Rozczarowanie z polskiej gospodarki
Po rozczarowujących danych dotyczących listopadowej produkcji przemysłowej, również sprzedaż detaliczna okazała się słabsza od oczekiwań rynkowych.
Sprzedaż detaliczna w cenach stałych wzrosła w listopadzie o 3,1 proc. r/r, podczas gdy konsensus rynkowy zakładał wzrost o 3,9 proc. r/r. W ujęciu miesięcznym odnotowano spadek o 3,3 proc. Nominalnie sprzedaż była wyższa o 2,8 proc. r/r wobec wzrostu o 5,5 proc. r/r w poprzednim miesiącu.
- Najwyraźniej listopad był miesiącem łapania oddechu, zarówno przez producentów, jak i konsumentów, choć jednocześnie podkreślić trzeba, że wzrost sprzedaży o 3.1%r/r nie jest wcale złym rezultatem. Co więcej, ponieważ dynamika realna (3,1 proc. r/r) jest wyższa od nominalnej (2,8 proc. r/r), oznacza to deflację cen towarów – zauważa Monika Kurtek, główna ekonomistka Banku Pocztowego.
Reklama
Z danych GUS wynika, że w ujęciu miesięcznym spadki sprzedaży objęły większość kategorii, przy czym najsilniej obniżyła się sprzedaż żywności oraz paliw. W ujęciu rocznym sprzedaż żywności, napojów i wyrobów tytoniowych spadła o 2,9 proc., a sprzedaż prasy i książek o 5,2 proc.
- Ze szczegółowych danych GUS wynika, że w ujęciu miesięcznym spadek sprzedaży detalicznej zanotowany został w listopadzie w większości kategorii, ale były też trzy kategorie, w których miały miejsce solidne wzrosty: "tekstylia, odzież, obuwie", "meble, RTV, AGD" oraz "prasa i książki". To dobra wiadomość, że w tych akurat kategoriach sprzedaż rosła, gdyż świadczy to o utrzymującej się skłonności do konsumpcji w polskim społeczeństwie – wskazuje Monika Kurtek.
Czytaj także: 2026 będzie świetny dla polskiej gospodarki
Co dalej z konsumpcją i PKB?
Po dwóch miesiącach czwartego kwartału realna dynamika sprzedaży detalicznej wynosi ok. 4,3 proc. r/r i jest wyższa niż w trzecim kwartale. Ekonomiści liczą, że grudzień – dzięki zakupom świątecznym – przyniesie wyraźne przyspieszenie, co mogłoby podnieść dynamikę konsumpcji i wesprzeć wzrost PKB.
- Biorąc pod uwagę to, że grudzień przyniesie przyspieszenie sprzedaży detalicznej (zakupy świąteczne), jest szansa, że dynamika sprzedaży w czwartym kwartale będzie wyższa od tej z trzeciego kwartału. A zatem i dynamika konsumpcji może wspiąć się na wyższy poziom. To pozwoliłoby, w mojej ocenie, przyspieszyć dynamice PKB do 4 proc. r/r. – ocenia Kurtek. Taki scenariusz byłby z kolei argumentem dla RPP w deklarowanej przez nią przerwie w obniżkach stóp procentowych na początku 2026 r.
Inflacja konsumencka w listopadzie wyniosła 2,5 proc. rok do roku i znalazła się dokładnie w celu inflacyjnym Narodowego Banku Polskiego. Większość prognoz dla Polski na 2026 r. zakłada relatywnie wysoki wzrost PKB w okolicach 3,5-3,7 proc., przy jednoczesnej stabilizacji inflacji w pobliżu celu NBP.
– Jeśli inflacja w pierwszych miesiącach 2026 r. pozostanie stabilna i nadal będzie oscylować w okolicach 2,5 proc., Rada Polityki Pieniężnej – po zapowiedzianym okresie obserwowania sytuacji – może w marcu przystąpić do dalszych obniżek stóp procentowych. Przestrzeń do cięć nie jest już duża, ale 50 punktów bazowych pozostaje w zasięgu realizacji Rady. Do połowy przyszłego roku RPP obniży w mojej ocenie stopę referencyjną do 3,5 proc. i na tym zakończy cykl jej "dostosowań" – przewiduje Monika Kurtek.
22.12.2025
Źródło: 1000 Words/ Shutterstock.com



Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Przejdź do logowania