbania o to, by wszystkie przedsiębiorstwa zbiorowego inwestowania charakteryzujące się cechami FRP podlegały nowym wspólnym przepisom dotyczącym tych funduszy, należy zakazać używania nazwy „FRP” lub innych określeń sugerujących, że przedsiębiorstwo zbiorowego inwestowania ma cechy takiego funduszu, chyba że dane przedsiębiorstwo uzyskało zezwolenie na prowadzenie działalności w charakterze FRP na mocy niniejszego rozporządzenia”

Oznacza to, że na przestrzeni kolejnych tygodni/miesięcy możemy się spodziewać zmiany nazw funduszy również z dużej grupy gotówkowych i pieniężnych. Ilu? To zależy od tego, jak rygorystycznie podejdzie do sprawy krajowy nadzorca. W rozporządzeniu nie ma bowiem zamkniętego katalogu słów, które będą zarezerwowane wyłącznie dla FRP.

Można jednak założyć, że na takiej liście znajdzie się przymiotnik „pieniężny”. TFI BGŻ BNP Paribas już bowiem poinformowało, że 20 lipca dokona zmiany nazwy BGŻ BNP Paribas Pieniężny na BGŻ BNP Paribas Konserwatywnego Oszczędzania właśnie w związku z wejściem w życie rozporządzenia. Jeśli za przykładem tego towarzystwa pójdą pozostałe, modyfikacji ulegną nazwy w pozostałych 23 otwartych funduszach ze słowem „pieniężny” w nazwie. Jeśli do katalogu słów zarezerwowanych wyłącznie dla FRP dojdzie jeszcze „gotówkowy”, nazwę będzie musiało zmienić 13 kolejnych produktów. Wszystko przy założeniu, że TFI nie będą starać się dostosować do wymogów stawianych w rozporządzeniu i tym samym mieć możliwość pozostania przy starej nazwie.

Z dotychczas zebranych przez nas informacji wynika, że wybiorą pierwszą, łatwiejszą drogę i poza zmianą nazwy zostanie zachowana dotychczasowa strategia.

Wojciech Kiermacz
Analizy Online


zobacz także

↑ na górę