WIBOR i inflacja - wrogowie czy przyjaciele obligacji?

Marek Bugdoł
Nasze tytułowe pojęcia powinien znać każdy inwestor, a szczególnie ten inwestujący w dług. Ważne są zależności pomiędzy nimi, ponieważ często od zmian tych wskaźników zależy to, jak wysoka okaże się stopa zwrotu z inwestycji.

Inflacja to słowo, które od ponad roku słyszymy bardzo rzadko. Jest to średni wzrost poziomu cen w danym państwie, który sprawia, że realna wartość pieniądza jest niższa. Od lipca 2014 r. w Polsce widzimy odwrotną tendencję - ceny dóbr i usług spadają, a więc mamy do czynienia z tzw. deflacją.
WIBOR to z kolei ustalana codziennie stopa procentowa, po jakiej teoretycznie banki udzielają pożyczek innym bankom. Wyznaczany jest dla różnych okresów czasowych: począwszy od 1 dnia , skończywszy na roku. Jego wysokość zależna jest przede wszystkim od stopy referencyjnej Narodowego Banku Polskiego, które z kolei ustala Rada Polityki Pieniężnej. Ta z kolei kieruje się w swych decyzjach przede wszystkim perspektywą kształtowania inflacji. Można zatem przyjąć, że istnieje dodatnia korelacja pomiędzy stawką WIBOR, a inflacją. Innymi słowy: jeśli inflacja rośnie - rośnie także WIBOR i odwrotnie.

Jak inflacja i WIBOR wpływają na nasze zyski z inwestycji w obligacje? To zależy przede wszystkim od tego, czy oprocentowanie długu jest stałe czy zmienne.

W przypadku obligacji o stałym kuponie oprocentowanie jest wyznaczane raz na cały okres trwania obligacji i dzięki temu inwestorzy mogą łatwo obliczyć nominalny dochód z inwestycji, jeśli oczywiście nie zdecydują się na sprzedaż obligacji przed terminem wykupu. Natomiast w przypadku obligacji o zmiennym kuponie ich oprocentowanie opiera się najczęściej o poziom stopy WIBOR, powiększonej o marżę w stałej wysokości. Jeśli w okresie ustalania wysokości oprocentowania WIBOR wynosi 1%, a marża ponad WIBOR ustalona została przykładowo na 300 punktów bazowych (3%), wówczas oprocentowanie w najbliższym okresie odsetkowym wyniesie 4%. Ale w kolejnym okresie zmieni się w zależności od wysokości WIBOR-u. Najczęściej podstawą oprocentowania jest WIBOR3M (gdy odsetki płatne są co kwartał) lub WIBOR6M (gdy warunki emisji przewidują wypłatę raz na pół roku).

Obligacje o zmiennym oprocentowaniu mają dla nabywców tę istotną zaletę, że realna (tj. po uwzględnieniu inflacji) wysokość odsetek pozostaje mniej więcej stała, podczas gdy w przypadku papierów o stałym kuponie realny dochód zmienia się wraz z wysokością inflacji.

W odwrotnej sytuacji - gdy inflacja rośnie pociągając za sobą stopy procentowe i WIBOR, zysk posiadacza obligacji o stałym oprocentowaniu kurczy się, a w pewnych warunkach może zamienić się nawet w realną stratę, podczas gdy posiadacz obligacji zmiennokuponowych nadal zarabia mniej więcej tyle samo (3 pkt proc. ponad WIBOR).

Podsumowując, spadająca inflacja jest sprzymierzeńcami funduszy inwestujących w dług skarbowy. Spadek cen konsumpcyjnych był jedną z przyczyn bardzo udanego 2014 roku w wykonaniu funduszy dłużnych polskich papierów skarbowych. Ich średnia stopa zwrotu osiągnęła +7,2%, co jest bardzo dobrym wynikiem jak na tę grupę rozwiązań. Z kolei w obliczu rosnących oczekiwań inflacyjnych, inwestorzy częściej rozważają alokacje gotówki w innego typu fundusze, m. in. długu korporacyjnego, bowiem oprocentowanie obligacji emitowanych przez spółki najczęściej jest zmienne i oparte na stawce WIBOR.
 
Marek Bugdoł
Analizy Online

TAGI:

fundusze dłużneinflacjaobligacjewibor

popularne porady

w co inwestować

↑ na górę