Obligacje mówią coś zupełnie innego niż giełda. Kto ma rację?
Na rynkach finansowych pojawiła się wyraźna sprzeczność. Obligacje sugerują, że inflacja pozostanie problemem, a koszt pieniądza będzie wysoki. Tymczasem amerykańska giełda pozostaje blisko rekordów, licząc na dalszy wzrost zysków spółek i boom związany ze sztuczną inteligencją.
Rentowność 10-letnich obligacji USA wzrosła w okolice 4,8%, a 30-letnich zbliża się 5,3%. Co więcej, realna rentowność amerykańskich papierów indeksowanych inflacją wynosi około 2,4%. Po latach dominacji zasady TINA – „There Is No Alternative” – inwestorzy znów mają atrakcyjną alternatywę dla akcji.
Obligacje ostrzegają przed inflacją
Rynek długu coraz mniej wierzy w szybki powrót niskiej inflacji i niskich stóp procentowych. Presję dodatkowo zwiększa ropa Brent, która ponownie przekroczyła 90 dolarów za baryłkę.
Reklama
Dla Fed kluczowe będzie to, jak długo energia pozostanie droga. Krótkotrwały wzrost cen można zignorować, ale utrzymująca się przez kilka kwartałów droga ropa zaczyna podnosić koszty transportu, produkcji i usług, zwiększając presję inflacyjną.
Kontrakty na teksańską ropę znowu rosną.
Giełda widzi mocną gospodarkę
S&P 500 pozostaje tymczasem blisko historycznych szczytów. Ważne jest przy tym, że wzrost indeksu nie wynika wyłącznie z coraz wyższych wycen. Prognozy zysków spółek rosną szybko, dzięki czemu forward P/E S&P 500 spadł do około 19,7.
Najmocniejszym argumentem giełdowych optymistów pozostaje AI. Jeżeli sztuczna inteligencja rzeczywiście zwiększy produktywność, przychody i marże przedsiębiorstw, gospodarka może utrzymać szybki wzrost nawet przy wysokich stopach procentowych.
AI pomaga akcjom, ale ciąży obligacjom
Boom AI działa jednak w dwóch kierunkach. Dla giełdy oznacza wyższe oczekiwane zyski. Dla rynku obligacji — ogromny popyt na kapitał.
Budowa centrów danych, infrastruktury energetycznej i mocy obliczeniowych wymaga setek miliardów dolarów. Firmy technologiczne coraz częściej finansują te inwestycje długiem, konkurując o kapitał z rządem USA, który również emituje ogromne ilości obligacji.
W efekcie AI może jednocześnie podnosić wyceny spółek technologicznych i utrzymywać wysokie rentowności obligacji.
Granica 5% może być kluczowa
Przy forward P/E S&P 500 na poziomie około 19,7 tzw. earnings yield wynosi około 5,1%. Tymczasem rentowność 10-letnich Treasuries zbliżyła się do 4,8%.
Nie jest to bezpośrednie porównanie, ale pokazuje zmianę rynkowej matematyki. Inwestor może dziś uzyskać niemal 5% rentowności bez podejmowania ryzyka biznesowego charakterystycznego dla akcji. Aby obecne wyceny giełdowe były uzasadnione, spółki muszą więc dostarczać wyjątkowo mocny wzrost zysków. Co na razie się dzieje. W tym roku zyski dla spółek z SP 500 mają wzrosnąć o ponad 32%, a w kolejnych dwóch po około 15%.
To sprawia, że przy obecnych wycenach PEG Ratio, czyli wskaźnik biorący pod uwagę nie tylko wyceny, ale również prognozowaną dynamikę wzrostu zysków, jest na najniższych poziomach od 30 lat.
Kto ma rację?
Możliwe są trzy scenariusze.
Pierwszy: rację mają obligacje. Inflacja pozostaje wysoka, ropa droga, Fed utrzymuje restrykcyjną politykę, a rentowność 10-letnich obligacji przekracza 5%. W takim otoczeniu wysokie wyceny akcji zaczynają być coraz trudniejsze do utrzymania.
Drugi: rację mają akcje. Presja inflacyjna okazuje się przejściowa, ceny ropy spadają, a mocne wyniki przedsiębiorstw pozwalają gospodarce dalej rosnąć. Rentowności obligacji stopniowo maleją, uzasadniając obecne poziomy indeksów.
Trzeci: rację mają oba rynki. USA wchodzą w okres trwale wyższego wzrostu nominalnego, w którym szybki rozwój gospodarki i zysków przedsiębiorstw współistnieje z wyższą inflacją i wysokimi realnymi stopami procentowymi.
To możliwe, ale dla giełdy oznacza znacznie mniejszy margines błędu. Przy wysokich wycenach każde rozczarowanie wynikami będzie kosztowało więcej.
Dlatego jednym z najważniejszych wykresów najbliższych miesięcy może być nie S&P 500, lecz rentowność 10-letnich obligacji USA. Jeżeli trwale przekroczy 5%, presja na wyceny akcji będzie rosła.
Giełda mówi: wzrost będzie wystarczająco silny. Obligacje odpowiadają: kapitał nie będzie już tani.
01.09.2026
Źródło: Jane0606 / Shuterstock.com







Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Przejdź do logowania