Przedostatni Mohikanin
Rafał idzie ostro. Jako że nie wiemy, czy na pewno nikt już nie ma podobnego poglądu, w tytule nie może być „Ostatni Mohikanin”: „Dolar jednak się będzie umacniał, a inflacja nie przestanie być problemem".
To jego opinia, czekamy na Wasze.
Czekamy też na tych, którzy nie mają opinii na temat dolara ani swoich własnych prognoz co do inflacji etc., ale inwestują lub chcą inwestować.
Analizy LIVE, czwartek 12 stycznia 2023
🔔8.45 🔔8.45 🔔8.45 🔔8.45 🔔8.45 🔔8.45 🔔8.45 🔔8.45 🔔8.45 🔔8.45 🔔8.45 🔔8.45
📣Rynki według Bogusławskiego.
Dziś dane o inflacji ze Stanów o 14:00, oczekiwanie na dobre dane i szybowanie euro do dolara. Miedź w górę, ale KGHM za tym ruchem nie poszedł, polski rynek wczoraj w dół o 1,2%. Jeżeli Chiny się budzą gospodarczo, a wiele na to wskazuje, to miedź może znowu iść w górę długoterminowo, zwłaszcza że globalnie strukturalnie mamy deficyt miedzi.
Ropa 3% do góry, 70 dol. na WTI to było trwałe minimum na następne miesiące albo jeszcze trochę turbulencji z powodu mniejszego popytu w Europie, ale generalnie branża też jest niedoinwestowana, więc fundamentalnie są podstawy do wzrostu cen, bo podaż nie nadąży za popytem.
Przez większość czasu dobrze jest podążać z tłumem, ale teraz Rafał idzie w drugą stronę.
Silny dolar szkodzi surowcom, ale nie w sytuacji, w jakiej jesteśmy, czyli deficytu. Nawet silny dolar nie spowoduje spadku cen w dolarze, a dla krajów niedolarowych będzie jeszcze wyższy.
W USA i większości krajów Europy działają czynniki dezinflacyjne, bo jest ciepła zima, a wcześniej były oczekiwania wysokich cen surowców energetycznych. Na froncie w Ukrainie nie ma niepokojących informacji, bo ze względu na pogodę żadna ze stron nie jest w stanie przesunąć się ze sprzętem. Dlatego teraz nastroje mamy dobre, rynek oczekuje umacniania się euro.
Reklama
Tymczasem od 2008 roku mamy długoterminowy trend spadkowy euro do dolara. Dla Rafała obecne umocnienie wspólnej waluty to tylko korekta w tym trendzie. Fundamentalnie strefa euro ma więcej problemów niż USA (niejednorodność fiskalna) oraz mniej konkurencyjną gospodarkę niż Stany. W ciągu dwóch lat zdaniem Rafała eurodolar spadnie poniżej 0,80.
Gdy spojrzeć na 50-letni wykres koszyka walut europejskich, a potem euro do dolara, widać, jak gwałtowne w historii potrafią być długoterminowe ruchy na rynku walutowym (np. w latach 80. XX wieku). W poprzedniej dekadzie euro się trzymało do dolara, bo inflacja w strefie euro była niższa niż w USA, co zwiększało atrakcyjność euro.
Jeśli dziś dane będą dobre, np. 6,3% (prognoza 6,5%, poprzednio 7,1%), to euro umocni się o figurę (jedno oczko na drugim miejscu po przecinku, czyli np. z 1,085 do 1,075). Jeśli będą gorsze od prognoz (np. 6,7%), to spadnie o dwie figury, czyli np. z 1,075 do 1,055. RB uważa, że będą lepsze od oczekiwań.
Dolar jest tą walutą, która cieszy się największym zaufaniem globalnie, widać to też po wykresie funta do dolara.
📣Kto ma rację? Rynki oczekują obniżki stóp przez Fed w tym roku, a Fed ma inne zdanie.
Rynki inaczej wyceniają skalę podwyżek stóp (4,8%, a nie 5,1%, jak mówi Fed) i czas rozpoczęcia obniżek stóp (rynek: w tym roku, Fed: w tym roku obniżek nie będzie). Czy rynek może mieć rację? Jeśli inflacja w Stanach spadnie mocniej, niż się teraz zakłada, to niewykluczone, ale to nie jest tak, że rynki (czytaj: inwestorzy) są w stanie trafnie zaprognozować przyszłe wydarzenia (co widać choćby po dzisiejszym poziomie inflacji; przed rokiem nikt się tego nie spodziewał).
Wiele zależy od tego, co się wydarzy – lub nie – w Europie. Dziś jesteśmy w innym świecie niż ten znany z poprzedniej dekady, w świecie proinflacyjnym (demografia plus deficyty surowcowe i deglobalizacja). To jest zupełnie inny cykl.
Spowolnienie w UE i USA jest już wycenione w cenach surowców. Zmiana polityki Chin to fundamentalna zmiana, której rynki się nie spodziewały i która podbije ceny surowców (miedzi, złota, ropy). Chiny przygotowują się do konfrontacji z USA, co widać choćby po wyprzedawaniu przez Pekin obligacji amerykańskich i kupowaniu złota. Musi też zabezpieczyć sobie dostęp do surowców. Zdaniem RB Chiny będą gotowe do takiej konfrontacji za około 5 lat. Do tego kraje europejskie zwiększają wydatki na zbrojenia, to zwiększy popyt na czynniki strategiczne w ciągu następnych 2-3 lat.
W konsekwencji w USA inflacja będzie spadać do czerwca, a druga połowa roku przyniesie ponowną falę silnego wzrostu cen. Zdaniem RB drugie półrocze będzie fatalne na rynku obligacji długoterminowych.
📣Miliarder poleca słuchać rynku długu, a nie Fedu.
Jeffrey Gundlach, który dorobił się miliardów na rynku długu, uważa, że 2023 będzie rokiem obligacji i słabym okresem dla rynków akcji, bo gospodarka będzie mocno hamowała. Rafał uważa, że rynek akcji będzie bardzo zmienny, ale niekoniecznie spadnie do 3 tys. pkt, natomiast obligacje przez jakiś czas mogą jeszcze dać zarobić.
📣Oczekiwania inflacyjne w strefie euro spadają zaskakująco szybko.
Przegląd prognoz kursu euro z minionych kilku miesięcy: we wrześniu i październiku niemal wszystkie komentarze zakładały wielką słabość euro, dziś mówią zupełnie coś innego. Pytanie, czy tłum nie podąża w stronę kresu płaskowyżu i zaraz nie spadnie z krawędzi. Po drodze mieliśmy dużo szczęścia (megałagodna zima), ponadto Christine Lagarde stała się bardziej jastrzębia, niż ktokolwiek przypuszczał.
Od sierpnia deficyt handlowy strefy euro się zmniejszał (ceny surowców). Jeśli teraz zaczną rosnąć (aktywizacja Chin, która trochę pomoże Europie, której gospodarka jest z Chinami sprzężona, ale więcej jest czynników negatywnych).
📣Same byki na euro, czyli niepokojąca jednomyślność.
Inwestorzy z Wall Street gremialnie wierzą, że właśnie zaczyna się ruch wzrostowy na euro i eurodolar sięgnie szybko 1,10% (Credit Agricole). RB przypomina, że jesienią nikt nie wierzył w osłabienie dolara. Dziś nastroje na rynku walutowym jest zupełnie inne. Zdaniem Rafała albo dolar już zacznie się umacniać do euro, albo poczeka jeszcze do mniej więcej kwietnia.
W czasie spowolnienia dolar zachowuje się lepiej niż inne waluty, bo w porównaniu ze strefą euro a mocniejszą gospodarkę.
A do tego coś pewnie jeszcze wpadnie.
📣I oczywiście pytania, tematy, komentarze…
W lutym i w marcu będziemy żyli tematem upadłości firm w Polsce, to pogorszy sentyment do złotego. Trzeba odróżnić krótkoterminowe ruchy od długoterminowych trendów, a od kilkunastu lat złoty jest w trendzie spadkowym wobec dolara.
Rafał Bogusławski i Robert Stanilewicz
Zapraszamy!!
12.01.2023



Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Przejdź do logowania