Strategie inwestycyjne: I faza cyklu
09.01.2017 | Paweł Bystrek
W ostatnim materiale poruszaliśmy tematykę cyklu koniunkturalnego oraz klas aktywów, które w poszczególnych fazach postrzegane są jako najbardziej perspektywiczne. Przybliżamy fazę I – spowolnienie

Ponieważ jak wiadomo nic nie trwa wiecznie, to także i faza ekspansji gospodarczej dobiega kiedyś końca. I to właśnie od spowolnienia gospodarczego rozpoczynamy serię artykułów o poszczególnych stadiach cyklu koniunkturalnego. Za punkt startowy tej fazy przyjmuje się moment osiągnięcia maksymalnego, w danym cyklu gospodarczym, poziomu dynamiki PKB (jego wystąpienie można naturalnie zidentyfikować dopiero po fakcie). Spadające w fazie ożywienia bezrobocie znajduje się w tym momencie na najniższym poziomie. Wysoka aktywność zawodowa oraz pełne wykorzystanie mocy produkcyjnych wywierają presję na wzrost cen rynkowych (inflacja). W praktyce poziom aktywności gospodarczej i inflacji jest monitorowany i prognozowany przez odpowiadający za stabilność cen w gospodarce niezależny w gospodarkach rynkowych bank centralny. Z reguły w momencie osiągnięcia „szczytu” PKB stopy procentowe w gospodarce znajdują się na relatywnie wysokim poziomie, gdyż działający zapobiegawczo bank centralny zdążył już przeprowadzić podwyżkę (a częściej rozłożony w czasie cykl podwyżek) kosztu pieniądza.  

Bądź na bieżąco

Dołącz do 13 000 inwestorów, którzy prosto na maila otrzymują powiadomienia o nowych artykułach, wynikach inwestycyjnych oraz ważnych wydarzeniach rynkowych.

Wyższe stopy procentowe, których wprowadzenie nakierowane było (co do zasady) na zmniejszenie presji ze strony rosnących cen dóbr finalnych i środków produkcji oraz wysokiego poziomu zatrudnienia, nie oddziałują jednak na gospodarkę natychmiastowo. Przy wyższym koszcie pieniądza liczba projektów inwestycyjnych, które są w stanie dostarczyć satysfakcjonującej stopy zwrotu maleje bowiem stopniowo. W tej fazie cyklu gospodarczego ceny dóbr i usług wciąż rosną przez pewien czas, jednak w wolniejszym tempie niż w fazie ekspansji. Wzrost stóp procentowych wpływa także na stopniowe zainteresowanie obywateli oszczędnościami, kosztem „rozdmuchanej” do tej pory konsumpcji. Wysokie ceny surowców i materiałów produkcyjnych oraz zmniejszający się popyt przekładają się z kolei na mniej korzystne niż dotychczas (tzn. w fazie ekspansji) perspektywy zyskowności spółek (wyhamowanie wzrostów cen ich akcji). 


Faza spowolnienia gospodarczego nie jest więc dobrym okresem do inwestowania w spółki bądź fundusze, których aktywa lokowane są w akcje, czy surowce. Obydwie z tych klas aktywów znajdują się bowiem blisko lub nawet za szczytem swoich wycen. Trudno wskazać także przesłanki, przemawiające za obligacjami o stałym oprocentowaniu. Rosnące stopy procentowe wpływają bowiem niekorzystnie na ich ceny, a co za tym idzie negatywnie odbijają się na stopach zwrotu z tych instrumentów. Dzieje się tak dlatego, że przy wyższych stopach procentowych niższa jest bieżąca wartość przyszłych strumieni pieniężnych z tytułu odsetek

W tej fazie cyklu gospodarczego uzasadnienie ekonomiczne znajduje natomiast „przeczekanie” przez inwestorów wyhamowania/spadków na rynkach akcji. Teoretycznie inwestorzy giełdowi powinni niejako wyprzedzać procesy zachodzące w gospodarce i realizować na tym etapie zyski. W praktyce jednak istnieje szereg mechanizmów, które sprawiają, że przez pewien czas trwa na rynku akcji pewien „owczy pęd”. Zalecaną przez ekspertów klasą aktywów jest w takich okresach gotówka (np. deponowana na atrakcyjnych, bo historycznie wysokooprocentowanych lokatach bankowych lub w jednostkach funduszy gotówkowych i pienieżnych) oraz obligacje o zmiennym oprocentowaniu.

Scenariusze rozwoju wydarzeń w poszczególnych gospodarkach mogą się oczywiście różnić co do długości i skali następujących w fazie spowolnienia zmian. Niekonwencjonalne działania banków centralnych po kryzysie finansowym wpłynęły zauważalnie na pewne rozregulowanie gospodarek, wcześniej funkcjonujących w opisany sposób. Co do zasady jednak spadek konsumpcji prowadzi do stopniowego wzrostu zapasów (przedsiębiorstwa nie dostosowują produkcji natychmiastowo) i wyhamowania wzrostu cen. Moment, w którym inflacja osiąga swój szczytowy w danym cyklu poziom przynosi kres fazie spowolnienia, a gospodarka przechodzi do II fazy – recesji. I to o niej traktuje kolejny materiał.

Paweł Bystrek
Analizy Online

TAGI:

cykl koniunkturalnyporady inwestycyjne

w co inwestować

Copyright © Analizy Online S.A. 2017

↑ na górę