Ropa znów dyktuje warunki - podsumowanie tygodnia na rynkach (2026-04-24)
Ropa znów podbiła rynkową temperaturę, obligacje przypomniały inwestorom o inflacji, a polska gospodarka pokazała zaskakująco mocne dane za marzec. Na rynku funduszy ważne zmiany: pierwszy raport o aktywach Polaków w ETF-ach, projekt ustawy o polskich ETF-ach, przejęcie Goldman Sachs TFI przez ING i rebranding Santandera.
Na początku tygodnia inwestorzy wciąż zakładali, że konfrontacyjna retoryka USA i Iranu jest elementem negocjacyjnej gry. Kolejne dni przyniosły jednak odwołanie rozmów, doniesienia o incydentach w Zatoce Perskiej i coraz wyraźniejsze obawy, że gospodarcze skutki konfliktu mogą być bardziej przewlekłe, niż wcześniej sądzono. W efekcie ropa Brent, która jeszcze w poniedziałek notowana była w okolicach 95 USD, na czwartkowym zamknięciu sięgała już ok. 105 USD. W tym samym czasie rentowność polskich 10-latek wzrosła z 5,40% do 5,65%, a WIG cofnął się z ponad 134 tys. pkt do ok. 130 tys. pkt w piątek. Złoty zachowywał się relatywnie spokojnie wobec euro, ale osłabił się wobec dolara, który korzystał z powrotu awersji do ryzyka.
Napięcie w Zatoce Perskiej nie opada, choć formalnie obowiązuje zawieszenie broni. Donald Trump zapowiedział reakcję militarną wobec jednostek odpowiedzialnych za minowanie cieśniny Ormuz, a amerykańska marynarka przejmuje tankowce przewożące irański surowiec. Trump poinformował równocześnie, że rozejm między Izraelem a Libanem zostanie przedłużony o kolejne trzy tygodnie, a w Waszyngtonie mają się odbyć rozmowy pokojowe z udziałem premiera Izraela Benjamina Netanjahu i prezydenta Libanu Josepha Aouna. Rynek pozostaje jednak skoncentrowany przede wszystkim na Cieśninie Ormuz, bo to od trwałego odblokowania tego szlaku zależy dalsza ścieżka cen ropy, inflacji i rentowności obligacji.
Zobacz także: Analizy Live: Odporne giełdy. Tesla po wynikach. Europa, Polska i nerwy na obligacjach
Rynki akcji pokazywały sporą odporność. Ten optymizm nie jest jednak bezwarunkowy. Wyceny części indeksów są wysokie, a 29 kwietnia może być dla Wall Street ważnym testem. Wtedy raporty pokażą Microsoft, Amazon, Alphabet i Meta, czyli spółki odpowiadające łącznie za ok. 17% indeksu S&P 500. Rynek będzie patrzył nie tylko na zyski, ale też na wydatki na centra danych i tempo monetyzacji sztucznej inteligencji.
Polska gospodarka z mocnym marcem
Z krajowej gospodarki napłynęły solidne dane. Produkcja przemysłowa wzrosła w marcu o 9,4% r/r, wyraźnie powyżej oczekiwań. Produkcja budowlano-montażowa po dwóch słabych miesiącach wyszła lekko nad kreskę, rosnąc o 0,4% r/r. PPI pozostał ujemny i wyniósł -0,8% r/r, co pokazuje, że szok naftowy nie przełożył się jeszcze szeroko na ceny producentów.
Dane z rynku pracy były bardziej mieszane. Przeciętne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw wzrosło w marcu o 6,6% r/r, czyli szybciej niż w lutym i nieco powyżej oczekiwań. Zatrudnienie spadło jednak o 0,9% r/r, a w ujęciu realnym dynamika płac była najniższa od marca 2025 r.
Najmocniej zaskoczyła sprzedaż detaliczna. W cenach stałych wzrosła w marcu o 8,7% r/r, wobec 5,0% w lutym. To najwyższa dynamika od maja 2022 r. Ekonomiści wskazują jednak, aby zachować ostrożność w interpretacji tych danych. Sprzedaży pomogły wcześniejsza Wielkanoc, korzystny układ kalendarza, sezonowe zakupy oraz wzrost sprzedaży paliw, który miał charakter przezornościowy. W ujęciu realnym sprzedaż paliw wzrosła o 16,2% r/r, a nominalnie o 25,1% r/r.
Monika Kurtek z Banku Pocztowego zwraca uwagę, że marcowy wynik nie powinien być traktowany jako nowa norma. Według niej część konsumentów mogła przyspieszyć zakupy w reakcji na wojnę na Bliskim Wschodzie i rosnące ceny paliw. Jednocześnie słabsze nastroje konsumenckie sugerują, że w kolejnych miesiącach dynamika sprzedaży może już nie być tak dobra.
- Kolejne miesiące na pewno nie będą już tak dobre jak marzec. Trwająca wojna na Bliskim Wschodzie, już niemal 2 miesiące, wpływa negatywnie na nastroje konsumentów (co również pokazują dane GUS) i z dużym prawdopodobieństwem będą oni ograniczać swoje wydatki, odkładając je na spokojniejsze czasy - ocenia Monika Kurtek, główna ekonomistka Banku Pocztowego.
Dla Rady Polityki Pieniężnej dane z gospodarki są ważne, ale obecnie nie najważniejsze. Kluczowe pozostają ropa, inflacja i ryzyko efektów drugiej rundy. W tym duchu wypowiedział się członek RPP M. Zarzecki, wskazując, że stopy procentowe najprawdopodobniej pozostaną bez zmian przez dłuższy czas, a bilans ryzyk jest przechylony raczej w kierunku ewentualnych podwyżek niż obniżek. Wśród argumentów wymieniał niepewność geopolityczną, ryzyko fiskalne oraz bardziej restrykcyjne głosy pojawiające się w innych bankach centralnych.
Europa jest bardziej wrażliwa na energię niż USA, a jednocześnie dane z gospodarki zaczynają się pogarszać. Wstępny PMI composite dla strefy euro spadł w kwietniu do 48,6 pkt, a indeks usługowy do 47,4 pkt, najniżej od ponad pięciu lat. W Niemczech PMI composite obniżył się do 48,3 pkt, a usługi do 46,9 pkt. Równocześnie większość ekonomistów spodziewa się, że Europejski Bank Centralny utrzyma stopę depozytową na poziomie 2 proc. podczas zaplanowanego na 30 kwietnia posiedzenia, ale jednocześnie niemal wszyscy przewidują podwyżkę o 0,25 pb na posiedzeniu w czerwcu.
Deficyt sektora instytucji rządowych i samorządowych wyniósł w 2025 r. 7,3% polskiego PKB, a dług sektora wzrósł do 59,7% PKB. Rząd zakłada, że w 2026 r. deficyt spadnie do 6,8% PKB, ale dług liczony metodologią unijną wzrośnie do 65,1% PKB. To nie oznacza problemu z bieżącym finansowaniem państwa, ale zwiększa wrażliwość rynku długu na złe informacje. Szczególnie że koszty obsługi długu sięgnęły 2,5% PKB, czyli jednego z najwyższych poziomów w UE. Pozytywną informacją była akceptacja 6. i 7. wniosku o płatność z KPO. Wypłata ma wynieść 30 mld zł i nastąpić 1 czerwca, po finalnych formalnościach. Po tej transzy Polska otrzyma łącznie 34,15 mld euro, czyli 62,4% środków z KPO.
ETF-y: pierwszy taki raport i projekt ustawy
Na rynku funduszy najważniejszym wydarzeniem tygodnia była publikacja raportu "Aktywa Polaków w ETF-ach". Po raz pierwszy Analizy Online policzyły aktywa ETF-ów w portfelach polskich inwestorów indywidualnych w oparciu o dane historyczne z biur i domów maklerskich, TFI i KDPW. Raport będzie publikowany co kwartał.
Dane pokazują, że polski rynek ETF-ów wszedł w fazę dynamicznego wzrostu. W pierwszym kwartale 2026 r. polscy inwestorzy wpłacili do ETF-ów prawie 2,6 mld zł, a aktywa wzrosły o 20% i na koniec marca sięgnęły 15,4 mld zł. Tylko w 2025 r. aktywa ETF-ów w portfelach polskich inwestorów indywidualnych wzrosły z 7,1 mld zł do 12,8 mld zł, czyli o 80%. Rynek pozostaje jednak mocno skoncentrowany. iShares ma ok. 45% udziału, Vanguard 17%, a BETA ETF 14%. Trzej najwięksi dostawcy odpowiadają łącznie za 75% aktywów. W pierwszym kwartale szczególnie szybko rosły aktywa krajowych produktów BETA ETF, które zwiększyły się o 40%, do 2,13 mld zł.
W tym tygodniu światło dzienne ujrzał też projekt ustawy, który może przebudować polski rynek ETF-ów. Ministerstwo Finansów i Gospodarki zaproponowało wprowadzenie "jednostki uczestnictwa ETF", czyli papieru wartościowego rejestrowanego w depozycie papierów wartościowych, zapisywanego na rachunku maklerskim i notowanego na giełdzie.
Projekt rozróżnia FIO ETF i SFIO ETF. FIO ETF ma być polskim odpowiednikiem europejskiego ETF zgodnego ze standardem UCITS, natomiast SFIO ETF będzie działał jako alternatywny fundusz ETF, poza reżimem UCITS. Projekt przewiduje też m.in. możliwość tworzenia ETF-ów jako subfunduszy, obowiązek rejestracji jednostek w KDPW i złożenia wniosku o dopuszczenie do obrotu w ciągu siedmiu dni od utworzenia subfunduszu ETF.
To może być przełom nie tylko dla TFI, ale też dla GPW, KDPW i krajowego rynku kapitałowego. Dziś znaczna część pieniędzy polskich inwestorów trafia do zagranicznych ETF-ów. Nowe przepisy mają dać krajowym podmiotom narzędzia do budowy produktów bliższych europejskim standardom.
Reklama
TFI: konsolidacja i rebranding
ING Bank Śląski sfinalizował przejęcie pozostałych 55% akcji Goldman Sachs TFI za 405 mln zł. Bank posiadał wcześniej 45% udziałów w tej spółce, a po finalizacji transakcji Goldman Sachs TFI zmieni nazwę na ING TFI. Na koniec 2025 r. towarzystwo obsługiwało blisko 778 tys. klientów i zarządzało aktywami o wartości blisko 45 mld zł, pozostając drugim największym TFI w Polsce pod względem aktywów w funduszach rynku kapitałowego.
Z rynku znika też marka Santander TFI. W piątek 24 kwietnia sąd rejestrowy wpisał do KRS zmianę nazwy towarzystwa na Erste TFI, a od 25 kwietnia spółka zaczyna działać pod nową marką. Z punktu widzenia klientów nic się nie zmienia. Fundusze mają być zarządzane w ten sam sposób, według tych samych strategii. Wraz ze zmianą brandu w fundusze Erste można inwestować już od 10 zł.
Zmiana nastąpiła również w Millennium TFI. Zbigniew Jakubowski został powołany na prezesa zarządu, a Robert Borecki, który kierował spółką od początku jej działalności, pozostaje w zarządzie. Millennium TFI zarządza aktywami przekraczającymi 11 mld zł, ulokowanymi przez ponad 200 tys. klientów w 26 subfunduszach.
Do Rady IZFiA dołączyli Robert Garnczarek, Rafał Lis i Rafał Madej. Rada liczy 10 osób i ma odzwierciedlać strukturę rynku: trzy miejsca przypadają TFI z grupy bankowej, trzy ubezpieczeniowej i cztery niezależnym podmiotom.
Private debt wchodzi do private bankingu. Pekao jako pierwszy bank w Polsce udostępnia klientom bankowości prywatnej inwestycje w private debt. Do oferty trafia CVI Ipopema RE Debt FIZ AN, inwestujący głównie w instrumenty dłużne emitowane przez deweloperów mieszkaniowych i komercyjnych w Europie Środkowo-Wschodniej. Na koniec marca 2026 r. miał nieco ponad 900 mln zł aktywów.
Na GPW uwagę przyciągnęło IPO Rex Concepts. Spółka ustaliła cenę akcji na 14 zł, a wartość oferty wyniosła 497,8 mln zł. Ostatecznie inwestorom indywidualnym przydzielono 3,4% oferowanej puli.
W sprawie Zondacrypto pojawiły się kolejne informacje: według ustaleń Onetu prezes giełdy Przemysław Kral przebywa w Izraelu i korzysta z obywatelstwa tego kraju, co może utrudniać jego sprowadzenie do Polski. Zawiadomienie do estońskiej prokuratury złożyli byli członkowie rady nadzorczej operatora Zondy, a śląska prokuratura prowadzi śledztwo dotyczące możliwego wprowadzenia użytkowników w błąd. Skala szkody ma sięgać ok. 350 mln zł i rosnąć. "Rzeczpospolita" z kolei opisała taśmy Sylwestra Suszka, które mają rzucać nowe światło na kulisy dawnego BitBaya, poprzednika Zondacrypto.
24.04.2026
Źródło: Rawpixel.com / Shutterstock.com



Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Przejdź do logowania